Zabawne sytuacje i przejęzyczenia dzieci
#261
Napisano 21 sierpnia 2009 - 23:55
#262
Napisano 22 sierpnia 2009 - 00:10
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#263
Napisano 22 sierpnia 2009 - 00:39
To, ze po swojemu wymawia, w koncu sie dopiero uczy, mozna jeszcze przelknac
1) Siedzimy ja Natalka i Tomek, ktory udaje, ze spi. Wiec ja mowie: Natalciu, idz do wujka i powiedz mu wstawaj:) No to ona podchodzi, wdrapuje sie na to lozko, szarpie za reke i krzyczy: jujek jujek śtałaj śtałaj kałę ypij! (wstawaj wstawaj kawę wypij!
2) Bylismy na 15. sierpnia w kosciele, Sylwka małą juz nauczyla, ze ma wolac siku no i z tego tytulu juz jej pieluch nie zaklada. I stoimy cala rodzinka, Natalia mowi: mama, siku. No wiec Sylwia bierze ja na raczki, chce z nia isc do kibelka a ona na caly glos: (Marek to moj tata, czyli Natki dziadek
#264
Napisano 22 sierpnia 2009 - 00:44
Rewelacjajujek jujek śtałaj śtałaj kałę ypij!
Najwyraźniej malutka potrzebuje towarzystwaMajek, oć z nami sikać!!
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#265
Napisano 22 sierpnia 2009 - 01:12
Ja jak bylam mala lubilam przekrecac... np spodenki na wf mojej siostry to byly ćwiczynki, a ze wtedy mialam powazne problemy zdrowotne, jezdzilam do lekarza, ktory mial na imie Apolinary... nie wiem skad ja to wzielam, ale jak sie mnie siostra zapytala, jak on ma na imie, to ja jej pewna siebie: Aulimatory...
Za to moj Tomasz jak byl malutkim chlopcem - z 5 lat - poszedl do lekarza, bylo strasznie wietrznie na dworze. Lekarka mowi: ale dzisiaj wieje strasznie, a on do niej: wiatr nie wieje, wiatr piździ... ponoc jej mina byla bezcenna
Ponoc w ogole Tomasz rzucal lacina - od czego ma sie wujkow
No i wracajac do Natali: mowie jej: powiedz Tomek, mowi Pomek... wiec mowie: powiedz tata - TATA
#266
Napisano 22 sierpnia 2009 - 08:00
#267
Napisano 22 sierpnia 2009 - 09:05
ja w dzieciństwie na pomarańcze mówiłam "pomalacie"... a B. mówił "pimirańćki" to nam się tak zapamiętało z naszych rozmów
ja się zakochałam w filmie z 3 urodzin Bartka... po prostu umieram jak to oglądam... on tam taki słodziutki... biega w czerwonych spodenkach i takich wełnianych kapciach z reklamówką większą od niego i krzyczy... "bańiańki pimirańćki komu komu?!!" no ale to trzeba widzieć żeby się śmiać
albo chodził za kamerą i tylko "tatuśku a ja bede w telewizorku telaz???" ahhh i te oczka....
#268
Napisano 22 sierpnia 2009 - 09:17
ćwiczynki
Cóż za słowotwórstwoAulimatory...
Przypuszczam. Szkoda, że nie zawsze takie chwile da się uwiecznicponoc jej mina byla bezcenna
Mi mama opowiadała, że od początku mówiłam bardzo ładnie jak na dziecko i raczej nie przekręcałam wyrazów. Tylko dwie rzeczy miały swoją nazwę: skarpetki i rękawiczki po mojemu to były "sininiani" i "siapaki"
I jeszcze opowiadali mi, e zawsze kiedy wchodziłyśmy z babcią do tramwaju to miałyśmy miejsce, a wyglądało to tak:
ja:- ja cię kręcę nie ma miejsca- i łapałam się za głowę
ktoś:- niech ona już tak nie kręci
Miało się swoje sposoby, a co
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#269
Napisano 22 sierpnia 2009 - 09:53
dobre heheja:- ja cię kręcę nie ma miejsca- i łapałam się za głowę
ktoś:- niech ona już tak nie kręciproszę siadac
Miało się swoje sposoby, a co
Ja nie pamietam w tej chwili niczego
#271
Napisano 24 sierpnia 2009 - 20:10
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#272
Napisano 28 sierpnia 2009 - 21:43
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#273
Napisano 19 października 2009 - 22:27
Rodzice mi opowiadali, że kiedyś na Mszy w Kościele byłam bardzo niegrzeczna, upominali mnie i upominali, w końcu doszło do Podniesienia, wszyscy klęczą cisza dookoła a ja rozrabiam, więc mama szepce mi na ucho "bądź grzeczna bo ksiądz na ciebie nakrzyczy", a ja w czasie tej panującej ciszy i skupienia gdy ks trzymał kielich w górze na cały głos "NIE NAKRZYCZY, ON TERAZ WÓDE PIJE!"
#274
Napisano 20 października 2009 - 07:23
#276
Napisano 20 października 2009 - 11:30
NIE NAKRZYCZY, ON TERAZ WÓDE PIJE!"
no tak dzieci , potrawfia byc madzrejsze niz nam sie wydajemama ale to jest używane, już wiem czemu na ten sklep się mówi szmatol!
a ja opisze historie kobietki , któa znam , która ma adoptowanego synka.
Ma on 7 lat i kiedys zapytał o fotki jak był niemowlakiem z mamusia i mama na to ze ona go nie urodziła tylko inna kobieta, a on dlaczego mnie oddała i ona odpowieda ze czasem ktos jest tak chory ze nie moze zajac sie dzieckiem.
a on na drugi dzien z hasłem : ale to juz jst przesada zeby z powodu przeziebienia oddac dziecko
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#277
Napisano 20 października 2009 - 13:31
Moja Natalia ostatnio odwaliła... Siostra kupiła jej taką mysz nakręcaną na kółkach.. wiecie o co chodzi
#278
Napisano 20 października 2009 - 13:36
#280
Napisano 20 października 2009 - 15:39
Przez tego "ciula" przypomniałam sobie taką sytuację, która może nie jest wpadką dziecka, ale dziecka dotyczy, moja bratowa ostatnio na chrzcinach synka swojej rodzonej siostry pochyla się nad maleństwem i mówi "cio to? cio to?" na to matka maleństwa "nie nazywaj mojego dziecka ciotą"
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Restauracja Przyjazna Dzieciom |
|
|
|
📚 Angielski dla Dzieci Online |
|
|
|
co lubią jeść dzieci? |
|
|
|
Dziecieca oaza :) |
|
|
|
Imiona dla naszych dzieci |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych





















