Aktywność/ bierność w łóżku
#21
Napisano 15 maja 2008 - 19:39
#22
Napisano 15 maja 2008 - 21:06
kurde To jest wlasnie ten problem przez ktory mialam ostatnio doline, a wlasciwie jego czastka musze cos koniecznie wykombinowac bo mi sie zycie sexualne wali. Serio jestem juz tak zdesperowana ze misialam to napisac, wczesniej sie wstydzilam bo to wszystko jest takie dziwne ze nie da sie tego tak latwo zrozumiec...
tak sie zastanawiam od czego mam zaczac skoro zazwyczaj bylam tylko bierna w sexie... Jezu....! ale mam doline!!!!
chcemy isc do takiego specjalnego lekarza ale dopiero w czerwcu...
Podobno za malo sie klocimy... slyszalam ze jak sie jakies napiecie wytwarza pomiedzy dwojgiem ludzi to bardziej ma sie na siebie ochote.. a u nas to idealnie nie ma sie o co klocic...
#23
Napisano 15 maja 2008 - 22:53
NieprawdaPodobno za malo sie klocimy... slyszalam ze jak sie jakies napiecie wytwarza pomiedzy dwojgiem ludzi to bardziej ma sie na siebie ochote.. a u nas to idealnie nie ma sie o co klocic...
Olciiia a na gre Impke nie dało się go namówić??
#24
Napisano 15 maja 2008 - 23:01
no i wiesz na siłe jak nie masz ochoty tez w sumie nie ma się co zmuszac bo efekt odwrotny
#25
Napisano 16 maja 2008 - 06:24
I tu nie tylko o mnie chodzi... bo przez to ze ja jestem taka Tomkowi sex kojarzy sie z maxymalnym wysilkiem i mu sie nigdy nie chce tzn od jakiegos czasu tak jest i... to wszystko jest takie...
Balam sie ze on mnie zostawi no bo przeciez gdybym byal taka cale zycie to ladna perspektywa zony...
musialam sie troche wyzalic bo juz nie moglam w sobie tego dusic a tutaj chyba troche latwiej niz kolezance ktora miwi ze ona to ze swoim dzien w dzien sie bzyka...
Dolinka
ratuje nas tylko milosc jaka sie miedzy nami zawiazala, reszta zalezy od mojej inwencji tworczej a le to nie takie latwe...
#26
Napisano 16 maja 2008 - 11:15
#27
Napisano 16 maja 2008 - 11:33
#28
Guest_Kociak_*
Napisano 16 maja 2008 - 12:37
#29
Napisano 16 maja 2008 - 14:38
pomijajac sfere sexu bylo i jest przecudnie tylko sex jest BARDZO rzadko, komus moze przyjsc do glowy ze mnie moze zdradza ale to jest wykluczone jestem pewna na 1000 proc..
Tak sie do tej mojej roli podwladnej przyzwyczailam ze nie mam pojecia jak zacz
juz mu sie spytalam wprost czy go w ogole nie podniecam bo to okropne jak facet cie nie chce... to zwiazek nie ma sensu... ale wytlumaczyl mi o co chodzi troche tego nie rozumiem ale zaczelam zauwazac ze faktycznie to wszystko moja wina
#31
Napisano 16 maja 2008 - 23:22
#33
Napisano 17 maja 2008 - 19:16
#34
Napisano 17 maja 2008 - 23:13
... i teraz sie zastanawiam czy on to robi zeby mnie jekos zachecic chwilowo i pozniej bedzi e jak bylo
czy to znak ze on robi 1 krok i jam mam sie bardziej wykazywac jak sadzicie?
#35
Guest_Kociak_*
Napisano 18 maja 2008 - 08:51
może mu chodzi właśnie nie tylko o to, żebyś go kusiła w spódniczkach bez majtek, ale też żebyś sama zaczynała pieszczoty... tak mi się wydaje z tego co piszesz
i nie martw się, to na pewno nie chodzi o to, e go nie podniecasz...nie wierze, żeby faceta nie podniecała fajna laseczka w spódniczce gotowa na sex
#36
Napisano 18 maja 2008 - 09:03
zauwazylam ze on lubi np jak sie ze soba droczymy na zarty jestesmy do siebie troche zlosliwi i wtedy chyba ma na mnie wieksza ochote ja nie wiem jak to jest troche to nienormalne,
i tak jest od tej klotni tak sobie na zarty dogryzamy i widze ze mu sie to podoba, bo zawsze bylo wszystko idealnie taka wrecz sielanka wszystko bylo dobrze i nie bylo nic na NIE ( nie wiem czy mnie zrozumiesz bo to takie dziwne)
[ Dodano: 2008-05-18, 10:05 ]
a wszystko zazwyczja ja zaczynalam i wlasnie to mnie troch eboli bo chcialabym czuc ze to on bardzo tego chce...
[ Dodano: 2008-05-18, 10:09 ]
Moge jeszcze dodac ze teraz jestem jeszcze do dzis w polsce i od piatku wieczora nie widzelismy sie kazdy ma swoje sprawy do zalatwienia ale to popieram wiem ze on byl wczoraj na imprezie mialam nadzieje ze troche od siebie odpoczniemy moze to cos zmieni ze sie wybawi... mysle ze dobrze ze tak sie stalo, a dzis jedziemy razem do mojej babci i postanowilam sobie ze wcale nie spytam jak bylo wczoraj... musze byc twarda...
#37
Napisano 18 maja 2008 - 09:53
wczoraj to sie juz rozryczalam.... pogadalismy......powiedzial mi, ze dla niego to nie problem,ze musze sie jeszcze troche nauczyc, ale mimo wszystko jest mu ze mna dobrze i na zadna inna by mnie nie wymienil...nie wiem ile w tym prawdy, moze chcial mnie tylko pocieszyc, bo ryczalam jak bobr
#39
Napisano 18 maja 2008 - 11:41
nie od razu wszystko wychodzi tak jak powinno
wiem, tylko ze my uprawiamy sex juz od 3 lat, a ja dalej stoje w miejscu...
#40
Napisano 18 maja 2008 - 11:53
chyba za powaznie podchodzilam do sexu.....
nie zawsze jest perfekcyjnie, i moim zdaniem nie powinno być do końca perfect
perfect to tylko w filmach
trochę śmiechu, zrozumienia ale bliskość i tak wszystko 'tuszuje'
sex to nie "muszę zrobić coś dobrze, bo jak nie to..koniec" no jak to tak ?
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Aktywność fizyczna kobiet - praca magisterska |
|
|
|
Ankieta: Wpływ wzorców społecznych na aktywność zawodową kobiet |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych





















