Jako, ze sezon w pełni, dorwałam i ja pomarańczowego cudaka, położyłam w kuchni i patrzyłam... Dzień, drugi, tydzień... W końcu poza patrzeniem zabrałam się za kombinowanie co z niej zrobić. W zeszłym roku testowałam już zupę dyniową z kurczakiem i mlekiem kokosowym. Dobre, ale niekoniecznie akurat zupa za mną chodziła. Przewertowałam masę stron z przepisami i im dalej szukałam, tym mniej wiedziałam na co mam ochotę. Skończyło się tak, że mój pomarańczowy cudak wyladował w piekarniku i przygotowuje sie psychicznie i nie tylko do zostania przerobionym na puree, z którego później... no właśnie... dalej nie wiem co z niego zrobić
.
A Wy co robicie z dyni?
Chyba szukam przepisu na jakiś placek czy inny chleb, ale każdy przepis mile widziany















