Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...
Zdjęcie

Aktywność/ bierność w łóżku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
118 odpowiedzi w tym temacie

#21 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 15 maja 2008 - 19:39

Olciiia, próbuj, bo z tego co piszesz to boisz się że to śmiesznie wyjdzie.... a prawda jest taka że po 1. uśmiech/śmiech jest największym i najlepszym afrodyzjakiem, a po 2. każda zmiana w łóżku na pewno wprawi tylko w zachwyt Twojego połówka... ja na początku też myślałam że będzie ciężko się przełamać , ale stwierdziłam że raz się żyje i będę się dobrze bawić i to chyba sprawiło że całkowicie się rozluźniłam,... a potem to tylko cudownie było i jest :D
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#22 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 15 maja 2008 - 21:06

No dobrze... poprobuje :(
kurde To jest wlasnie ten problem przez ktory mialam ostatnio doline, a wlasciwie jego czastka musze cos koniecznie wykombinowac bo mi sie zycie sexualne wali. Serio jestem juz tak zdesperowana ze misialam to napisac, wczesniej sie wstydzilam bo to wszystko jest takie dziwne ze nie da sie tego tak latwo zrozumiec...

tak sie zastanawiam od czego mam zaczac skoro zazwyczaj bylam tylko bierna w sexie... Jezu....! ale mam doline!!!!
chcemy isc do takiego specjalnego lekarza ale dopiero w czerwcu... :-|
Podobno za malo sie klocimy... slyszalam ze jak sie jakies napiecie wytwarza pomiedzy dwojgiem ludzi to bardziej ma sie na siebie ochote.. a u nas to idealnie nie ma sie o co klocic... :-?

#23 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 15 maja 2008 - 22:53

Podobno za malo sie klocimy... slyszalam ze jak sie jakies napiecie wytwarza pomiedzy dwojgiem ludzi to bardziej ma sie na siebie ochote.. a u nas to idealnie nie ma sie o co klocic...

Nieprawda ;-) nie sugeruj się takimi opiniami ;-)
Olciiia a na gre Impke nie dało się go namówić?? :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#24 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 15 maja 2008 - 23:01

to nie ma co narzekać jak nie ma się o co kłócić:P a rozmawiałaś ze swoim połówkiem? może z jego pomocą łatwiej Ci będzie... naprawdę tylko początki są trudne
no i wiesz na siłe jak nie masz ochoty tez w sumie nie ma się co zmuszac bo efekt odwrotny :/
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#25 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 16 maja 2008 - 06:24

O impce jakos wspominalam mu kilka razy ale nie chcial za bardzo i sprawa ucichla ale mam ja na kompie sciagnieta...

I tu nie tylko o mnie chodzi... bo przez to ze ja jestem taka Tomkowi sex kojarzy sie z maxymalnym wysilkiem i mu sie nigdy nie chce tzn od jakiegos czasu tak jest i... to wszystko jest takie... :( nie wiem juz sama dlaczego tak sie stalo trudno mi teraz zaskoczyc

Balam sie ze on mnie zostawi no bo przeciez gdybym byal taka cale zycie to ladna perspektywa zony... :/ Rozmawialam z nim bardzo duzo przedwczoraj i wczoraj i widze jaki on jest kochany wiem ze mnie Bardzo kocha i ze mnie nie zostawi ciagle szukamy rozwiazan i on tez chce isc do tego lekarza no nie wiem... zobaczymy

musialam sie troche wyzalic bo juz nie moglam w sobie tego dusic a tutaj chyba troche latwiej niz kolezance ktora miwi ze ona to ze swoim dzien w dzien sie bzyka... :-/

Dolinka :( nikomu nie zycze takiego kryzysu w zwiazku,

ratuje nas tylko milosc jaka sie miedzy nami zawiazala, reszta zalezy od mojej inwencji tworczej a le to nie takie latwe...

#26 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 16 maja 2008 - 11:15

Olciiia ja też byłam kiedyś trochę bierna w łóżku (może nie całkiem, ale np. nie chciałam się kochać na jeźdzca itp),jakoś dopiero R mnie nauczył o co tak naprawdę chodzi. Sadzał mnie na siebie, kazał się ruszać, przejmować inicjatywę. To on mi pomógł. No i teraz jest... mmmmmm. Najlepiej na świecie. A i on mi mówi, że z nikim nie było mu tak dobrze do tej pory... :mrgreen:

#27 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 16 maja 2008 - 11:33

Olciiia, wiem ze to marne pocieszenie ale powiem Ci że ja jakieś 4 m-ce temu też miałam taki kryzys , trwał około pół roku.... katastrofa.... sęk w tym że u mnie facet nie bardzo chciał... okropnie się czułam już sama nie wiedziałam co zrobić... fakt faktem zmagał się z róznymi problemami i zestresowany chodzil.. stwierdziłam że odpuszczę bo ja wtedy sie starałam i powiem szczerze że poczekałam trochę i jakoś zaczęła sie sprawa normowac, teraz już jest super, może nie codzień ale jak już to jest bosko... :) a nie ma problemu którego nie da się rozwiązac jeśli obydwoje tego chcecie :) trzymam kciuki :*
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#28 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 16 maja 2008 - 12:37

Olciiia, ale ten problem Wasz wziął się z braku aktywności z Twojej strony? tzn, że Ci się po prostu nie chce kochać, nie odczuwasz tej potrzeby czy po prostu o to, że brak jest inicjacji z Twojej strony czy po prostu jak się kochacie to "leżysz jak kłoda"? może najpierw podkręć go jakimś striptizem? a wcześniej jak było ?

#29 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 16 maja 2008 - 14:38

Nie nie nie :) juz wszystko tlumacze bylo to tak ze w sumie to ja mam czesto ochote na sex i kiedys bylo normalnie bez zarzutow ale Tomek mi powiedzial ze lubi dominowac w zwiazku i w lozku tez i to mi sie spodobalo... ogolnie rzecz biorac zawsze sie troche ruszalam znaczy tylkiem np :P albo na jezdzca to tez ja. ale na tym si ekonczylo i zawsze jak juz byl finisz to Tomek byl bardzo zmeczony i ostatnio przestal sie mna interesowac pod wzgledem sexualnym jakby mial taka bariere od razu mysli ze bedzie taki wykonczony... ja nie wiedzialam co sie dzieje skakalam kolo niego w kieckach bez majtek itd ale nic nie dzialalo myslalam ze akurat zmeczony bylczy cos, powiedzial mi ze jak zaloze kabaretki ponczochy to moge do niego przyjsc... :-|

pomijajac sfere sexu bylo i jest przecudnie tylko sex jest BARDZO rzadko, komus moze przyjsc do glowy ze mnie moze zdradza ale to jest wykluczone jestem pewna na 1000 proc..

Tak sie do tej mojej roli podwladnej przyzwyczailam ze nie mam pojecia jak zacz :-? ac sie zmieniac... i boje sie zrobic 1 krok bo jestesmy teraz po rozmowie niejednej i boje sie ze jak ja znowu zaczne sie do niego lasic to on znowu spasuje

juz mu sie spytalam wprost czy go w ogole nie podniecam bo to okropne jak facet cie nie chce... to zwiazek nie ma sensu... ale wytlumaczyl mi o co chodzi troche tego nie rozumiem ale zaczelam zauwazac ze faktycznie to wszystko moja wina

#30 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 16 maja 2008 - 23:14

Olciia to nie Twoja wina nic z tych rzeczy;)
ja często domiuje w łóżku , ale czasem to moj misiek lubi byc tym co rzadzi :-P
Dołączona grafika

#31 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 16 maja 2008 - 23:22

sweet Shanti Co chcesz przez to powiedziec?

#32 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 16 maja 2008 - 23:32

że czasem nie kazdy ma ochote na sex;)a Tobie nie powino przejsc przez mysl ze moze dlatego ze go nie podniecasz
Dołączona grafika

#33 milli

milli
  • Użytkownik
  • 477 postów

Napisano 17 maja 2008 - 19:16

Moze to przez stres, zmeczenie tak sie dzieje. Czlowiek nie jest maszyna. Ja po sobie widze ze sa takie okresy kiedy w ogole nie jestem zainteresowana seksem, ale z czasem to przechodzi
Live as you will die tommorow Dream as you will live forever

#34 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 17 maja 2008 - 23:13

Moze i faktycznie mielismy ostatnio sporo stresu bylam straszona sadem i takie tam, moze to o to chodzi powiem wam ze ostatnio po tej rozmowie dzuzo sie zmienilo zobaczymy co bedzie dalej mam nadzieje ze to nie tylko chwilowe ale w drodze do polski w pociagu ... :oops: :oops: :oops: zrobilam mu francuza bylismy sami w przedziale oczywiscie i bylo super, Tomek proponowal mi co swiecej ale sie cykalam :Pglupio sie przyznac ale musialam sie pochwalic bo dla mnie to cos na tym etapie,chociaz wczesniej juz raz to zrobilam w takich okolicznosciach 8-)

... i teraz sie zastanawiam czy on to robi zeby mnie jekos zachecic chwilowo i pozniej bedzi e jak bylo :-/
czy to znak ze on robi 1 krok i jam mam sie bardziej wykazywac jak sadzicie?

#35 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 18 maja 2008 - 08:51

Ale ja nadal nie rozumiem o co mu dokładnie chodzi. bo z tego co piszesz to wcześniej mu to pasowało a terz nagle coś mu przestało pasować.. a że jest zmęczony...no cóż, w zasadzie oprócz pozycji na jeźdzca to jednak facet musi mieć tą dominującą rolę i bardziej się zmęczy :P
może mu chodzi właśnie nie tylko o to, żebyś go kusiła w spódniczkach bez majtek, ale też żebyś sama zaczynała pieszczoty... tak mi się wydaje z tego co piszesz :)
i nie martw się, to na pewno nie chodzi o to, e go nie podniecasz...nie wierze, żeby faceta nie podniecała fajna laseczka w spódniczce gotowa na sex :D

#36 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 18 maja 2008 - 09:03

hehe dzieki Kociaku to mile co napisalas ale mis ie wydaje ze tu chodzi o to zebym byla taka drapiezna i bardzo zdecydowana i zeby wszystko co robie mialo pazur... mamnadzije ze mnie rozumiesz, a ja jestem typowa romantyczka i jakos jak na razie nie potrafilam zmienic sie w taka.... w taka bezwzgledna sado... :/

zauwazylam ze on lubi np jak sie ze soba droczymy na zarty jestesmy do siebie troche zlosliwi i wtedy chyba ma na mnie wieksza ochote ja nie wiem jak to jest troche to nienormalne,
i tak jest od tej klotni tak sobie na zarty dogryzamy i widze ze mu sie to podoba, bo zawsze bylo wszystko idealnie taka wrecz sielanka wszystko bylo dobrze i nie bylo nic na NIE ( nie wiem czy mnie zrozumiesz bo to takie dziwne)

[ Dodano: 2008-05-18, 10:05 ]
a wszystko zazwyczja ja zaczynalam i wlasnie to mnie troch eboli bo chcialabym czuc ze to on bardzo tego chce...

[ Dodano: 2008-05-18, 10:09 ]
Moge jeszcze dodac ze teraz jestem jeszcze do dzis w polsce i od piatku wieczora nie widzelismy sie kazdy ma swoje sprawy do zalatwienia ale to popieram wiem ze on byl wczoraj na imprezie mialam nadzieje ze troche od siebie odpoczniemy moze to cos zmieni ze sie wybawi... mysle ze dobrze ze tak sie stalo, a dzis jedziemy razem do mojej babci i postanowilam sobie ze wcale nie spytam jak bylo wczoraj... musze byc twarda...

#37 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 18 maja 2008 - 09:53

Dzisiaj ja opisze swoj problem, z ktorym zmagam sie juz od bardzo dawna, ale dopiero teraz umiem o nim rozmawiac. Otoz, glupie to, ale nie umiem sprawic przyjemnosci facetowi :-( <chlipaj12></span> <bezradny></span> W lozku zawsze jestem ta bierna, bo nic mi nie wychodzi :-? Jak chcemy kochac sie na jezdzca, to penis ciagle ze mnie wypada, co mnie denerwuje, a jak juz jakos to opanuje to szybko sie mecze, nie czerpiemy z tego zadnej przyjemnosci <bezradny></span> Dlatego unikam jak ognia przejecia inicjatywy w lozku, bo nie chce dalej sie frustrowac <bezradny></span> Wczoraj mielismy ochote na <sex></span> ale ze mam @ no to kicha, wiec sie zajelam moim miskiem.... ale ja nie wiem, co ja robie zle.... nawet tego sexu oralnego nie umiem opanowac.... staram sie, no ale jemu moze jest przyjemnie, ale wogole tego nie widze......ja nie wiem, moze sie po prostu nie nadaje do <sex></span> :cry:

wczoraj to sie juz rozryczalam.... pogadalismy......powiedzial mi, ze dla niego to nie problem,ze musze sie jeszcze troche nauczyc, ale mimo wszystko jest mu ze mna dobrze i na zadna inna by mnie nie wymienil...nie wiem ile w tym prawdy, moze chcial mnie tylko pocieszyc, bo ryczalam jak bobr <chlipaj12></span> W kazdym razie dla mnie jest to ogromny problem, wiem ze tylko z jego pomoca moze udac sie go pokonac.... Ale jestem dzis w takim dolku, ze chyba w to nie wierze :cry: Czuje sie okropnie :cry:

#38 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 18 maja 2008 - 11:16

[quote name="Madzik <sex></span> :cry: [/quote] teraz to już wymyslasz troszkę ;-)

[quote name="Madzik Dołączona grafika
Dołączona grafika

#39 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 18 maja 2008 - 11:41

nie od razu wszystko wychodzi tak jak powinno


wiem, tylko ze my uprawiamy sex juz od 3 lat, a ja dalej stoje w miejscu... :-/ choc jak teraz patrze na to juz bardziej obiektywnie, to prawda jest taka, ze ja rzadko kiedy probowalam cokolwiek zrobic.... a jak juz sprobowalam i nie wychodzilo, to tracilam na to ochote i nie ponawialam proby..... za bardzo sie poddawalam i chyba za powaznie podchodzilam do sexu..... <bezradny></span> zawsze on sie wszystkim zajmowal, bylo mi dobrze i wygodnie.... teraz chcialabym to zmienic..... <bezradny></span>

#40 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 18 maja 2008 - 11:53

chyba za powaznie podchodzilam do sexu.....


nie zawsze jest perfekcyjnie, i moim zdaniem nie powinno być do końca perfect
perfect to tylko w filmach ;-)
trochę śmiechu, zrozumienia ale bliskość i tak wszystko 'tuszuje' :)
sex to nie "muszę zrobić coś dobrze, bo jak nie to..koniec" no jak to tak ? :) to nie jest śmiertelnie poważna sprawa :)
nie ma mnie tu i nie będzie.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych