"forumowe" brudy ....
#101
Napisano 04 listopada 2007 - 18:53
Przez 4 miesiące żyłem tylko nią. Olałem szkołę, wydawałem mnóstwo kasy na telefon. Kupowałem jej prezenty. Kłóciłem się w domu bo nic nie robiłem tylko rozmawiałem przez telefon. Zasypialiśmy razem. Nawet cybersex uprawialiśmy! Tak mi słodziła, obiecywała co będziemy jedli jak się spotkamy, jak będzie wyglądać spotkanie. I cały czas kłamała. Prezenty pewnie odbierała na poczcie skoro podała inny adres. Może to w ogóle jest mężczyzna albo jakaś stara łupa bez zębów i obwisłymi cycami. Chociaż raczej nie bo sklepikarka mi ją opisała.
Dałem jej całego siebie, a ona kłamała. Nie wierzcie w jej posty, są nasiąknięte kłamstwem. Każdy jeden. Ma swój cybernetyczny świat. Wcześniej przede mną wystawiła tak samo jednego faceta. Nie zwróciłem na to uwagi. Przecież mówiła że mnie kocha. Błagała mnie 3 tygodnie temu żebym nie odchodził. Mówiła że jestem pierwszym facetem o którego o to prosi i błaga.
Teraz nie mogę na siebie patrzeć. Najlepsze jest to, że nie mam nic teraz. Układałem sobie z nią plany na życie. Tak to była internetowa miłość, ale przecież rozmawialiśmy przez telefon. Ona była taka prawdziwa. Kłamstwa ma opanowane do perfekcji. Nie wiedziałem, że mogą w ogóle istnieć tacy ludzie.
„Od początku wiedziałam, że nigdy się nie spotkamy, jedz do domu” Brzęczy mi to w uszach. Powiedziałem jej że i tak ją odwiedzę, znalazłem jej klatkę. Napisała, że nie nazywa się Anna Skuła i z wszystkim kłamała. Takie rzeczy robią osoby chore umysłowo. A najlepsze jest to, ze gdyby teraz do mnie napisała i powiedziała, że przyjedzie do mnie jutro to bym jej wybaczył. Za jedno spotkanie…
Nie musicie w to wierzyć. Wystarczy, że ja jej wierzyłem i tego doświadczyłem. Chce tylko żebyście wiedzieli kim ona jest.
#102
Guest_Kociak_*
Napisano 04 listopada 2007 - 19:12
a jeśli jeszcze to przeczytasz chłopcze, to mam dla Ciebie jedną radę - to jest wirtualny świat - masz nauczkę, aby nie planować życia z kimś kogo nie znasz.
i nie obchodzi mnie to czy to Ananas tak zrobiła czy ktokolwiek inny
#103
Napisano 04 listopada 2007 - 19:16
#104
Napisano 04 listopada 2007 - 19:24
Smutne jest to co napisałeś... ale tak jak to powiedziała Kociak to jest tylko wirtualny świat
#105
Napisano 05 listopada 2007 - 13:02
w ogóle...
fajnie...
#106
Napisano 05 listopada 2007 - 21:00
masz nauczke na przyszłosc... przyjazn i miłosc internetowa to nie realia.... albo sie człowiek tak nie angazuje dopuki nie pozna tej 2 osoby osobiscie, albo cieszy sie nia ale pozostawia ja w internecie
#107
Napisano 07 listopada 2007 - 13:51
#108
Napisano 09 listopada 2007 - 11:47
Do końca nie doczytałam, bo to strata czasu.
Szkoda czasu na osoby, które lubują się w robienu zamieszania
#109
Napisano 09 listopada 2007 - 14:06
Szkoda czasu na osoby, które lubują się w robienu zamieszania
święta racja
#110
Napisano 09 listopada 2007 - 18:37
a tam..
takich ludzi będzie tu pewnie jeszcze kilka...
dajMY sobie z tym spokój (wliczam tych robiących zamieszanie... " )
#111
Napisano 13 listopada 2007 - 20:29
Od: miyaka
Do: Xantia
Wysłany: Dzisiaj 11:49
Temat: to i owo Cytuj wiadomość
cześć!
nie znasz mnie;) a) jestem facetem b) czytałem trochę Twoich postów i muszę przyznać, że Twój chłopak jest chyba z Tobą w 7mym niebie:) masz bardzo dobre podejście do spraw seksu. To tak na wstęp - czasem dobrze jest być dowartościowanym, no nie? heheh.
ok, a teraz po co piszę. Jestem żonaty już od roku i mam mały problemik. Moja kobieta jest całkowitym przeciwieństwem Ciebie. Kiedyś - na początku, było inaczej, sama proponowała zabawy na łonie natury, czy też w kinie, żadnej nie zrealizowaliśmy z różnych powodów, ale sama myśl o tym była fajna. Kusiła mnie krótkimi sukienkami, raz czy dwa razy u niej w domu przywitała mnie bez bielizny, no było miodzio:) ale to wszystko się zmieniło po ślubie... teraz na każdą propozycję z mojej strony dostaję burę, że czego wogóle od niej wymagamw kółko spodnie, na prośbę o to by założyła jakąś spódniczkę to zazwyczaj słyszę że jest już za stara na takie wdzianka i zabawy (ma 26 lat). Zastanawiam się co to będzie później. Po prostu chcę trochę zmiany, tego energetyzującego dreszczyku. Nasz seks zazwyczaj kończy się na pozycji "klasycznej" i to koniecznie na łóżku (pod prysznicem nie wygodnie, na stole w kuchni?? zwariowałeś? tam się je! a o jakimś wyjściu na zewnątrz to już wogóle nie ma mowy). Zawsze co jakiś czas starałem się jej dać kwiaty i chociaż naprawdę dużo pracuję - przynajmniej raz w miesiącu zaprosić na klasyczną randkę do restauracji:) Ale moje fantazje i marzenia, jak np. żeby chociaż raz zaskoczyła mnie na randce w spódniczce bez bielizny uznaje za chore. Oczywiście rozmawiam z nią o tym, ale to wbrew temu co ludzie piszą na forum wogóle nie działa, ba - daje wprost przeciwny rezultat, bo ona się na mnie obraża i mamy "romantyczny" wieczór z głowy. Nie chcę od niej dużo, czasem tylko trochę zwariowania. Wolę już nie rozmawiać na temat naszych fantazji seksualnych, bo kończy się to na tym że ona ma jedną fantazję "jest dobrze tak jak jest", a ja mam cały pęczek pomysłów i znowu uchodzę za wariata seksualnego. Kiedyś zaproponowałem opaskę na oczy, kajdanki - cytuje: nieee, nie chcę tak. to głupie. Na pomysł wysmarowania pianką ze śmietany - "ee, cała pościel się pobrudzi". Tak się składa że skończyłem m.in. fotografie i mam fantazje na temat robienia jej aktów, o już takich fajnych pomysłach jak w jednej z wiadomości pisałaś - wyjście w samej bluzie i spódniczce bez bielizny by zrobić sobie fotki to są oczywiście "chore wybryki"... i "o masz, nigdy się na to nie zgodzę, nie wyjde z domu bez majtek. mnie to nie kreci"... no to zagaiłem ostatnio wprost:
- raz u ciebie w domu przywitalas mnie w krotkiej sukience bez majtek i dowiedzialem sie o tym dopiero juz u ciebie na lozku, niezle mnie to rozkrecilo i bylo calkiem niezle przyjemnie...chciałbym tego więcej
- ee? nie pamietam tego wogle
- to bylo jakos ze 2-3 lata temu, a ty mialas ta niebieska sukienke z napisem fantasy i nic pod spodem
- a no moze pamietam
- a kiedys to mowilas nawet ze chcesz uprawiac sex w kinie
- jaa??? chyba bylam nietrzezwa.
- ale ja nie o tym, tylko mowie ze wczesniej bylas bardziej otwarta na propozycje
- nie wiesz, że podobno sie kobiety zmieniaja po slubie?
- bo se pomysle ze bylas taka kiedys zeby mnie w sidla wpakowac;P
- hehe, no oczywiscie, a jak ty myslałes?
- ze cie tez troche to krecii ze jak sie z toba ozenie to powtorzymy to nie raz:P
no tak to mniej-więcej wygląda;) niby dowcipnie, ale znowu zostałem potraktowany jak natręt i temat poszedł w zapomnienie... problem jest jeszcze jeden, że ją w sumie kocham i nie mam zamiaru jej zdradzać czy coś, ale boję się że któregoś dnia po prostu jakaś inna, bardziej wyluzowana dziewczyna najnormalniej na świecie zakręci mi w głowie... bez sensu.
uff, sorki że ci tak tu "płaczę". ale pytanko mam jedno, w końcu jesteś kobietą... jak do tego podejść? masz może jakiś pomysł jak ją namówić do odrobiny "szaleństwa"...?
#113
Napisano 13 listopada 2007 - 20:37
#114
Napisano 13 listopada 2007 - 20:40
Nie tylko Ciebie
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
zatkało mnie
#115
Napisano 13 listopada 2007 - 20:59
#116
Napisano 13 listopada 2007 - 21:33
A może i coś w tym, jest, co Madaeśna napisała
#117
Napisano 14 listopada 2007 - 10:04
Niektórzy paniowie mają takie upodobania. To istoty nastawione na życie bardziej "erotycznie" niż kobiety i wiele kręci się u nich wokół tego.
Mnie takie zabawy osobiście nie kręcą, ale skoro jego tak ( i jego żona wiedziała o tym przed ślubem) i robiła to wszytko wcześniej a teraz nie chce jest trochę nie fair.
Może fatkycznie chciała go usidlić?Choć z drugiej strony, jeżeli jej zachowania pomogło mu podjąć decyzję o ślubie, to panowie faktycznie dla seksu zrobią wszystko.Nawet się kurka wodna ożenią
Wysmarowanie śmietaną czy zdjęcia aktów to nic złego.To mogą być ładne, artystyczne i niewulgarne zdjęcia a pościel nie koniecznie musi się od razu ubrudzić - śmietankę można zjeść
Przykre jest dla mnie to, iż życie tego pana tak bardzo się kręci wokół seksu. Zdominowało go i może być źródłem frustracji.
Powtórzę swoje zdanie "tak to jest z obecnością panów na portalu-są monotematyczni-seks seks i seks).
A w jego opowiadanie jak to jest wspaniałym mężem -sorki ale do końca nie wierzę
#118
Napisano 14 listopada 2007 - 10:14
pewnie porady tez mi sie tak wydajeojj dziewczyny co wy takie zszokowane przezciez on chce tylko porady
#119
Napisano 14 listopada 2007 - 11:17
dla mnie to normalny problem, ktorym ktos chcial sie podzielic z kims poza forum
#120
Napisano 14 listopada 2007 - 11:41
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














