Potrzebuję kupić nowe buty. Zawsze miałam słabość do klasycznych sznurowanych trzewików - bardziej eleganckich, nie sportowych, choć ogólnie elegancji nie lubię.
Warunki:
- niski obcas (preferowany 1-1,5 cm, maksimum 3,5 cm)
- sztuczna skóra (po prostu nie chcę nosić niczego zrobionego z martwych zwierząt)
W sumie najbardziej podobają mi się męskie półbuty... Noszę rozmiar 40, więc mieszczę się w dolnym zakresie dostępnej męskiej rozmiarówki, ale kiedy mierzę męskie półbuty, wydają się one jakoś zupełnie inaczej wyprofilowane - np. wierzch lekko się wygina w połowie stopy. Takie buty mogą się szybko niszczyć i zwyczajnie są niewygodne. Czym właściwie różni się męska 40 od damskiej 40? Możecie polecić jakieś buty? Mogą być też damskie półbuty w neutralnym, bardziej męskim stylu, ale właśnie pełno jest półbutów nadmiernie sportowych (zwyczajnie mi się nie podobają, dla mojego gustu "półbuty" i "sportowe" trochę się wzajemnie wyklucza) albo na zbyt wysokim obcasie - a w tej dziedzinie mam bardzo, nomen omen, niską tolerancję. Jak wskazałam, preferuję obcas 1-1,5 cm, zupełnie płaskich nie lubię, ale wysokich ani cienkich obcasów nie potrafię nosić w ogóle i nie zamierzam się dostosowywać.


















