Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pogaduszki styczniowe! :)


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
49 odpowiedzi w tym temacie

#21 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 18 stycznia 2017 - 08:35

Coś tu znowu ostatnio zastój w pogaduszkach...  :roll:

 

No nic, dzień dobry - śnieg dalej za oknem, zimno... taka pogoda to nie dla mnie.

W pracy ferie, dzieci mało, więc względny spokój. Dziś w sumie idę na 14:30 do pracy tylko na 2 godzinki - także przeleci.

Wieczorem mamy spotkanie w Poradni Życia Rodzinnego.  :-P

 

A tak to walczę z magisterką. Jeździmy dalej wybieramy co nieco do mieszkania. 

23 stycznia już wchodzi nam ekipa remontowa, więc w tym tygodniu chcemy jeszcze zamówić gres na podłogę i panele do salonu i sypialni. I tak się życie kręci: praca, dom, uczelnia, mieszkanie do ogarnięcia i jeszcze zaczęłam kurs opiekuna koła szachowego - także jest co robić. 

 

Pozdrawiam Was serdecznie!  :mrgreen:  :mrgreen:


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#22 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 18 stycznia 2017 - 09:15


kurs opiekuna koła szachowego - także jest co robić.


proszę bardzo, brawo!

 

Witam :mrgreen:

 

Mimo problemów z kasą uśmiech nie schodzi mi z buzi :mrgreen: mamy kredyt na mieszkanie! fakt, że jeszcze teraz formalności kilka, trochę załatwiania i przeprowadzka pod koniec lutego, ale to oznacza, że wszystko z planem. Teraz wybieram lodówkę i łóżko - nie bardzo wiem gdzie mogę kupić łóżko jeśli nie ikea a moj budżet ikeowy raczej :lol: chciałam porównać do tego w ikei wybranego.

Cały czas mam stracha, że jakieś opłaty typu notariusz, podatek czy coś podobnego wyniesie więcej, niż mam a ja tu wszystko z ołówkiem w ręku, bo to dla nas ogromna kasa. No ale przyznać muszę, że wcześniej panikowałam, że kredytu nie dostaniemy a jest :P

Kończę właśnie pisać esej, jeszcze jedną stronę muszę wyskrobać, więc zaraz kawusia ;)

Potem cały dzień zamierzam książkę czytać, bo jutro egzamin, więc do przeczytania 300 stron - pewnie część przekartkuję, bo wieczorem muszę jeszcze do mgr usiąść. No ale cały luty wolny, jedynie mgr nadal trzeba będzie pisać i pakować manatki <ookk>


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#23 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 18 stycznia 2017 - 09:56

@elizabeth jaki masz temat mgr? Dużo już napisane?

Ja też walczę z tym i walczę.

Gratuluję dostania kredytu i trzymam kciuki, żeby finansowo wszystko poszło zgodnie z Waszym planem - u nas w sumie wyszło zgodnie z założeniami. ;) 


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#24 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 18 stycznia 2017 - 10:24

@palomka "Wrastanie społeczne młodzieży na przykładzie wolontariatu w fundacji X (tej mojej)".

Mam rozdział metodologiczny, ale pytań w wywiadach jeszcze mi nie zaakceptowała a badania w lutym robię <bezradny> i piszę (dopiero zaczynam) rozdział teoretyczny - planuję skończyć w połowie lutego.

W marcu pisanie 3 rozdziału, jeśli faktycznie tak pójdzie (bo nasza promotorka nad jedną stroną rozwodzi się tygodniami), to z końcem marca składam pierwszą wersję całości, mam jeszcze czas, żeby raz czy dwa poprawić i po połowie kwietnia na spokojnie rodzę :lol:


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#25 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 18 stycznia 2017 - 10:41

@elizabeth no to plan masz całkiem konkretny, oby łatwo poszedł w realizacji.

Ja piszę drugi rozdział teoretyczny, chciałabym jeszcze napisać metodologię, badania w lutym/marcu, potem to ogarnąć w całość i do końca maja chciałabym złożyć całą pracę. Mam nadzieję, że mój plan się uda. No i koniec czerwca początek lipca chciałabym być już po obronie.  :mrgreen:


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#26 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 18 stycznia 2017 - 17:59

Nie było mnie miesiąc a wcale nie mam za wiele do nadrabiania.

Musiałabym zmienić avek bo ślubny cały czas, ale jakoś nie mam weny.

 

Spadł w końcu śnieg i jest tak pięknie za oknem a my z małym chorzy, na antybiotykach.

Za to w miniony weekend byliśmy na zabawie i wytańczyliśmy się ostro :)

 

Mój szkrab skończył już 3 latka i stał się małym mężczyzną. Nie wiem kiedy to minęło.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#27 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 18 stycznia 2017 - 21:29


mamy kredyt na mieszkanie!

super! lada moment wielkie zmiany- przeprowadzka, urządzanie ;-)

 

@halynka grypa? ;-)

 

Witam się i ja

Mąż gdzieś wybył na chwilę, a my się relaksujemy, bo dziś sporo chodzenia było ;-)

Wkońcu odwiedziłam moją psiapsiółę! Nie mogłyśmy się nagadać ;-)

 

Poza tym jakoś leci. 

W weekend oczywiście do babci. 

 

Nudne życie ciężarnej kury domowej :lol:

Ale chociaż wejdę się przywitać ;-)

 

;*


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#28 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 19 stycznia 2017 - 16:05




Nudne życie ciężarnej kury domowej :lol:

Ty przynajmniej jesteś "domową" kurą ciężarną, (btw gratulacje!:*)

ja jestem kurą ciężarną szpitalną :-P

 

<hellooo1> <hellooo1> <hellooo1>

 

Nie było mnie tu x lat, ale miło widzieć starych znajonych :mrgreen:

 

Jak już wspomniałam kiszę się w szpitalu ( zagrażający poród przedwczesny) od 16 grudnia, także odliczam dni, każdy jest taki sam.. Dopadła mnie szpitalna rutyna. :-P od dziś to rerminu został już tylko miesiąc, a może i wcześniej się wszystko rozwiąże. Misiek przywiózł jakieś jedzonko, i tak mnie natchnęło co by tu do was zajrzeć :lol:

 

witam się jeszcze raz <flow1>



#29 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 20 stycznia 2017 - 08:39

Mloda ja przed porodem byłam półtora tyg w szpitalu i płakałam, że chcę do domu, więc współczuję. Pocieszająca jest myśl, że wyjdziesz już z Synusiem, ja tak się nastawiałam :P
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#30 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 23 stycznia 2017 - 09:04

@mloda super, że zajrzałaś ;) już bliżej, niż dalej :) Wszystko już masz czy teraz tatuś musi resztę skompletować? :P

 

Dzień dobry :)

Dzisiaj idziemy pierwszy raz do szkoły rodzenia, nie mogę się doczekać :mrgreen: zaraz zmykam na zakupy i dzisiaj robię kluski śląskie :) za miesiąc wyprowadzka <jupi> <bananowy1> <dens1> a za 3 miesiące Maluch będzie już z nami :)


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#31 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 23 stycznia 2017 - 19:34

Hej :)

 

Wszystkie w ciąży, a ja mam brzuch - sadełko. Serio... strasznie przytyłam. Niby nie jem gotowego, sami z M. gotujemy, a jakoś tryb życia mi nie sprzyja. Jak wrzucałyście zdjęcia brzuszków ciążowych to mam taki sam. Wszystko mi idzie w bęben.  <umieraam>

 

Poza tym nic nowego, sesja niedługo. 

 

W związku jak zawsze, raczej na plus ostatnio  <ookk>



#32 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 23 stycznia 2017 - 20:32

@Wisienkowa oj nie wiem czy masz taki, ja tylko czekam na jutrzejsze ważenie :-P bo dzisiaj majtki mi nie chciały wejść na biodra, czyli oprocz brzucha w biodrach też utyłam :-P

 

Ja już prawie po sesji :P zostały 3 ustne egzaminy i konieeec! idzie jak z płatka na razie ;)


Użytkownik elizabeth edytował ten post 23 stycznia 2017 - 20:33

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#33 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 23 stycznia 2017 - 23:39

@mloda osz Ty! Nie ładnie tak nie wpadać X lat :P na święta w szpitalu?! Ale już bliżej niż dalej ;) daj znać jak się wypakujesz ;)
I dzięki za gratki ;)

@Wisienkowa a może podjadasz późnym wieczorkiem? ;) na wiosne zimowe sadełko zniknie :)

Hej hej
W weekend cisza była, bo babeczki pewnie objadały się u dziadków ;)
Ja dzisiaj jeszcze zaliczyłam kawe u prababci ;)
A wczoraj bylam na rosołku u tej najkochańszej :)
Popoludnie leniwe.

Jutro też nie mam konkretnych planów.
Może wezmę się za uszykowanie zdjęć do wywolania... Hmmm.


Spokojnej nocki!
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#34 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 24 stycznia 2017 - 13:01


Wszystko już masz czy teraz tatuś musi resztę skompletować? :-P

jakoś tak wyszło, że w miarę jestem przygotowana, resztę zamówiłam przez internet, Ł musi tylko złożyć łóżeczko :-P

w tygodniu przed przyjazdem do szpitala udało mi się poukładać w szafie- i zrobić miejsce na rzeczy dziecka, więc jak trzeba mi było dowieźć świeżą piżamkę mogłam bez problemu poinstruować go, gdzie to leży: "druga półka, pierwszysstosik od prawe itd..) :lol: :lol:  zabawnie też było jak pakował mi torbę do szpitala- tą już na porodówkę ehhhhh :lol:

 


oprocz brzucha w biodrach też utyłam :-P

biodra się też rozciągają- także to nie jest tylko kwestia dodatkowych kg ;-) ja odkąd jestem tu spadłam na wadze 2,5 kg i osiągnęłam wynik tylko 6kg na plusie :shock:


Ja dzisiaj jeszcze zaliczyłam kawe u prababci :-)
A wczoraj bylam na rosołku u tej najkochańszej :-)

fajnie jak ma się kogo odwiedzić w tym dniu :-) :-)

 

<hello>

 

Ja dalej w szpitalu, dziś udało mi się nawet wyspać- bo do łazienki wstałam tylko raz- 6h nieprzerwanego snu to ostatnio u mnie rarytas <umieraam>

Ł w pracy, będzie u mnie może dopiero na weekendzie- dobrze że dostarczył mi książki doczytania, także zatapiam się w lekturze i leżakujemy dalej :-D



#35 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 24 stycznia 2017 - 23:56

@mloda o ja cieeee, chyba bym po ścianach chodziła, tyle czasu w szpitalu :shock:

Same brzuchatki to i widzę pogaduszki się ciążowo/bobasowe zrobiły ;-) a pamiętam to oburzenie kiedyś, żeby o dzieciach to w maminych pogaduchach pisać :lol: Teraz to by tu chyba 4 posty zostały!

Bry!
Byłam pewna, że się w grudniu witałam i pisałam, a to mi się najwidoczniej śniło, bo nic nie ma :P Święta przeleciały migusiem, sylwester na leżąco - o 23:55 budziłam Buca, żeby wstał, bo młoda niestety dotrwała do północy i idziemy fajerwerki oglądać <lol> jak ja się postarzałam to jest niesamowite.
9 stycznia skończyły się ferie świąteczne młodej, teraz my "urlopujemy" - mąż przeszczęśliwy, że mu żona wypisała wniosek o urlop bo trzeba mieszkanie odświeżyć :lol: za to jak się spręża, żeby mu czasu na odpoczynek zostało! Zaraz środa a on już kończy! Czyli da się :P
Ja jutro muszę za to kuchnie ogarnąć po tym bajzlu, i jeden dzień na porządkowanie szaf przeznaczyć a tak to laba aż do poniedziałku. Książki mam, podjadę jeszcze tylko do polskiego sklepu po jakieś 10 paczek słonecznika i hulaj dusza, piekła nie ma :mrgreen:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#36 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 25 stycznia 2017 - 07:53


a pamiętam to oburzenie kiedyś, żeby o dzieciach to w maminych pogaduchach pisać :lol:

też o tym myślałam, ale...

 

 


Teraz to by tu chyba 4 posty zostały!
 

no :-P Ale wydaje mi się, że to głównie wina tego, że nie ma nowych osób, które zostawałyby tu na dłużej i forum nam się starzeje po prostu :lol: więc zamiast imprez i randek mamy śluby, dzieci itd. Tylko @inqaa i @Wisienkowa nam zostały mlodziutkie :-P ale obie w związkach, to też nic pikantnego nie posłuchamy :-P

 

 

 


młoda niestety dotrwała do północy

<lol> ciekawe czy 10 lat temu pomyślałabyś, że tak się będziesz bawić w Sylwestra :-P

 

@Madź miłego odpoczynku :-)

 

Ja znowu bezsenna noc, usnęłam koło 1, wstałam o 5 <bezradny> zjadłam śniadanie, wypiłam herbatę i o 6:30 zaczęłam się uczyć - w końcu, bo jutro i w piątek egzaminy, popołudnia mam zajęte a dopiero zaczynam. Teraz kawa i chwilka przerwy :-)

 

@Madź Twój mąż robi remont szybko, żeby zdążyć jeszcze odpocząć, ja Wam opowiem co robi mój mąż, żeby nie zmywać naczyń :-P Jak zamieszkaliśmy razem 6 czy 7 lat temu, to podział był taki, że ja gotuję, on zmywa. Po roku on był już tak utyrany, że poprosił o zmianę (taką, że ja gotuję i zmywam :-P ), zgodziłam się, ale nie ustaliliśmy na ile... i tak zostało, że on zmywał okazyjnie tylko - jak chciał się podlizać, pomóc albo jak byłam wściekła na ilość moich obowiązków :lol: no ale stwierdziłam miesiąc temu, że dosyć tego dobrego i zakomunikowałam mu, że jeśli do porodu nie dorobimy się zmywarki (a nie ma na to teraz kasy), to od tego momentu on przejmuje zmywanie, opieka nad dzieckiem głównie mi dochodzi, on przecież nie nakarmi, więc koniec i kropka - on zmywa od porodu do tego szczęśliwego momentu aż będziemy mieć zmywarkę. I wiecie co? Kasy nadal nie ma, ale zmywarka będzie już za miesiąc <lol> nowej wiadomo nie zorganizował, używana, ale w pełni działająca :-) jak facet obawia się obowiązków, to okazuje się, że jest całkiem niezłym strategiem :-P


Użytkownik elizabeth edytował ten post 25 stycznia 2017 - 07:56

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#37 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 25 stycznia 2017 - 10:59

Cześć  :-)

 

Z rana się uczę, bo w weekend mam egzaminy. Zrobiłam sobie teraz małą przerwę na inhalację. W drodze do kuchni nadziałam się na ptasie mleczko i nie mogłam się mu oprzeć  <jezorek11>  Na poprawę humoru jak znalazł. 

 

Poza tym to nic ciekawego - zmartwień się trochę nagromadziło  <bezradny>   i niewiele mi się chce z tego powodu.

 

Narazie skupiam się na tym, aby dobrze zdać sesję, a później się zobaczy.

 

Pozdrawiam <buzki>



#38 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 25 stycznia 2017 - 11:27

Cześć Misie. :)

Tak w skrócie to szukam nowej pracy, zmieniam nawyki żywieniowe, wpadam w wir przygotowań ślubnych.
''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#39 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 25 stycznia 2017 - 12:50

@elizabeth, ja wiem, dlatego z przymrużeniem oka to napisałam

My nawet zmywarkę mamy podzieloną, ja wstawiam i włączam a on to potem wypakowuje - chyba, że ogarnia całą kuchnię od A do Z to wiadomo, że nie czeka na mnie. Z praniem tak samo to działa, ja nastawiam, on rozwiesza. Chyba, ze śpię w sobotę po nocnej zmianie to ogarnie całość :mrgreen:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#40 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 25 stycznia 2017 - 17:22


W drodze do kuchni nadziałam się na ptasie mleczko i nie mogłam się mu oprzeć 
Też mam smaka na coś słodkiego :P

 


Tylko @inqaa i @Wisienkowa nam zostały mlodziutkie ale obie w związkach, to też nic pikantnego nie posłuchamy
No u mnie to dosłownie nic pikantnego. Chyba się już wyszalałam wcześniej :P

 


@Wisienkowa a może podjadasz późnym wieczorkiem? na wiosne zimowe sadełko zniknie
Nie podjadam niby, ale trochę mam pory posiłków nieregularne i to może przez to. 

 

Elo  :mrgreen:

Chaty zupełnie nie ogarniam, jakoś ostatnio był brak weny na sprzątanie. Pranie zrobiłam ale pasiłoby jeszcze drugie wstawić ale nie ma już miejsca na suszarce. 

W kuchni trochę nieporządek, ale muszę się uczyć, bo egzaminy tuż tuż a im więcej razy powtórzę materiał tym lepiej. 

Chłop wróci z egzaminu to pewnie pójdziemy na zakupy i  pomoże mi w sprzątaniu trochę.

No nic odkrywczego u mnie. W piątek jedziemy z M. na jakieś większe zakupy, bo muszę coś mamie i babci kupić.

Aaaa i pościel zamówiłam ładną  <ookk> Taka hmm wrzosowo-liliowa. Lubię rzeczy do domu ostatnio  :lol:






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych