Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Elodi

Rejestracja: 29 lip 2008
Poza forum Ostatnio: 23 sty 2016 22:07
-----

Moje posty

W temacie: Wrześniowe pogaduchy (:

23 września 2015 - 16:54


my się jeszcze nie znamy...

A no nie, witaj ;)

 


Dziadzia ciężko chory.

Dużo siły życzę!

 


mogę zacząć pracę od zaraz.

Gratuluję, oby jak najlepiej się układało :)

 


sałatkę Cezar

 

Mrrr, ja na szybko to odgrzałam pierogi, nie ma co porównywać :P

 

Wróciłam z pracy, ale coś zmęczona. Szybka kawa i jeśli nie pomoże, to chyba się przekimam na chwilę. Dziś nie mam zamiaru stać w kuchni przy papryczkach chilli :P Biorę książkę do ręki i się relaksuję ;) Wczoraj od bardzo długiego czasu obejrzałam bardzo fajny, austriacki horror i mam ochotę na więcej, już mnie zmęczyło bezsensowne przeglądanie internetów ;P


W temacie: Czarna Samica Kruka - opętanie czy schizofrenia?

22 września 2015 - 17:03

No wydaje mi się, że człowiek zdrowy po łóżku rzucać się nie będzie, więc na pewno wszelkie objawy tego, co jedni nazywają opętaniem, inni będą nazywać chorobą. Wszystko zależy od tego, czy ktoś usilnie wierzy, że demoniczna siła jest tutaj problemem i TO ludzie wierzący nazywają opętaniem, ja natomiast jako osoba niewierząca nazwałabym to chorobą, czy psychiczną, czy inną, ale na pewno chorobą.

 

Chyba rozchodzi się o to, co mamy w głowie i w co wierzymy. Jedni widzą diabła w ludzkiej skórze, ja widzę człowieka chorego, któremu przydałaby się wizyta u lekarza :P


W temacie: Wrześniowe pogaduchy (:

22 września 2015 - 16:44


w weekend wesele kuzynki

 

W takim razie życzę Ci udanej imprezy @inqaa :-) Wytańcuj się jak należy :-D

 

 

 


czy też przez to, że @ tuż tuż

 

@karatetyka, chyba zapomniałam, co ma na mnie teraz największy wpływ :-P Oczywiście, że nadchodząca małpa :lol:

 

 


a tak zdążyłam już posprzątać, ugotować prowiant na cały dzień do pracy i dokończyć oglądanie filmu.

 

Ileż to radości człowiekowi daje, jak ma poczucie, że coś zrobił :-D

 

 

 


@Elodi  fajnie Cię widać po tak długiej przerwie   zostaniesz chyba na dłużej ? 

 

Chyba tak szybko nie zniknę :-) Raz dziennie tego posta naskrobać mogę xD

 

 

 


W niedzielę farbowałam włosy po raz pierwszy od hoho i jeszcze dłużej - jakieś 3 lata. Nawet fajnie wyszło. Lubię siebie w rudościach 

 

Ja też lubię patrzeć na rudości :-D ale tylko kobiece rudości :-)

 

No to mamy wtorek! W pracy jakoś przyzwoicie minęło, a i dziś mam zdecydowanie lepszy nastrój niż wczoraj :-) Zjadłam na szybkiego krokiety i idę walczyć znów z harissą, bo obiecałam teściowej, to się z tego wywiążę :-) Międzyczasie jak się papryczki suszone będą nawadniać, poczytam Was trochę, a potem sięgnę do Kinga :-) Jeszcze jakieś 1000 stron przede mną i szczerze nie wiem, kiedy ja to przeczytam.

 

Wieczorem planuję relaks dla skóry, kilka zabiegów i lenistwo błogie do czas aż mi się mój połówek zjawi- wtedy pewnie trzeba będzie i coś do jedzenia zrobić, i jakoś zabawiać :-P

 

Kawy bym się dobrej napiła, a mam tylko jakiś świński, rozpuszczalny badziew :roll: Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...

 

Buziaki :-*


W temacie: Wrześniowe pogaduchy (:

21 września 2015 - 18:50

@Melodia19 Ciebie również miło widzieć :-)

 

Widzę, że prace wrą po całości, podziwiam za cierpliwość ;D I życzę, żeby remonty skończyły się jak najszybciej ;)

 

No to mamy poniedziałek... Chyba nie ma sensu psioczyć, że już po weekendzie, ale jakoś tak te zmiany pogodowe źle na mnie wpływają i tylko bym marudziła :P Dopiero co usiadłam, po pracy wybrałam się na spożywcze zakupy, bo miałam w planach zrobić kolejną, tym razem większą porcję pasty harissy i spędziłam w kuchni ostatnią godzinę dla małego słoiczka pasty... Trzeba będzie rozważnie z niej korzystać ;) Szykowałam się, by przygotować też słoik dla rodziców, którzy przyjadą na weekend i dla teściówki, ale chyba rozłożę to na dwa dni, bo się wykończę xD

 

Teraz chwila relaksu, herbata i książka, bo za jakiś czas pewnie połówek zawita.

 

Miłego wieczoru dziewczęta ;)



degustowaliśmy jego sake i wino domowej roboty

Zapraszam do siebie, mam własnej roboty jeżynowe i z winogron :D

 


robiliśmy sobie z M. tortille i jestem pod wrażeniem, że to takie tanie i dużo wychodzi i mało roboty jest.

 

a jakie pyszne ;) Lubię placki, bo można wrzucić do nich dowolne składniki, z dowolnym sosem, czyli zrobić przysłowiowe czyszczenie lodówki ;D Ostatnio robiłam takie zawijane w ślimaczki z pstrągiem surowym, chrzanowym serkiem, papryką, rukolą - na zimno i wyszło przepyszne :)


W temacie: Sushi

20 września 2015 - 18:33


Ale wracając do tematu robiłam sama sushi, jako sładniki wybrałam łososia, serek philadelphia, awokado i rzodkiewkę

 

Miałam przyjemność robić sushi dwa razy, dodałam do tego jeszcze zielony ogórek i marynowaną rzodkiew, a oprócz łososia był jeszcze tuńczyk ;-)

 

Najgorszą sprawą jest chyba ten felerny ryż, bo jak się zrobi gniota, to niedobrze, a jak się zrobi za rzadki, to nie będzie się kleić :P

 

Dla mnie był to też proces czasochłonny, ale częstsze ćwiczenia pewnie skróciłyby ten czas ;) Szkoda tylko, że nie jest to taki tani interes i pozwalam sobie tylko na kupne od czasu do czasu, albo ewentualnie jak goście przychodzą to można zrobić dużo ciekawych wariacji na ten temat i wszyscy się tym ryżem zakleją :P