Mam dziwny i głupi problem. Tzn kręcę już jakiś czas z jedną dziewczyną. Nie jestesmy parą ani nic, ale ewidentnie się bardzo lubimy. Tylko nie wiem z jakiego powodu ona traktuje mnie tak jak swojego brata, przyjaciela nie wiem. Próbowałem ją już dwa razy pocałować i się nie udało, zaczęła się śmiać i mówić co ja robię. Ja oczywiście też to obróciłem w żart, ale nieb yło mi do śmiechu,, jak jej pokazać, że nie chcę przyjaźni, ale zależy mi na czymś więcej?
Bardzo bym chciał wiedzieć jak Wy to widzicie od swojej kobiecej strony
Użytkownik kantosz edytował ten post 29 listopada 2016 - 22:17
















