Dzień dobry w Nowym Roku!
Zabawa udana, towarzystwo super.
Teraz głowa boli, nogi bolą...
Nic tylko dzisiaj leżeć i odpoczywać. ![]()
Miłego dnia!
Napisano 01 stycznia 2017 - 11:42
Dzień dobry w Nowym Roku!
Zabawa udana, towarzystwo super.
Teraz głowa boli, nogi bolą...
Nic tylko dzisiaj leżeć i odpoczywać. ![]()
Miłego dnia!
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
Napisano 01 stycznia 2017 - 15:02
Witam w Nowym 2017!
Wczorajszy wieczór minął spokojnie. Mężuś włączył jakiś nudny film, po którym ciężko było mi wytrzymać do północy ![]()
Po 23-ej przebrałam się więc w piżamę, wskoczyłam pod kołdrę i przełączałam się z jednego sylwestra plenerowego na kolejne. Nudne były albo ja taka znużona.
Po północy szybkie życzenia, miziu miziu i spanko
Faceci teraz śpią, a ja myślę o jakimś wyjściu na spacer, bo nie chce mi się w domu siedzieć.
Jeszcze raz - szczęśliwego!
Napisano 01 stycznia 2017 - 19:27
Witam w kolejnym roku
Nie wiem czy da sie zrobic krotkie sprawozdanie z moich ostatnich 3 tygodni, bo dzialo sie duzo i szybko i niekoniecznie urlopowo
. 2 tygodnie w Polsce zlecialy niewiadomo kiedy... nastepne zaplanowane za rok, mam nadzieje ze uda sie cos troche wczesniej ogarnac. Jesli nie caly dluzszy tydzien, to moze weekend przynajmniej
. A poki co przegladam zdjecia ze slubowania, lezka sie w oku kreci, dziwnie sie patrzy na FB gdzie sie znajome nazwisko w mniej znajome, choc tez "swoje" zmienilo
. Po slubie swieta i wrocilam cala zasmarkana (w sumie do dzis mnie trzyma)... Sylwek rasowo w tym roku. Drugiej takiej pidzama party chyba nikt nie mial hahaha. Jak sie tylko tluc przestali, glowa do poduszki i spac. Choc tyle dobrze, ze dzis juz w miare oddycham i glowa nie boli.
Wszysztkiego najlepszego w calym nowym roku!! Niech sie spelnia Wasze marzenia a klopoty i chandry omijaja Was szerokim lukiem
![]()
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Napisano 01 stycznia 2017 - 19:32
A poki co przegladam zdjecia ze slubowania, lezka sie w oku kreci, dziwnie sie patrzy na FB gdzie sie znajome nazwisko w mniej znajome, choc tez "swoje" zmienilo
myślałam, że Ty za mąż wyszłaś i polazłam na fb sprawdzać nazwisko ![]()
Bry w 2017 ![]()
Leniwie z kawką i mgr
nie żebym dużo napisała, ale od wczoraj pomału, ale systematycznie
w przyszły weekend chyba do teściowej jedziemy, bo mamy parę spraw tam do ogarnięcia, będzie z głowy.
Użytkownik elizabeth edytował ten post 01 stycznia 2017 - 19:33
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 01 stycznia 2017 - 19:34
nieeeeee
myślałam, że Ty za mąż wyszłaś i polazłam na fb sprawdzać nazwisko
wlasne niby gdzies po glowie chodzi, ale teraz bedzie z tym jeszcze trudniej
.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Napisano 01 stycznia 2017 - 19:37
wlasne niby gdzies po glowie chodzi, ale teraz bedzie z tym jeszcze trudniej.
no chyba w święta trzeba będzie, skoro tak Wam z urlopem wygodnie
na odległość ciężko ogarnąć, ale w sumie my też braliśmy nie u siebie ślub (ja wiem, że Ty masz "nieco" dalej niż nasze 200 km, ale wolne jednak i tu i tu na ogarnianie trzeba mieć).
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 01 stycznia 2017 - 19:41
now lasnie nieeeeeeeeeeeeeeeee-maaaaaaaaaaaa-opppp-cjiiii hahaha. Po tegorocznym maratonie przedswiateczno slubnym i swiatecznym, nie ma opcji zebym sie na cos takiego porwala
no chyba w święta trzeba będzie, skoro tak Wam z urlopem wygodnie
Najciezej bedzie z samymi formalnosciami, bo z tego co mi wiadomo oboje musimy sie 2 razy stawic w urzedzie. I przy zamawianiu terminu i przy podpisywaniu cyrografu
. I o ile to drugie to bedzie iku, to to pierwsze bedzie ciezsze do ogarniecia
A poza tym wez ogarnij cala reszte z daleka... Od zaproszen i innych do knajpy, zarcia i alkoholu. Takie male wyzwanie hahaha
.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Napisano 01 stycznia 2017 - 20:25
boje musimy sie 2 razy stawic w urzedzie. I przy zamawianiu terminu i przy podpisywaniu cyrografu
prawda ![]()
Od zaproszen i innych do knajpy, zarcia i alkoholu.
internet!!! maile!!!! u nas tak to wyglądało, no ale do tego musi być jeszcze ktoś zaufany na miejscu, kto pomoże. Moja szwagierka na siebie podpisywała umowę na salę, teściowa tylko na bazie zdjęć z netu ode mnie wzięła się za kwiaty itd.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 01 stycznia 2017 - 21:24
no wlasnie ja jestem troche anty jesli chodzi o takie rozwizania, bo po pierwsze lubie wszytko nadzorowac, po drugie nie do konca wierze, ze wszystko by bylo zrobione w 100% jak bym chciala, po trzeie, nie lubie innych obrczac swoimi obowiazkami
Moja szwagierka na siebie podpisywała umowę na salę, teściowa tylko na bazie zdjęć z netu ode mnie wzięła się za kwiaty itd.
Zreeeeeeeszta, ja tu o logistyce, a jeszcze dluuuga droga do tego hahaha
.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Napisano 01 stycznia 2017 - 21:59
myślałam, że Ty za mąż wyszłaś i polazłam na fb sprawdzać nazwisko
Zrobiłam przed chwilą to samo ![]()
Witam w nowym, 2017 roku, oby był lepszy niż poprzedni ![]()
Ja po bożonarodzeniowym wysypie zaręczyn wśród moich znajomych nie chcę nic słyszeć o zaręczynach w Święta i zdążyłam już poinformować K o moim zdaniu na ten temat, na szczęście on myśli tak samo jak ja, więc raczej nie mam się o co martwić w przyszłym roku ![]()
Autko przejechało już paredziesiąt kilometrów w tym roku i po pełnym baku nie ma śladu, na razie się docieramy, ja jestem zachwycona, nie chciałabym tylko go przechwalić, bo pewnie zacznie się sypać niedługo ![]()
Sylwester minął spokojnie, w gronie najbliższych
Wypiłam tylko Martini i parę drinków, dodatkowo byłam dzisiaj na policji na dmuchanku, żeby zobaczyć, czy już ok, ale po alkoholu nie było już śladu. Tak myślałam, naprawdę niewiele wypiłam ![]()
Od jutra powrót do normalności po Świętach i Sylwestrze, jutro muszę jechać na uczelnię odrobić jedne zajęcia, w środę tak samo ![]()
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
Napisano 02 stycznia 2017 - 13:33
@nie(d)oceniona narobiłaś zamieszania z tym postem
też myślałam, że o Tobie mowa
@inqaa pochwal się jakie to autko ![]()
Cześć ![]()
Ale niefajny dzień. I to na samym początku nowego roku. Złamałam chyba wszystkie moje wewnętrzne zasady grzecznego zachowywania się.....
i źle się z tym czuję, ale nie wytrzymałam.
Zadzwoniłam rano do przychodni, aby zgłosić, że podejrzewam u dziecka ospę i kiedy, o której mogę przyjść, aby nie zarażać i aby nie czekać w nieskończoność. Babeczka zaprasza nas natychmiast, więc zbieramy się szybko. W przychodni jednak wcale nie czekamy 5 minut, ani 30 minut, ani nawet 2 godzin, tylko ponad 4 !!
Zamknięci w jakimś mini pokoiku z leżanką i z niczym więcej. Krasnalowi zaczęło w końcu odwalać (nic dziwnego), mnie zresztą też. Pielęgniarka raz zawitała, powiedziałam grzecznie jeszcze co myślę, a ona mnie opieprza, że dziecko chodzi po pokoju i jeździ samochodzikiem po szafce, a jemu nie wolno wstawać z leżanki!
Myślę sobie "niech pani sobie z nim siedzi i pilnuje kolejną godzinę". Jakaś kpina. W końcu pani doktor przyjęła nas w normalnym gabinecie, gdy już nie było żadnych dzieci
Już nawet nie o to mi chodzi, ale kurcze po to dzwoniłam rano, aby umówić się na jakiś normalny i realny termin. Przecież wystarczyło powiedzieć - przyjdzie pani na koniec dnia o 13ej, a nie natychmiast
Oszczędziliby nerwów mnie, dziecku nudy, a sobie nieprzyjemności, które ode mnie usłyszeli.... ![]()
Krasnal teraz próbuje usnąć i liczę, że mu się uda, bo muszę trochę ochłonąć... ![]()
Miłego
Napisano 02 stycznia 2017 - 14:05
Witam się i ja pierwszy raz w Nowym Roku ![]()
Ale wymarzłam ![]()
Byliśmy na pogrzebie ojca naszego kolegi.
M. pojechał do pracy, a ja wygrzewam się herbatką.
Coś słodkiego zostało z sylwka i tak się dopycham ![]()
Planów konkretnych brak. Zalegam dziś do końca dnia z książką lub lapkiem, bo nie mam weny na gości.
Wczoraj jedni wyszli, a drudzy przyszli. Czasem samotność jest wskazana ![]()
@nie(d)oceniona toś namieszała tym postem ![]()
Miłego babeczki ![]()
Napisano 02 stycznia 2017 - 14:11
Dzień dobry ![]()
od rana herbatka i mgr, w końcu czuję ten rytm! Misiek w pracy, wróci pewnie grubo po 15, bo auto w warsztacie i musiał się przesiąść na komunikację miejską. Obiad mam z wczoraj, więc jeszcze trochę popiszę i odpocznę jak Misiek wróci.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 10 stycznia 2017 - 18:33
Ale tu cichutko....... ![]()
Cześć ![]()
Miniony tydzień nieźle dał mi w kość. Do mojego wiecznego kataru i zatkanego nosa doszło zapalenie ucha
Ból okropny, trzeciego dnia płakałam i prosiłam męża, aby zawiózł mnie do szpitala na cesarkę, bo nie wytrzymam już ani minuty dłużej. Najgorszemu wrogowi nie życzę chorowania w ciąży.... Wykończyć się idzie. A naturalne sposoby niech gęś kopnie.... Od dwóch dni jest lepiej. I mam nadzieję, że limit chorowania już przekroczyłam i te ostatnie tygodnie minął ... przede wszystkim zdrowo ![]()
Krasnal przeszedł ospę bardzo łagodnie i w czwartek wraca do przedszkola. Czekam na ten czwartek jak na zbawienie, bo strasznie umordowana jestem i potrzebuję ciszy, spokoju, ciszy, lenistwa, snu jak nigdy.
Z pozytywów - ruszyłam z zakupami dla Malucha
![]()
Pozdrowionka i piszcie coś
Napisano 10 stycznia 2017 - 19:15
W końcu! W końcu trafiłam na dentystkę, która jest uśmiechnięta, mówi co robi, nie marudzi i mimo braku znieczulenia robi wszystko tak, że nie płakałam na fotelu! Jak mnie to cieszy! I to na nfz!
U mnie ok, powinnam się uczyć, bo sesja za pasem, ale kręgosłup mnie bardzo boli, więc zebrać się nie mogę.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 10 stycznia 2017 - 20:38
Dobry wieczór!
Brak mi ostatnio doby... ![]()
Ciągle coś, ciągle gdzieś.
Ostatni tydzień pochłaniało nam mieszkanie - a to ktoś przyjeżdżał na pomiary, a to je jeszcze do końca opróżnialiśmy, a to firmy remontowe przychodziły wyceniać, a to jeździliśmy załatwiać sprawy - cały czas w biegu...
Teraz już mam nadzieję będzie troszkę spokojniej...
Na dodatek jeszcze sesja - także ciągle na pełnych obrotach.
Z utęsknieniem czekam na piątek - mam cały wolny weekend - w planach napisać tylko trochę magisterki, a tak po za tym marzy mi się laba! ![]()
Teraz też jeszcze poprzeglądam na necie jakieś kuchnie - bo w piątek przejeżdżają wymierzać, więc jakąś wizję chciałabym już mieć.
Może uda mi się jeszcze trochę poczytać... no i spać.
Jutro znowu na pełnych obrotach...
Pozdrawiam Was ciepło w ten mroźny wieczór. ![]()
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
Napisano 11 stycznia 2017 - 15:24
Bry bry bry
Dziś zostałam ciocią! Tak się cieszę nie dowierzam i w ogóle ![]()
Psiapsióła urodziła!
Chociaż dzidzia miała pojawić się później, ale jestem dobrej myśli, bo to napięcie od wczoraj już mnie dobijało.
Poza tym jakoś się kula.
W sobotę byliśmy na 18 syna kumpeli.
Kurcze fajnie tak sobie posiedzieć, potańczyć, zjeść coś pysznego, wyszykować się na imprezę ![]()
Dzisiaj wybieram się do babuni. Mamuśka dziś z rana wleciała na herbatkę.
A wczoraj to już w ogóle cały dzień na plotach ![]()
@palomka mi to się zawsze wydawało, że fajnie tak wybierać meble, decydować, wybierać sprzęty, ale tak na prawdę jak miałam się na coś zdecydować to właśnie nie sprawiało mi to frajdy, bo nie byłam pewna czy to dobry wybór
jednak dodatki są łatwiejsze chyba ![]()
Miłego dnia!
Napisano 11 stycznia 2017 - 20:59
Bry ![]()
lewa ręka cała mnie boli okropnie nie wiem z czego
a jutro glukoza, ciekawe jak to będzie
wracam z badań i do nauki, w piątek egzamin a ja notatki raz przeczytałam tylko! nie zdążę na seminarium nic zrobić, ale we wtorek jej dałam coś do poczytania, to może da mi spokój
jeszcze 2 tygodnie i będę miała miesiąc odpoczynku od uczelni - akurat czas na ogarnięcie mgr ![]()
Jak smog u Was? u nas nie za ciekawie a prawi codziennie z domu trzeba wyjść a nie zalecają dzieciom i kobietom w ciąży ![]()
a teraz herbatka i spać, bo z bólem tej ręki i tak nie jestem w stanie się uczyć.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 12 stycznia 2017 - 21:01
Hej
Mieszkam w Krakowie - ponoć centrum smogowym Polski, więc jest tragicznie. Na szczęście do uczelni mam blisko więc nie wdycham jakoś dużo tego, ale czuć tragiczną jakość powietrza.
Jak smog u Was? u nas nie za ciekawie a prawi codziennie z domu trzeba wyjść a nie zalecają dzieciom i kobietom w ciąży
Miałam zajęcia do 19
od rana... i teraz piję sobie słabego drinka i niedługo wybieram się spać. Jutro wolne, wracam na weekend do domu, bo babcia tęskni ![]()
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych