Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Syndrom Piotrusia Pana


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 06 maja 2014 - 00:31

Syndrom Piotrusia Pana, czyli wieczny chłopiec, który nie potrafi albo nie chce dorosnąć.

 

Taki facet:

 

- zawsze ucieka: przed prozą życia, kompromisami i ludźmi, którzy mogą od niego czegoś wymagać

- dużo obiecuje, mało robi

- odwleka poważne decyzje

- panicznie lęka się „zniewolenia”, więc wybija partnerce pomysł ślubu, tłumacząc, że lepszy jest wolny związek, bo przecież „papierek zabija tylko miłość”.

- nie lubi planowania przyszłości i odpycha niewygodne tematy, np. dotyczące dzieci.

- nadmiernie fascynuje się sportami ekstremalnymi oraz drogim sprzętem, gadżetami (i nie jest mu szkoda kasy na nie)

- jest egoistą, dla którego własne szczęście i dobre samopoczucie są najważniejsze.

- jest mu dobrze "na garnuszku mamusi"

- od kobiety oczekuje, że będzie mu "matkować"

 

 

 

W początkowej fazie związku Piotruś Pan przypomina trochę drapieżną roślinę, ponieważ potrafi fantastycznie wabić kobietę. - Temperatura jego uczuć może oszałamiać. Zaloty Piotrusia mają niesłychaną oprawę, a emocje fantastyczną amplitudę. Wszystko dzieje się w klimacie uroczego, zwariowanego nastolatka. Z samolotu zrzuci kwiaty, wyląduje na spadochronie prosto w łóżku, ustawi kapelę pod oknem, porwie na superwakacje i Bóg wie co jeszcze – wyliczy Wojciech Eichelberger.

Jednak taki mężczyzna potrafi stracić zainteresowanie związkiem równie szybko, jak się zakochuje. Szczególnie gdy pojawiają się codzienne obowiązki, a także potrzeba planowania i odpowiedzialności.

Zdaniem psychologów w postawie Piotrusia Pana jest dużo narcyzmu. Uwielbia swój wizerunek idealnego partnera, ale jednocześnie nie pozwala się bliżej poznać. Kiedy czuje, że zachwyt nim maleje, zwykle ucieka.

 

kobieta.wp.pl

 

 

Co myślicie?

A może Wasz facet taki jest?

Jak sobie poradzić w takim związku?

Czy w ogóle związek z takim mężczyzną ma jakąkolwiek przyszłość?


Użytkownik Findmysky. edytował ten post 06 maja 2014 - 00:34

''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#2 plinkq

plinkq
  • Użytkownik
  • 262 postów

Napisano 06 maja 2014 - 09:47

Znam takich, mój kuzyn jest klinicznym przypadkiem: wieczny dzieciak, w życiu szuka tylko zachwytów, żadnych zobowiązań, żadnych deklaracji.Ostatnio związał się z dziewczyną , ona wyobraża sobie ślub i wspólne życie, on szuka sobie na boku dodatkowych wrażeń. Obserwuję to z boku i trochę mi smutno, że kobieta skupia się na swoich pragnieniach tak bardzo, że zdaje się nie widzieć, że on nie zamierza się zmienić. Mieszka trochę u niej, trochę u matki. Jest uroczym, ale jednak kłamcą (ubarwia każdą opowieść, nie można na niego liczyć). Tacy faceci mają w sobie "to coś", ale to za mało na wspólne życie. Taka moja opinia.



#3 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 06 maja 2014 - 11:51


Syndrom Piotrusia Pana, czyli wieczny chłopiec, który nie potrafi albo nie chce dorosnąć.

 

Święte słowa .

 


Co myślicie?

 

Ja uważam że nie ma co nad takimi co się namyślać , najlepiej nie zawracać sobie głowy .

 


Jak sobie poradzić w takim związku?
Czy w ogóle związek z takim mężczyzną ma jakąkolwiek przyszłość?

 

W ogóle to nawet związku nie ma kobieta się angażuje a facet robi co chce wiecznie się bawi , takie związki nie mają żadnej przyszłości .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#4 KateKL

KateKL
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 08 maja 2014 - 09:47

Na szczęście nie mam, ale moja przyjaciółka miała tkiego jeszcze rok temu. Na początku było fajnie, ale po jakimś czasie się po prostu załamała. Facet mniej więcej charakteryzował się cechami, jakie zostały wymienione, ale też był po prostu życiową pierdołą... Nic, kompletnie nic nie potrafił zrobić sam. Czasami zachowywał się jak wstydliwy chłopiec. Nikomu nie życzę takiego nieszczęścia :D



#5 maleescort

maleescort

    „Pragnienie nie ma szans”

  • Użytkownik
  • 13 postów
  • Wzrost:177
  • Włosy:Ciemny blondyn
  • Stan:Kawaler
  • Partner:Woli być anonimowa taki układ ;)
  • Nastrój:Neutralna
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 08 maja 2014 - 10:06

Watpie żeby istnieli faceci z cechami które tutaj wymieniłaś to sie po prostu nie dodaje.


Facet do wynajęcia na prawie każdą okazje  <luzak>


#6 KateKL

KateKL
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 08 maja 2014 - 10:19

Jeżeli uznamy, że faceci z takimi cechami nie są facetami, to masz rację.



#7 madziarka

madziarka
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 10 maja 2014 - 23:22

ja bym nie mogła być z takim facetem, zresztą jak większość kobiet. No chyba że trafi na taką kobietę podobną do siebie - wieczną dziewczynką, której w głowie tylko zabawy :-) ale na dłuższą mete taki związek nie ma przyszłości...


Użytkownik madziarka edytował ten post 10 maja 2014 - 23:27


#8 tylkomorze

tylkomorze
  • Użytkownik
  • 66 postów

Napisano 02 października 2014 - 09:21

Mój facet z kolei jest zbyt... dobry.

W sensie - nie potrafi odmawiać, kiedy ktoś go o coś prosi. Nie wynika to z tego, że "nie umie odmówić, bo jest mu potem głupio" - tylko z tego, że nie zastanawia się nad tym, po co właściwie to robi.

 

Jego rodzina to ciężki przypadek. Dzwonią, kiedy czegoś potrzebują, a kompletnie nie interesuje ich, co dzieje się u nas.

Nie ma pytań w stylu: jak się macie, jak tam praca, czy wszystko OK, jakie macie plany.

Są pytania: masz może to/tamto, przyjedziesz pomóc z czymś tam, straciłem pracę - masz gdzie coś załatwić.

 

A on nad tym nie myśli.

Jest dobroduszny. To zaleta - ale czasem bywa wadą. Źle na tym wychodzi.


"Głupstwo jest wielkie jak morze, wszystko w sobie pomieści"  - Bolesław Prus


#9 Izabelax

Izabelax
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 08 października 2014 - 08:49

Mój facet z kolei jest zbyt... dobry.

W sensie - nie potrafi odmawiać, kiedy ktoś go o coś prosi. Nie wynika to z tego, że "nie umie odmówić, bo jest mu potem głupio" - tylko z tego, że nie zastanawia się nad tym, po co właściwie to robi.

 

Jego rodzina to ciężki przypadek. Dzwonią, kiedy czegoś potrzebują, a kompletnie nie interesuje ich, co dzieje się u nas.

Nie ma pytań w stylu: jak się macie, jak tam praca, czy wszystko OK, jakie macie plany.

Są pytania: masz może to/tamto, przyjedziesz pomóc z czymś tam, straciłem pracę - masz gdzie coś załatwić.

 

A on nad tym nie myśli.

Jest dobroduszny. To zaleta - ale czasem bywa wadą. Źle na tym wychodzi.

 

Wszystko jest kwestią dobrania odpowiednich proporcji, ale także rozmowy i dyskusji na ten temat. Miałam z mężem podobny problem, rodzina robiła go "w balonach", stawiała w szeregu z najgorszymi, a jak tylko potrzebna była zdecydowana osoba do podjęcia decyzji lub jakakolwiek inna pomoc (często finansowa) to telefon do nas zawsze się znalazł.

Rozmową udało się jednak trochę "wycwanić" mojego faceta. Nie jest idealnie, czasami zdarza się, że ulegnie, ale coraz częściej przychodzi i mówi "nie! tym razem niech sobie radzą sami, a nie szukają osła do brudnej roboty!", dlatego chociaż z tego jestem zadowolona.

 

A co do "Piotrusia Pana", hmmmm....moim zdaniem większość mężczyzn z tego wyrasta. Zaczyna brakować rozrywek (albo pieniędzy na rozrywki), kumple pozakładali rodziny itp. Jeśli stając się bardziej dojrzały i odpowiedzialny nie utraci "tego czegoś", czyli pasji, namiętności, chęci adorowania kobiety to może wyjść z niego całkiem przyjemny i interesujący partner :)



#10 danusia15

danusia15
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 31 marca 2015 - 12:10

Dokładnie takiego faceta ma moja koleżanka życiowego niedorajdę, zachowuje sie jak dziecko, malował w pokoju drzwi zamkną zostały sklejone wybił szybę bo nie dał rady otworzyć, wieszał lustro w łazience na gwóźdź źle powiesił spadło warte 300 zł ona tapetuje,maluje. Mają dziecko dwa miesiące nie potrafi wziąć na rękę przewinąć ani poprawnie ponosić,stale się kłócą ją to wnerwia, jej rodzice pomagają.



#11 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 14 kwietnia 2015 - 13:46

Ej, byłam w takim związku chyba  :-P

 


- zawsze ucieka: przed prozą życia, kompromisami i ludźmi, którzy mogą od niego czegoś wymagać
No tak było, a niektóre laski mi tu na babskim pisały, że to ja nic nie wnoszę do związku, tylko wymagam. Niestety ja wymagałam od siebie i dużo dawałam, a on tylko tyle takie minimum, żeby nadal było mu dobrze i wygodnie. 

 


- nie lubi planowania przyszłości i odpycha niewygodne tematy, np. dotyczące dzieci.
Planowanie to tylko planowanie, ale jak mi się dziecko jakieś zwyczajnie spodobało, to słyszałam, że jestem stuknięta, że on nie chce dzieci i bleee. 

 


- nadmiernie fascynuje się sportami ekstremalnymi oraz drogim sprzętem, gadżetami (i nie jest mu szkoda kasy na nie)
Jasne, mało tego, przesłaniały mu one świat. Bo hobby jest ważniejsze niż kobieta.  :roll:

 


- jest egoistą, dla którego własne szczęście i dobre samopoczucie są najważniejsze.
To też jak najbardziej. 

 


- jest mu dobrze "na garnuszku mamusi"
Sama jestem na garnuszku, wiec nie powinnam pisać tego, ale też nie sam się utrzymywał, choć pracował. I wieczne długi.


- od kobiety oczekuje, że będzie mu "matkować"
Tak, fajnie jest jak kobieta ugotuje, posprząta i wypierze :) Wygodne. 


- dużo obiecuje, mało robi
Tak, to się też zgadza. Przykładów mnóstwo.


- zawsze ucieka: przed prozą życia, kompromisami i ludźmi, którzy mogą od niego czegoś wymagać
Owszem. Jego wrogami byli ludzie, którym nie podobało się jego leserstwo i którzy od niego wymagali. 


Tacy faceci mają w sobie "to coś", ale to za mało na wspólne życie. Taka moja opinia.
No mają... Dlatego się zakochałam  :-P  Ale jak widać to nie miało racji bytu. Może gdybym też miała wywalone na wszystko to może by jakoś zauważył, że coś jest nie halo.  ;-)

#12 Amar

Amar
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 08 czerwca 2015 - 21:16

na szczęscie mój taki nie jest, ale znam takich, nieuleczalna niedojrzłość  ;P 


http://www.centrum-jezykow.pl/ - kształcenie językowe w najwyższej jakości  


#13 angelicar

angelicar
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 23 czerwca 2015 - 17:20

To jest chyba najgorszy typ faceta i nie ma co z takim próbować tworzyć jakiegokolwiek związku. Chyba, że też się szuka tylko przygody. wtedy jest idealny ;)


/Link/





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych