Ja swojej pierwszej miesiączki szczerze mówiąc w ogóle nie pamiętam. Nawet nie pamiętam, czy miałam 10 lat czy na przykład 13 - amnezja! Nie przypominam sobie też, jakiegoś strasznego stresu z tym związanego. w ogóle nie przekonuje mnie idea popularnych coraz bardziej imprez z okazji uczczenia tego faktu. Moje osobiste zdanie jest takie, że to dość sztuczne. Warto natomiast - z punktu widzenia matki - przygotować wcześniej córkę do tego "wydarzenia". Sporo jest teraz miniporadników, którymi można się posiłkować