Ja mieszkam z babcią. I ona jest trochę moherowa. Często z nią dyskutuję, ale że mam inne zdanie, to się obraża.
Jest coraz starsza i czasem ciężko się z nią dogadać. Olałabym sprawę, ale w domu mnie traktują jakbym miała 4 latka, nie mówią mi niczego.
Dlatego miałam z babcią ciche dni, ale oczywiście nie pomogło.

















