@magdaaaaa, to nie kolejna zmiana
wcześniej planowałam, ale podliczając wszystkie plusy i minusy postanowiłam jednak zostać. Teraz mam taką okazję, że byłabym głupia, gdybym z niej nie skorzystała.
zmiksowane owoce są lepsze
Też wolę sok czy koktajl, zdecydowanie, sama nie wiem nawet, czemu 
do wyjazdu niewiele zostało.
A dokąd się wybieracie? Na długo?

Choróbsko się do mnie przypałętało straszne. Wczoraj jeszcze w ciągu dnia jakoś funkcjonowałam, choć było ciężko, ale wieczorem czułam się tragicznie. Z. kupił mi lekarstwa, użyczył siebie jako termoforu i tak się wygrzałam, że z wczorajszych ponad 38 stopni rano zeszłam do normalnej temperatury. Jeszcze tylko głowa mnie boli i kaszel męczy, ale jest o niebo lepiej.
Wczoraj jeździliśmy po sklepach, szukaliśmy lodówek, piekarników, kuchenek itd. i ja już sama nie wiem, czego chcę. A to i tak najprostsza część. Kiedy przyjdzie do wyboru ścian, podłóg i oświetlenia wpadnę chyba w szał i histerię 
Obiadu nie chce mi się gotować, póki mogę leżę jeszcze w łóżku, szczelnie przykryta kołdrą i wynurzę się stąd dopiero za jakieś 2 godziny 