Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dzieci i zwierzęta


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
30 odpowiedzi w tym temacie

#1 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 26 września 2013 - 13:01

Jak uważacie? Więcej z tego szkody czy pożytku?

Mamuśki macie jakieś zwierzę? Jak dogaduje się z Wasza pociechą?

Przyszłe Mamusie- oswajacie już swoje zwierzaki do pojawienia się kolejnego członka rodziny?

I jak myślicie- jaki wiek jest odpowiedni na "pierwsze" zwierzątko?

Zapraszam do dyskusji.

#2 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 26 września 2013 - 13:09

Mamuśki macie jakieś zwierzę? Jak dogaduje się z Wasza pociechą?


My mamy psa ogólnie on siedzi w swoim takim ogrodzeniu , trzymamy z dala od tego zagrodzenia dla naszego psa nasze dzieci bo on , nasz piesek trochę niemądry jest i się nie słucha więc teraz ma kaganiec ... i tak siedzi u siebie ... Nasz pies z nikim się nie dogaduje , w kółko szczeka i szczeka oszaleć to można :roll: .. ogólnie do zabawy też chętny bo młody ale zaraz do gryzienia się bierze , więc ja wcale z nim się nie bawię , a tym bardziej nasz synek trzyma się od niego z daleka .

Jak uważacie? Więcej z tego szkody czy pożytku?


Zależy jakie zwierzątko byście chcieli , dla waszej córeczki kupić kiedyś słyszałam , że labradory są najlepsze bo są przyjazne broń Boże koty , bo może nagle rzucić się na dziecko lub podrapać może jakiś chomik , rybki lub żółw .
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#3 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 26 września 2013 - 13:09

My mamy 3 pieski kundelki i 2 koty (ale takie "powsinogi", rzadko kiedy sa w domu :-P )


Jak uważacie? Więcej z tego szkody czy pożytku?

Szkody pod wzgledem balaganu jak sie bawia razem :-P A tak serio to pozytku, bo dziecko uczy sie jak przebywac z zwierzakiem, ze np. im krzywdy robic, natomist sa to swietne kompany do zabawy ;-)

Jak dogaduje się z Wasza pociechą?

Cala 4 sie po prostu kocha :mrgreen: Jak Maly wchodzi, to pieski czekaja juz przed schodami na niego. Kiedy wybiega, one uciekaja, a Okruszek je goni ;-)

I jak myślicie- jaki wiek jest odpowiedni na "pierwsze" zwierzątko?

Ale zeby tak "samemu" dziecko sie zajmowalo nim? Nie wiem 6-7lat? Jesli chodzi ogolnie, to mysle, ze najlepiej tak jak u nas od urodzenia ;-)
Pamietam jak Okruszek mial kilka m-cy, to stawialam go latem w bujaku na tarasie, a psy podchodzimy, lizamy mu stopy, mizdaly, a Maly sie cieszyl jak mysz do sera :mrgreen:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#4 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 26 września 2013 - 13:18

My nie mamy żadnego zwierzaczka, ale rodzice D. mają dwa psy i kota, a moi dwa koty. Mała póki co za bardzo się nie interesuje zwierzakami, tylko czasem spogląda z miną " Co to jest takie czarne i się rusza" :lol:

Pamiętam, że odkąd pamiętam to mieszkał u nas piesek i jestem zdania, że nie trzeba wyrzucać czy oddawać zwierzaka tylko dlatego, że kobieta zaszła w ciąże. Niestety wiele osób tak robi, a to kwestia przyzwyczajenia zwierzaka do nowego członka rodziny :-D

er3mjw4zst9mivdb.png


#5 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 26 września 2013 - 17:08

U na to jest tak, że Małżowi marzy się pies- Golden Retriver, Miśce kotek. Jeśli o mnie chodzi mogłyby być i obydwa, ale Małż na koty uczulony, a pies by całe dni sam siedział- dla mnie to męczarnia dla niego by była <bezradny></span> Więc plan jest taki, ze Małżowina się spróbuję odczulić- zobaczymy ;-)

U Teściów są dwa ogromne psy- Moskiewskie Stróżujące, na początku Miśka się ich bała strasznie. Teraz jest lepiej, już i pogłaszcze, ale z rezerwą- z tym, że zmniejsza się różnica wielkości :lol:

Natomiast kotem u swojej Cioci jest zachwycona- kot nią trochę mniej, ale po prostu jak ma dość odchodzi ;-) Natomiast nie ma znęcania się, ciągnięcia za ogon czy bicia- raczej okazywanie miłości.

Od małego jej tłumaczymy, ze zwierzątka tez czują, że coś je boli i że mają swoje uczucia- że mogą coś lubić albo nie. Wydaje mi się, ze byłaby gotowa na zwierzę w domu- tylko niestety pojawiają się problemy opisane wyżej <bezradny></span>

#6 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 września 2013 - 19:35

Natomiast nie ma znęcania się, ciągnięcia za ogon czy bicia- raczej okazywanie miłości.

wiec zapewne z waszym przyszłym tez bedzie zylo w zgodzie ;-)

ze zwierzątka tez czują, że coś je boli i że mają swoje uczucia

mysle ze zwierzatko tez tego uczy ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#7 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 01 października 2013 - 10:36

My mamy dwa psy i właśnie zastanawiałam się, jak można je przygotować na przyjście na świat dziecka. Najgorzej z psem moim, bo śpi z nami w pokoju i nie wiem jak zareaguje na to, że jego pani ma innego pupilka. Nie chciałabym go na pewno oddawać nigdzie, ale nie chce też aby coś złego się wydarzyło. Z drugiej strony znam wiele dzieci, które przy psach się wychowały i były przez nie niejako ochraniane przed obcymi.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#8 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 01 października 2013 - 16:53

Ja się wychowałam z psem. Początków nie pamiętam, ale wiem, że zasypiałam z psem na dywanie. Bawiłam się z nim, przytulałam, całowałam i chyba też uodporniłam się na wiele zarazków, bo pamiętam jak nawet z nim jadłam jedną kanapkę. Oczywiście jak mama nie widziała.
To był duży pies, ale czułam się z nim bezpieczne i chyba szybko nauczyłam się odpowiedzialności. Potem miałam koty w domu.

Jak przygotować psa? Oglądałam kiedyś program o tym i podobno zanim się wróci ze szpitala z dzieckiem dobrze jest przywieźć psu kocyk w którym był maluch zawinięty, aby poznał zapach. Powinien ten kocyk leżeć tam gdzie będzie dziecko i koniecznie trzeba tam wpuścić zwierzaka.
Wtedy podobno jak dziecko się pojawić w domu to nie jest już obcym dla psa.
Nie wolno krzyczeć na psa aby odszedł, trzeba dać powąchać, nawet polizać. Można mówić do psa pokazując dziecko, ale nie wolno zapomnieć o pogłaskaniu, przytuleniu psa. Wtedy nawiązuje się więź i pies zaczyna traktować dziecko jako właśnie rodzinę.

Wiem, że dla kogoś kto nie ma psa może to być śmieszne, ale niestety nasze zwierzaki są bardzo zazdrosne, a zwłaszcza o dzieci bo te wymagają tyle uwagi, że często ludzie zapominają o zwierzakach.

Każdy z nas urodził się ateistą


#9 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 01 października 2013 - 22:47

Kiedyś w programie zaklinacz psów(wersja z facetem,latynosem)był odcinek o tym jak nauczyć psy odpowiedniego zachowania przy niemowlaku. na pewno w necie można znaleźc ten odc.psy dużych ras łatwiej radzą sobie z obecnością malucha-sama znam przkład,gdzie mastiffy i owczarek środkowoazjatycki wręcz pilnują maluszka,małe rasy radzą sobie gorzej emocjonalnie,dlatego trzeba im poświęcić sporo uwagi.

#10 Ayla

Ayla
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 04 października 2013 - 01:34

Jednym słowem - zwierzęta to nie zabawki, i może się ktoś z tym nie zgadzać, ale jestem przeciwna wychowywaniu dzieci KOSZTEM zwierząt.

#11 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 25 stycznia 2014 - 11:58


Jak uważacie? Więcej z tego szkody czy pożytku?

Jestem zdania ,że pozytku.Pod warunkiem oczywiście,że dziecko będzie w odpowiednim wieku,by zajmować sie zwierzęciem,troszczyć o niego,po prostu dbać.Dziecko obcując z zywym stworzeniem uczy sie odpowiedzialności,dobrego traktowania zwierzecia,milosci do zwierząt.Ale własnie ,jesli maluch jest za mały na to ,by posiadać stworzonko,może to skończyć się dokuczaniem zwierzakowi.

Moim zdaniem wszystko zależy od wieku dziecka.Wiadomo im starsze, tym dojrzalsze emocjonalnie.:)



#12 Suzi

Suzi
  • Użytkownik
  • 102 postów

Napisano 03 lutego 2014 - 23:01

My mamy dwa koty i 9 miesięcznego syna. Koty są bardzo uległe, za każdym razem mają nadzieję, że zostaną pogłaskane, a niestety na razie kończy się to na wyrywaniu sierści.



#13 zuz

zuz
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 18:34

Ja całe życie miałam przeróżniaste zwierzaki w domu. A mój mąż jest na 3/4 uczulony:( Strasznie bym niechciała aby moje dzieci wyrosły na ignorantów w kwesti opieki i szacunku do zwirząt:(



#14 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:29


Jak przygotować psa? Oglądałam kiedyś program o tym i podobno zanim się wróci ze szpitala z dzieckiem dobrze jest przywieźć psu kocyk w którym był maluch zawinięty, aby poznał zapach. Powinien ten kocyk leżeć tam gdzie będzie dziecko i koniecznie trzeba tam wpuścić zwierzaka.
Wtedy podobno jak dziecko się pojawić w domu to nie jest już obcym dla psa.
Nie wolno krzyczeć na psa aby odszedł, trzeba dać powąchać, nawet polizać. Można mówić do psa pokazując dziecko, ale nie wolno zapomnieć o pogłaskaniu, przytuleniu psa. Wtedy nawiązuje się więź i pies zaczyna traktować dziecko jako właśnie rodzinę.

 

Dodam tu jeszcze, że jeśli tylko jest taka możliwość to dobrze wyjść z psem na spacer w dniu powrotu ze szpitala, żeby wyszedł jak dziecka nie ma a wrócił ze spaceru jak już  będzie w domu. Dobrze, żeby był to długi męczący spacer, aby energia psa była neutralna i żeby nie był pobudzony.

Trzeba również pamiętać, że głaskamy psa tylko wtedy kiedy jest spokojny i zrównoważony inaczej nagradzamy jego nadpobudliwość.

I oczywiście nie zapominamy że pies zawsze będzie psem i nie powinno się go zostawiać z dzieckiem sam na sam.


Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#15 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:38


że pies zawsze będzie psem i nie powinno się go zostawiać z dzieckiem sam na sam.

U mnie w rodzinie był przypadek, że ciocia z wujem, którzy mieli cocker spaniela, musieli go sprzedać wraz z pojawieniem się w domu małego dziecka, gdyż ten nie dawał mu spokoju, stał pod łóżeczkiem i ciągle warczał. Był zazdrosny, nie pozwalał zbliżyć się do dziecka. Nie było innego wyjścia jak tylko go sprzedać <bezradny>


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#16 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:44

No ja akurat psom ani trochę nie ufam... i nie wiem jakby kto mógł je zachwalać jakie są grzeczne itp to i tak dla mnie pies to pies i nigdy nie wiadomo co mu odbije.

Mam złe doświadczenie po tym jak mały domowy piesek mojej kuzynce wygryzł brew, a mnie dziabnął w kolano tak, że zerwał płat skóry.

 

Ja mimo, że wiem, że mój psiak jest łagodny itp to do dzieci z nim podchodzę z dystansem, bo nigdy nic nie wiadomo. :roll:


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#17 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 16 lipca 2014 - 19:46

Zdarza się tak, jednak ja zrobiłabym wszystko aby najpierw spróbować pogodzić posiadanie psa z dzieckiem. Tylko wtedy mogłabym oddać psa ze spokojnym sumieniem choć pewnie to byłby najgorszy dzień w moim życiu.

 

Palomka dobrze robisz, fajnie jest też uczyć dzieci, że przed pogłaskaniem psa trzeba zapytać właściciela o zgodę.

A tak poza tym to nie tylko psa należy przyzwyczajać do dziecka ale również dziecko od najmłodszych lat powinno wiedzieć jak obchodzić się ze zwierzęciem,


Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#18 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 17 lipca 2014 - 05:44


Zdarza się tak, jednak ja zrobiłabym wszystko aby najpierw spróbować pogodzić posiadanie psa z dzieckiem. 

Dokładnie. Nie wyobrażam sobie, że mam pozbyć się uszatej bo pojawi się Hanka. Poczytałam trochę jak ją powoli przyzwyczajać do dziecka, co robić jak już mała będzie w domu i myślę, że to kwestia podejścia i chęci i co najważniejsze, nie odrzucanie psa bo pojawiło się dziecko. Jeśli ludzie skupiają się tylko na dziecku a pies w rzeczywistości idzie w odstawkę to nie ma co się dziwić, że robi się zazdrosny......


fajnie jest też uczyć dzieci, że przed pogłaskaniem psa trzeba zapytać właściciela o zgodę.

Oj tak. Ostatnio poszliśmy z G. do naszego sklepiku a uszatą przywiązaliśmy do barierki. Uszata boi się wszystkiego jak diabli więc zazwyczaj stoi z podkulonym ogonem i czeka na nas.... My przy kasie a do sklepu wchodzi babka i z tekstem: czyj to pies bo jej dziecko głaszcze a ona nie wie czy on groźny!!!?? Nosz kuźwa!! Po pierwsze to nie dałabym dziecku podejść do nieznajomego psa... no ale... G. został przy kasie a ja poszłam zobaczyć i faktycznie, uszata stoi wystraszona, oczy wielkie, ogon pod siebie a dziecko w wieku ok 3 - 4 lat targa ją po głowie.... odpięłam ją i psina poleciała prosto pod klatkę.. no ale, gdyby była groźna?? gdyby udziabała dziecko? to czyja to by była wina??  



#19 akira1987

akira1987
  • Użytkownik
  • 26 postów

Napisano 21 lipca 2014 - 10:01

zgadzam się z tym, że psa trzeba oswoić z dzieckiem i w tym czasie okazywać mu jeszcze więcej miłości i poświęcać czasu. To wsumie sytuacja podobna do pojawienia się w domu drugiego dziecka. Pies nie wie co się dzieje i jest zazdrosny



#20 danusia15

danusia15
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 19 marca 2015 - 10:08

Rozwija empatię - obcując ze zwierzakiem, który jednoznacznie wyraża emocje, dziecko uczy się rozumieć jego uczucia i reagować na nie. Można zresztą w tym dziecku pomagać ("Ależ on się cieszy, jak go głaszczesz, spójrz tylko na jego minę!"). Dzięki temu dziecko będzie bardziej otwarte, czułe i spontaniczne, łatwiej będzie brało pod uwagę uczucia innych







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych