Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Madź

Rejestracja: 30 kwi 2011
Poza forum Ostatnio: 30 maj 2018 23:25
*****

Moje posty

W temacie: Marcowe pogaduchy :)

18 marca 2017 - 01:20

@magdaaaaa mi tam bardziej karaluchy, wszelkie inne robale i pająki przeszkadzają. Mrówki mam u siebie za frajer :P

@karatetyka starość Cię dopadła i dziadziejesz <lol>

@Madzik :) zdrówka dla Krasnala :*

Dzięki bogu, już weekend !

W temacie: Marcowe pogaduchy :)

12 marca 2017 - 10:49

@magdaaaaa, gdzieś Ty była? :shock: Pisz jak wrażenia i fotki koniecznie wrzuć! Jestem dziwna, więc walnę prosto z mostu - jak tam u nich z robactwem, pająkami, wężami i innymi takimi? Marzy mi się prawdziwy urlop, ze słońcem dzień w dzień, ale jak gdzieś jest jakieś takie paskudztwo to to horror a nie urlop :lol:

@elizabeth, długo mnie nie było kurde no... Kupiliście to łóżko? Nie wiem jak same ramy w Ikei wyglądają, ale my kupowaliśmy materac 140 czy 160x200 za 100 euro na początku i spaliśmy na nim na ziemi. W życiu nie wstawałam tak wypoczęta! A nawet wysoki nie był, bo chyba 13cm miał.

W temacie: Lutowe pogaduchy :mrgreen:

04 lutego 2017 - 01:15

@elizabeth myśleliśmy, że tylko kabel i Buc dosztukował.... na drugi dzień już nie chodziła. Jak przyjechał fachowiec okazało się, że w tą rurkę przez którą idzie gaz też wsadził zęby! No menda. Naprawa w najlepszym wypadku kosztowałaby połowę kwoty jaką na lodówkę wydaliśmy a w najgorszym (silnik niby chodził, ale facetowi już dźwięk jaki wydawał się nie podobał i nie gwarantował, że jak wymieni kabel, naprawi rurkę i napełni freonem to on podejmie prawidłową pracę) przekraczała jej wartość :/
Kij z tym, że dobrał się do niej przed świętami, bo znajomi pożyczyli nam swoją starą małą lodówkę ;) Najgorsze było to, że następnego dnia przyjeżdżali teście i przywieźli mięsko z Polski :lol: dobrze, że tym razem mnie posłuchali i kupili wszystkiego po trochu :P

A życie na kartonach nie jest takie złe, o ile trwa krótko <lol>
Jak mnie wkurzał wieczny bajzel wszędzie! Zresztą u nas do niedawna jeszcze kuchnia stała "otworem" , kupiliśmy same obudowy szafek, bo całość przy meblowaniu mieszkania to dość duży koszt i dopiero niedawno dokupiliśmy szuflady, fronty, drzwi i resztę niezbędnych pierdół. Dziwię się, że Buc na samo słowo "Ikea" nie ucieka mi z domu :P
I też mnie przy tej kuchni szlag już trafiał, bo niby wszystko w szafkach, ale bez tych drzwiczek itp. to choćbym miała na błysk posprzątane i z podłogi dziecko mogłoby jeść - no nie wyglądało na posprzątane :/

W temacie: Pogaduszki styczniowe! :)

25 stycznia 2017 - 12:50

@elizabeth, ja wiem, dlatego z przymrużeniem oka to napisałam

My nawet zmywarkę mamy podzieloną, ja wstawiam i włączam a on to potem wypakowuje - chyba, że ogarnia całą kuchnię od A do Z to wiadomo, że nie czeka na mnie. Z praniem tak samo to działa, ja nastawiam, on rozwiesza. Chyba, ze śpię w sobotę po nocnej zmianie to ogarnie całość :mrgreen:

W temacie: Pogaduszki styczniowe! :)

24 stycznia 2017 - 23:56

@mloda o ja cieeee, chyba bym po ścianach chodziła, tyle czasu w szpitalu :shock:

Same brzuchatki to i widzę pogaduszki się ciążowo/bobasowe zrobiły ;-) a pamiętam to oburzenie kiedyś, żeby o dzieciach to w maminych pogaduchach pisać :lol: Teraz to by tu chyba 4 posty zostały!

Bry!
Byłam pewna, że się w grudniu witałam i pisałam, a to mi się najwidoczniej śniło, bo nic nie ma :P Święta przeleciały migusiem, sylwester na leżąco - o 23:55 budziłam Buca, żeby wstał, bo młoda niestety dotrwała do północy i idziemy fajerwerki oglądać <lol> jak ja się postarzałam to jest niesamowite.
9 stycznia skończyły się ferie świąteczne młodej, teraz my "urlopujemy" - mąż przeszczęśliwy, że mu żona wypisała wniosek o urlop bo trzeba mieszkanie odświeżyć :lol: za to jak się spręża, żeby mu czasu na odpoczynek zostało! Zaraz środa a on już kończy! Czyli da się :P
Ja jutro muszę za to kuchnie ogarnąć po tym bajzlu, i jeden dzień na porządkowanie szaf przeznaczyć a tak to laba aż do poniedziałku. Książki mam, podjadę jeszcze tylko do polskiego sklepu po jakieś 10 paczek słonecznika i hulaj dusza, piekła nie ma :mrgreen: