Homoseksualizm
#201
Napisano 31 stycznia 2012 - 12:17
#202
Napisano 31 stycznia 2012 - 13:01
Natalka, a może dla ojca udawał kogoś kim nie był?może bał się krytyki albo tak mocno go kochał,że nie chciał go w pewien sposób zawieść?i dopiero po jego śmierci odważył się pokazać prawdziwego siebie?
Też tak może byc. Ten mój kolega jak obwieścił wszem i wobec jak sprawy stoją (chociaz i tak się każdy domyślał) to jego tata miał lekki zawał. Rodzice zabronili aby jaki kolwiek chłopak który do niego przyjeżdżał, wogole wchodził do nich do domu.... Zero tolerancji.....
#203
Napisano 31 stycznia 2012 - 18:15
Też ciekawa myśl. Choć jeszcze wtedy mieliśmy naprawdę prześwietny kontakt, właściwie większość dnia spędzaliśmy razem i wydaje mi się, że powiedziałby mi, gdyby faktycznie sobie wtedy uświadomił swoją orientację. Wiedział i wie, że mógłby liczyć na dyskrecję z mojej strony. No chyba, że za życia ojca sam w to nie mógł uwierzyć i nie chciał się przyznać nawet przed samym sobą.a może dla ojca udawał kogoś kim nie był?może bał się krytyki albo tak mocno go kochał,że nie chciał go w pewien sposób zawieść?i dopiero po jego śmierci odważył się pokazać prawdziwego siebie?
#204
Napisano 04 lutego 2012 - 08:43
Wiedział i wie, że mógłby liczyć na dyskrecję z mojej strony.
Natalka, z całym szacunkiem, ale ja dziękuję za taką dyskrecję, gdzie moja tzw. "przyjaciółka" analizuje na forum publicznym czemu ujawniłem swoją orientację dopiero po śmierci ojca i jaki to jestem zniewieściały.
#205
Napisano 04 lutego 2012 - 13:01
chodzi o to, że zanim się do tego oficjalnie przyznał mógł liczyć na to, że zachowam to dla siebie.z całym szacunkiem, ale ja dziękuję za taką dyskrecję, gdzie moja tzw. "przyjaciółka" analizuje na forum publicznym czemu ujawniłem swoją orientację dopiero po śmierci ojca i jaki to jestem zniewieściały.
A teraz jest szczęśliwy taki, jaki jest i nawet prosi mnie o informowanie znajomych o tym 'fakcie', żeby uniknąć później niekomfortowych sytuacji.
Zresztą dostałam jego zgodę na opisanie jego przypadku na forum.
Więc z całym szacunkiem, ale proszę uważnie czytać posty, żeby później nie prowokować niemiłych dyskusji.
[ Dodano: 2012-02-04, 13:21 ]
a takie określenie jest nie na miejscu zważając na Twoją nieznajomość naszych relacji.tzw. "przyjaciółka"
Mój przyjaciel jest na tyle zdystansowany do siebie, że zapewniam Cię - żadne słowo, fragment, ani całość moich postów nie powoduje, że czuje się urażony.
A jego przykładem posłużyłam się, by wspólnie podyskutować na temat znanych nam homoseksualnych ludzi, znaleźć podobieństwa, różnice między momentem deklaracji ich orientacji.
#206
Napisano 12 kwietnia 2012 - 12:08
Czy podejmowaliscie z nimi rozmowe skad sie wziął u nich pociag do tej samej płci ? w jakim momencie ich zycia sie pojawił ?? jakie czynniki miały wplyw na ich orietnacje?
#207
Napisano 12 kwietnia 2012 - 14:00
U niego to było tak, że odkąd pamiętam (a znamy się od dzieciaka) zawsze wolał bawić się z dziewczynami niż chłopakami, wolał bawić się lalkami a gdy w coś graliśmy i trzeba było wybrac postać/bohatera to wybierał postacie żeńskie.Czy podejmowaliscie z nimi rozmowe skad sie wziął u nich pociag do tej samej płci ? w jakim momencie ich zycia sie pojawił ?? jakie czynniki miały wplyw na ich orietnacje?
Więc wydaje mi się,że może na samym początku on sam jeszcze nie wiedział ale było już widać, że jest z "nim coś nie tak"
A same czynniki..... nie wiem. Jego mama bardzo chciała mieć córkę a urodziła 4 chłopaków
#208
Napisano 26 czerwca 2014 - 17:30
Hej, co sądzicie o związkach homoseksualnych i ich małżeństwach?
#209
Napisano 26 czerwca 2014 - 17:44
Nie toleruję
#210
Napisano 26 czerwca 2014 - 17:44
Ja jestem przeciwny, szkoda, że zaraz zapewne zostanę wyzwany od homofobów i wszystkiego co najgorsze.
Przykro mi, że przyszło mi żyć w czasach, kiedy coś zupełnie niezgodnego z ludzką naturą jest akceptowane, a każdy kto myśli inaczej jest homofobem.
Małżeństwo to jeszcze pół biedy, gorzej, jak takie małżeństwa adoptują dzieci...
#212
Napisano 27 czerwca 2014 - 20:36
Nie mam nic przeciwko małżeństwom homoseksualnym czy wychowywaniu dzieci przez homoseksualne pary. Mam koleżankę, która wychowuje dziecko ze swoją partnerką i absolutnie nie zauważyłam, żeby mała rozwijała się w jakiś sposób inaczej czy gorzej.
#213
Napisano 28 czerwca 2014 - 10:25
I przez to później popełni samobójstwo, bo nie wytrzyma naporu rówieśników!
CO TO ZA SPOŁECZEŃSTWO CO NIE PRZEDŁUŻA GATUNKU?!
#214
Napisano 28 czerwca 2014 - 20:38
eeeeee??? Potraktuję to zupełnie nie na poważnie, bo sorry... ale skąd Ty możesz wiedzieć co będzie za N lat i na jakich rówieśników trafi to dziecko? A może akurat na rozgarniętych, mających w d. stereotypy i uprzedzenia własnych rodziców?
I przez to później popełni samobójstwo, bo nie wytrzyma naporu rówieśników!
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#215
Napisano 28 czerwca 2014 - 22:19
Bo będzie wtedy normalny prawicowy rząd i skończą się lewicowe postępki.
Pamiętajcie, że homoseksualizm to postawa, a postawe można zmienić.
Pozdrawiam.
#216
Napisano 29 czerwca 2014 - 07:26
Bo będzie wtedy normalny prawicowy rząd i skończą się lewicowe postępki.
Pamiętajcie, że homoseksualizm to postawa, a postawe można zmienić.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#217
Napisano 29 czerwca 2014 - 10:17
Zresztą to jest dewiacjia mózgu, i po co podludziom małżeństwa, skoro to jest ślubowanie przed Bogiem, a sam homoseksualizm niegodzi się z chrześcijaństwem.
#218
Napisano 29 czerwca 2014 - 10:25
niegodzi się z chrześcijaństwem.
nie każdy wyznaje tą religię. A polska to nie Watykan.
I ponawiam pytanie:
a źródło tej definicji to?...
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#219
Napisano 29 czerwca 2014 - 12:45
Było zacytować cały fragment "po co podludziom małżeństwa, skoro to jest ślubowanie przed Bogiem, a sam homoseksualizm niegodzi się z chrześcijaństwem."
a źródło tej definicji to?...
po co Ci źródło definicji, skoro to jest oczywiste? HĘ?
#220
Napisano 29 czerwca 2014 - 12:53
po to, żeby sie dowiedzieć czyje poglądy powtarzasz, bo wątpię, żeby Twoje tezy były oparte np. jakimiś badaniami. A tak chyba mają wyglądać.
po co Ci źródło definicji, skoro to jest oczywiste? HĘ?
Było zacytować cały fragment "po co podludziom małżeństwa, skoro to jest ślubowanie przed Bogiem, a sam homoseksualizm niegodzi się z chrześcijaństwem."
nie każdy wyznaje tą religię. A polska to nie Watykan.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych














