Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przysięga małżeńska


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#41 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 09 sierpnia 2012 - 19:15

ja uwazam , ze tekst przysiegi podczas slubu koscielnego, jak i przysiegi podczas ślubu cywilnego zawieraja to co najwazniejsze i nie czuje potrzeby aby osobiscie wymyślać jakąs inna formułkę. poza tym to sa tylko słowa , życie to życie :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#42 Maona

Maona
  • Użytkownik
  • 316 postów

Napisano 14 sierpnia 2012 - 14:08

To po co przysięgać, skoro "życie to życie"? Po co obiecywać, jak się nie zakłada dotrzymania słowa?
He who asks is a fool for five minutes, but he who does not ask remains a fool forever.

#43 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 25 stycznia 2013 - 22:58

Ostatnio czytałam jakiś wywiad ( wiem, że wstyd, ale nie pamiętam z kim :roll: ), który dotyczył między innymi związków i ślubów.
Babeczka powiedziała, że może przysięganie " i że Cię nie opuszczę aż do śmierci" lepiej by było zastąpić obietnicą, że będziemy razem tak długo, jak długo będziemy potrafili się nawzajem kochać i uszczęśliwiać. Miałaby to być obietnica, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby ten stan utrzymać najdłużej jak to będzie możliwe. :-)
Na początku mnie to bardzo zdziwiło i raczej nie podobało. Bo jak to tak? Bez "aż do śmierci"? Ale tak na spokojnie myśląc, przyznaję jej dużo racji. Przecież tam nie ma zamkniętej furtki na bycie razem do końca, za to jest obietnica, że po ślubie nadal będziemy się starali, troszczyli o związek i o szczęście ukochanej osoby.

Generalnie nie chciałabym zmieniać tekstu przysięgi, ale jej słowa mnie poruszyły w pewien sposób. ;-) Rozmawiałam o tym z Brzydkim. Podczas gdy będziemy na głos przysięgali, chciałabym żebyśmy złożyli też taką niewypowiedzianą obietnicę. Obietnicę, że zrobimy wszystko, żeby nasze "aż do śmierci" nie stało się w pewnym momencie męczarnią, a raczej było czymś bardzo naturalnym- bo skoro nam dobrze, to znaczy że żadne nie chce odejść z własnej woli, a nie dlatego, że jest związane przysięgą.
:-D

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#44 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 26 stycznia 2013 - 10:59

Dla mnie sam tekst jest trochę bez sensu. A to dlatego, że jest on taki wyuczony, wyklepany. Pary podczas ślubu tak się denerwują, że często się mylą i raczej jakoś nie wierzę, że w tym momencie czują to co mówią.
Często fotografuję śluby i pary zamiast do siebie mówią do mnie, wcześniej uczą się na pamięć tego co mają powiedzieć, a po mówią, że nie pamiętają tego momentu bo tak się denerwowali. Więc dla mnie to trochę bez sensu.

Co innego nakładanie obrączek, ale bez słów, bez formułek, patrząc sobie w oczy, ewentualnie mówiąc coś ale do siebie. Szczerze i od siebie.

A żadna przysięga nic sama nie daje, albo ludzie będa się starać albo nie. I bez przysięgi i z nią będzie to samo.

Każdy z nas urodził się ateistą


#45 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 26 stycznia 2013 - 12:29

że może przysięganie " i że Cię nie opuszczę aż do śmierci" lepiej by było zastąpić obietnicą, że będziemy razem tak długo, jak długo będziemy potrafili się nawzajem kochać i uszczęśliwiać.

tak samo mówi moja babcia, że lepiej byłoby zamienić tą formułę ;-)

A to dlatego, że jest on taki wyuczony, wyklepany

mi tez się to nie podoba, szczególnie że na większości ślubów brzmi to co najmniej tak jakby było tylko wyklepywane z pamięci a nie mówione prosto z serca, choć może tylko mi się tak wydaje <bezradny></span>

Ja chciałabym ułożyć swoją własną przysięgę :->

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#46 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 26 stycznia 2013 - 12:47

Może i faktycznie byłoby inaczej,jakby te słowa przysięgi mówione były tak od siebie prosto z serca.

szczególnie że na większości ślubów brzmi to co najmniej tak jakby było tylko wyklepywane z pamięci a nie mówione prosto z serca, choć może tylko mi się tak wydaje

Czasami odnoszę podobne wrażenie. :-)

poza tym to sa tylko słowa , życie to życie


No tak, tylko ,szkoda,ze to tylko czasami słowa i cieżko niektórym wytrwać w obietnicy. :-)

#47 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 26 stycznia 2013 - 22:02

brzmi to co najmniej tak jakby było tylko wyklepywane z pamięci a nie mówione prosto z serca


Ja cały czas się łudzę, że nasz przysięga mimo że w wersji tradycyjnej, będzie jak najbardziej z serca. :-D
Z całego ślubu/wesela najbardziej czekam na ten moment. ;-)
Eh, ile jeszcze? :-P

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#48 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 26 stycznia 2013 - 22:52

Przysięgi małżeńskie na ślubach humanistycznych:

Drogi Miłoszu, przysięgam Ci że będziesz mógł się o mnie troszczyć, być obok mnie w chwilach radości i smutku, w momentach moich porażek i sukcesów. Obiecuje Tobie, że będziesz mógł słuchać moich wrażeń dnia codziennego, robić mi poranne kawy, piec ciasta i nosić moje ciężkie torby, obok mnie zasypiać i obok mnie się budzić. Przyrzekam Ci, że będziesz mógł mnie przytulać, całować, witać i żegnać każdy wspólny dzień.

Złość się na mnie, jeśli to konieczne i przebaczaj jeśli to możliwe. Jeśli tylko chcesz to w chwilach mojej nieobecności tęsknij – kiedy wyjadę lub kiedy wyjdę do drugiego pokoju...

Obiecuje Ci, że będziesz mógł oglądać ze mną filmy i śpiewać, i tańczyć, i śmiać się, i płakać, i podjadać mi moje batony, i przysięgam, że będziesz mógł się dzielić ze mną wszystkim: myślami, materiałem genetycznym, zasobami....czym tylko zapragniesz...

------------------------------------------------
"Kochany Pawle, przysięgam Ci, że zrobię wszystko, by ta bajka trwała, a każdy dzień zadziwiał, że można czuć taki bezmiar miłości. Przysięgam Ci, że będę dbać o Ciebie, tęsknić, czekać i rozumieć. Że nie będę Cię zmieniać. Przysięgam Ci miejsce przy mnie w każdym momencie życia, w chwilach dobrych i złych. Przysięgam Ci dialog, podążanie w jednym kierunku i wspólną samorealizację. Obiecuję poszanowanie Twojej wolności, przestrzeni i prawa do własnych dążeń. Obiecuję Ci, że będę zawsze przy Tobie i urzeczywistnię nasze wspólne marzenia."
-------------------------------------------------
"… ślubuję, że będę cię szanować i troszczyć się o ciebie. Przysięgam ci, że będę dbać o nasz związek i pielęgnować naszą miłość. Moim wielkim pragnieniem jest pozostać przy tobie w zdrowiu i w chorobie, na dobre i na złe. Postaram się czerpać radość z każdej spędzonej razem chwili. Dołożę wszelkich starań, żebyśmy zdołali stworzyć razem szczęśliwą rodzinę. Nasze dzieci będę wychowywać w duchu tolerancji i miłości. W tej przysiędze wyrażam przede wszystkim swoją głęboką nadzieję, że uda nam się stworzyć szczęśliwy, tętniący życiem i miłością dom — taki, w którym każdy czuje się dobrze i do którego chce się wracać."

źródło: www.racjonalista.pl
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#49 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 11:34

Tilia, ostatni model przysięgi to taka przysięgą, o jaką mi chodziło ;-) Coś w tym stylu i jest super :!: Napisane tak, żeby nie było nudne ani zbyt 'wyzywające' - świetne :->

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#50 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 11:57

inqaa, tak, zgadzam się, takie dostojne i poważne, ale jednak nie jest takim frazesem bez sensu jak niektóre przysięgi.
;-)

#51 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 12:20

Piękne te przysięgi, ale u nas w kościele chyba nie ma możliwości zmiany tradycyjnej przysięgi na napisaną przez siebie?
Mnie nie obchodzi, czy inni pomyślą, że mówię wyuczoną regułkę, albo to co mi ktoś każe powtarzać. Dla mnie będzie to prawdziwa przysięga z serca (i mam nadzieje, że dla M. też)

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#52 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 12:55

Mnie nie obchodzi, czy inni pomyślą, że mówię wyuczoną regułkę, albo to co mi ktoś każe powtarzać. Dla mnie będzie to prawdziwa przysięga z serca (i mam nadzieje, że dla M. też)


I o to właśnie chodzi.

Uważam, że jaka by nie była przysięga to zawsze będzie trema, nie do końca będzie ona idealna, a to dlatego, że jest taki wielki nacisk na to aby wszystko w dniu ślubu było idealne. Idealny wygląd, idealny wystrój sali i kościoła, idealna zabawa itd. Czasem mam wrażenie, że niektórzy w ogóle zapominają o tym co w tym dniu powinno być najważniejsze. :)
Dla mnie osobiście przysięga składana w kościele katolickim jest najpiękniejsza, nie chciałabym zmienić w niej ani słowa. A "nie opuszczę Cię aż do śmierci" daje wyraz tego, że to co właśnie się dzieje jest niesłychanie ważne, że powinnam mieć świadomość, że właśnie z tym człowiekiem będę dzieliła swoje życie już do końca i oboje musimy sprawić aby to życie było szczęśliwe i pełne miłości. Nie chcę zostawiać sobie furtki, że może to nie być aż do śmierci. Przysięga to przysięga, nie obietnica i jeśli ktoś nie jest gotowy ją złożyć w takiej formie, albo jeśli ktoś się z taką formą nie zgadza to nie powinien jej składać.

I jeszcze do obrączek chciałam nawiązać. Tam również wypowiadamy słowa "przyjmij tę obrączkę na znak mojej miłości i wierności". I te słowa są przez młodych wypowiadane chyba z większą swobodą po tym pierwszym przełamaniu lodów. :D

Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#53 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 13:08

Czasem mam wrażenie, że niektórzy w ogóle zapominają o tym co w tym dniu powinno być najważniejsze. :)

Tu się zgadzam i po wielu ślubach mam wrażenie, że jest to w przerażającej większości niestety.

Przysięga to przysięga, nie obietnica i jeśli ktoś nie jest gotowy ją złożyć w takiej formie, albo jeśli ktoś się z taką formą nie zgadza to nie powinien jej składać.

Tylko kościół nie zostawia innej opcji, a to że komuś się ona nie podoba lub wolałby powiedzieć coś co czuje sam a nie powtarzać nie znaczy, że nie jest gotowy.
I to, że ktoś powie "aż do śmierci" a inny tego nie powie nie oznacza, że inaczej lub gorzej kocha.
Tu chyba o to chodzi, że to jest najwazniejszy moment podczas slubu i fajnie jakby kazdy mówgł powiedzieć to co czuje naprawdę. Przeciez nie ważne w sumie co powie skoro wierzy, że skałda obietnicę przed Bogiem.

I jeszcze do obrączek chciałam nawiązać. Tam również wypowiadamy słowa "przyjmij tę obrączkę na znak mojej miłości i wierności". I te słowa są przez młodych wypowiadane chyba z większą swobodą po tym pierwszym przełamaniu lodów. :D

W cywilnym nie ma wypowiadanych słów.

#54 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 13:39

I to, że ktoś powie "aż do śmierci" a inny tego nie powie nie oznacza, że inaczej lub gorzej kocha.


Gorzej kochać się nie da, a inaczej kocha każdy według mnie, ale mi raczej chodziło o fakt, że jeśli ktoś nie zgadza się z formą przysięgi w kościele to nie powinien jej składać. To tak jakby brać ślub w kościele katolickim "nie wierząc w kościół".

Tu chyba o to chodzi, że to jest najwazniejszy moment podczas slubu i fajnie jakby kazdy mówgł powiedzieć to co czuje naprawdę. Przeciez nie ważne w sumie co powie skoro wierzy, że skałda obietnicę przed Bogiem.


Ja akurat powiedziałam dokładnie to co powiedzieć chciałam. Prosto z serca, z wielką tremą i z ogromną świadomością tego jakie słowa wypowiadam.

Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#55 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 13:57

Gorzej kochać się nie da, a inaczej kocha każdy według mnie, ale mi raczej chodziło o fakt, że jeśli ktoś nie zgadza się z formą przysięgi w kościele to nie powinien jej składać. To tak jakby brać ślub w kościele katolickim "nie wierząc w kościół".


No chyba nie można stawiać na równi osoby której się nie podoba tylko sama przysięga z tą co nie wierzy. Ten kto nie wierzy tez nie powinien brać slubu w kościele, to trochę lekceważenie czyjeś wiary. Jednak sama przysięga nie jest wyznacznikiem wiary moim zdaniem. A raczej przed kim się ją składa.


Ja akurat powiedziałam dokładnie to co powiedzieć chciałam. Prosto z serca, z wielką tremą i z ogromną świadomością tego jakie słowa wypowiadam.

No i super. Ale nie kazdy to czuje. Bo może komuś brakuje jednego zdania aby była to własnie ta przysięga.


Dla mnie kazda przysięga będzie bez sensu. Ja nie musze mówić tego aby on wiedział. Jeśli będę za niego wychodziła to nie sądzę że nie będzie wcześniej wiedziała tego co czuję. Ale jakbym w tej chwili chciął coś powiedziec to fajnie jakbym mogła powiedziec coś od siebie.

#56 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 14:08

No i super. Ale nie kazdy to czuje. Bo może komuś brakuje jednego zdania aby była to własnie ta przysięga.

O! O to dokładnie mi chodziło. ;-)
Dla mnie przysięga w kościele jest piękna, trafia w sedno. Ale jest ALE. ;-)
Chciałabym, żebyśmy przysięgali oprócz tego, co tam jest zawsze, także to że będziemy się starali, nie zaniedbamy tego w myśl " przecież i tak do śmierci, to mogę przestać się spinać i olać".
Zbyt wiele razy byłam świadkiem, że "aż do śmierci" zamiast pomóc związkowi, dużo rozbroiło. <bezradny></span>
I tak po głębszym zastanowieniu, to chyba jest mi to obojętne, czy ja te słowa wypowiem, czy tylko pomyślę. Rozmawiamy o tym, więc Brzydki będzie wiedział, jak mi spojrzy w oczy. Chciałabym obiecać, że zrobię wszystko, żeby utrzymać tę miłość. I mam nadzieję, że z wzajemnością. :-)

Piękne te przysięgi, ale u nas w kościele chyba nie ma możliwości zmiany tradycyjnej przysięgi na napisaną przez siebie?

Wydaje mi się, że jest. ;-) Zalezy to też od księdza, bo nie każdy może się zgodzić.
Jeśli się mylę, to niech mnie ktoś nawróci :lol: , ale chyba możesz powiedzieć "swoją" przysięgę, ważne żebyś zawarła w niej "miłość, wierność, uczciwość, aż do śmierci". ;-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#57 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 stycznia 2013 - 14:31

ja mysle , ze przysiega jest tak skonstruowana , ze w chwili kiedy czlowiek ja wypowiada wierzy ze ta bedzie , ze bedzie wierny , uczciwy na zawsze. nie powinno sie brac slubu nie bedac pewnym , ze chce sie by bylo to wieczne.
i tu nie chodzi o to by byc z kims do smierci nawet jak ta druga osoba nie jest tego godna. chodzi o to by w chwili slubu czuc ze sie tego chce i zrobi wszystko by sie udalo.
sa ludzie ktore nawet po rozstaniu z mezem nie ukladaja sobie zycia , bo przysiegali przed Bogiem jednemu. sporo ludzi tego nie rozumie, ale skoro ktos w to wierzy ze jest to przysiega na cale zycie to ja tego niepotempiam i podziwiam.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#58 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 27 stycznia 2013 - 14:47

Z tych, które wrzuciła Tilia tylko ostatnia do mnie przemawia. Pierwsza za bardzo skupia się na osobie wypowiadającej te słowa, tak jakby tylko jej dotyczyło a tej drugiej to się ewentualnie na coś pozwala. W przysiedzę moim zdaniem powinno się powiedzieć co ja mogę zrobić dla ciebie, a nie co ty dla mnie, a to moim daniem jest ogromna różnica.
Mi tradycyjna kościelna przysięga się podoba, raczej nie czuje potrzeby jej zmieniać. Co do słów "aż do śmierci", to w KK uważa się, że tylko Bóg może zakończyć małżeństwo (po przez śmierć oczywiście), dlatego naturalne jest, że się je wypowiada bo inaczej być nie może.A skoro w całej regułce mówi się o miłości, wierności i uczciwości to właśnie to obowiązuje aż do śmierci , bo przecież nie chodzi żeby być po prostu małżeństwem aż do śmierci, tylko kochającym się małżeństwem Nawet jeśli bym ich nie wypowiedziała przed księdzem, to ta reguła i tak mnie obowiązuje , ;-)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych