Zaczęło się od tego że już po kilku miesiącach ich związku dziewczyny przyłapały go na randce z inną laską. co dla mnie już jest to wielki minus, bo nie znosze kiedy facet robi sobie jaja z mojej kumpeli. później był na tyle bezczelny, że kiedy moja kumpela spotkała się ze swoją koleżanką, wiadomo oczywiście on był z nią. to kiedy poszły obie do wc on wyciągnął tej kumpeli telefon i grzebał w sms a później wieczorem wysyłał jej zboczone i durne esy.
Oczywiście to nie poskutkowało bo na kolejnych imprezach zaczął teraz używac innych metod. czyli pokazywac mi jak to on kocha moją kumpelę. Siedzieliśmy na koncercie przy piwku, kumpela ze mną gada a on nagle biegnie jak mnie zobaczył i rzucił się na nią i zaczął ją obleśnie całowac oczywiście patrząc się czy ja się patrze. No śmiechu warte, najlepsze jest to że to się powtarzało jednego wieczoru kilka razy aż moja kumpela się wściekła i opierdzieliła go że się przede mną popisuje. Oczywiście to popisywanie jest nadal. Staliśmy razem przed zajęciami a ten podbiega i ja na ramie rzuca. Niestety teraz studiuję z nim razem bo jestem na zaocznych. Myślałam że okres wakacji trochę sprawi że zmądrzeje, no coż byłam w błedzie. Na wręczeniu dyplomów już mnie wkurzył tekstem "Zrobię ci zdjęcie zapozuj jak Doda" a na 1 zajęciach to już wogóle tak mnie wkurzał tym popisywaniem się że już myślałam że wstane i go opierdziele, jedyne co mnie powstrzymało to to że jest facetem mojej kumpeli. Ale bez przesady popisywac się tak że nawet wykładowca nie może prowadzic zajęc
Nie znosze tego człowieka i kurde wiem że już długo tak nie pociągnę i powiem co o nim myślę
















