Dziewczyny
Moim największym kompleksem od zawsze są okrągłe (niezależnie od mojej wagi) i duże łydki, które dodatkowo latem, nim się opale, wyglądają blado i pełne są czerwonych kropek po depilacji / goleniu.
Jest już tak gorąco i cudownie byłoby wyjść w krótkich spodenkach / sukienkach.
Czy któraś z Was ma podobnie? Jak radzicie sobie z sezonem letnim?
Ja lubię się gdzieś opalić z dala od ludzi, ale w ostatnim czasie nie było to możliwe.
Chciałabym czuć się dobrze ze sobą zawsze... A widzę, że teraz tak słabo... Też nie mam pomysłu jaki fason jeszcze mogę założyć na siebie, żeby wyglądać kobieco i czuć się dobrze. Jakie buty dobrać? Może coś Wam się szczególnie sprawdza.
Jestem niska, mam duże piersi i pupę. Krótkie nogi i masywne łydki, które od ćwiczeń robią się jeszcze większe...
Czuję, że potrzebuję świeżego spojrzenia na siebie i swoją garderobę.
Nad miłością do łydek pracuję nieustannie, ale moja relacja z nimi o tej porze roku zawsze przechodzi kryzys
Myślę, że jesteś jedyna na świecie, która widzi te łydki.
Ale jeśli miałabyś się poczuć lepiej, to może samoopalacz? I sukienki/spódnice maxi są super!
Jeśłi chodzi o buty to polecam klapeczki:

















