Dla odmiany.. najgorsze cechy :)
#1
Napisano 13 grudnia 2006 - 23:10
jakie cechy u waszego partnera sa dla was nie do zniesienia i dlaczego ? i nie piszcie ze nie ma negatywnych cech bo nie uwierze hehe
#2
Guest_Kociak_*
Napisano 13 grudnia 2006 - 23:21
Poza tym... antypantoflarstwo.... chyba nowe slowo wymyslilam
Jest troche cech, ktore mnie denerwuja, ale to nie takie straszne, zeby byly nie do zniesienia
#4
Guest_Kociak_*
Napisano 14 grudnia 2006 - 15:40
moj tez tak ma, ale tylko jak mnie nie mauzależnienei od komputera i gier
ale to większośc facetów tak ma
#5
Napisano 14 grudnia 2006 - 16:14
nie uznaje juz tego za negatywna ceche
#6
Napisano 14 grudnia 2006 - 16:37
oj będzie Cię denerwować...chyba, że to ja tylko jestem szajbnięta na punkcie Marcina gierek samochodowych...ale to i tak nie jest najgorsze Jego przyzwyczajenie...musze przyznac, ze jak przychodze do Niego, to nie gra sobie w jakies gowienka... ale nie wiem jak to bedzie jak ze soba zamieszkamy
czy nie bedzie mnie denerwowac,ze zamiast zajmowac sie mna to On bedzie sie zajmowal jakimis latajacymi z karabinami ludzikami
po 1 - i ostatnio najbardziej mnie wkurza: o wszystkim za Niego muszę ja pamiętać!! ma sklerozę, że hoho, i nie zapisuje sobie tego, co ma zrobić, a są to zazwyczaj ważne sprawy: np. mail do promotora w sprawie pracy mgr, telefon do dziekanatu itp. przypomina mu się za dzien lub dwa za późno, lub dopiero wtedy kiedy ja mu przypomnę.
po 2 - i to chyba jeszcze bardziej mnie wkurza: ma coś do zrobienia, coś co powiedzmy nie należy do najprzyjemniejszych, jak ostatnio np. wypełnienie formularzy aplikacyjnych w sprawie pracy, naprawa mojej szczotki do zębów, telefony do ludzi w sprawie mieszkania, zaplanuje, że zrobi to np. w niedzielę po śniadaniu. No i przychodzi ta niedziela, a pierwsze co Marcin robi to komputer i gierka, albo prgram do obróbki zdjęć. I tak ślęczy nad tym, aż przyjdzie wieczór, oczywiście to co miał zrobić lezy nietknięte, i kiedy zwracam mu uwagę, pojawia się odpowiedź: jak nie dziś to jutro to zrobię!! grrrrr....i z takiego właśnie powodu teraz powtarza ostatni rok studiów
po 3 - sto milionów pierdół jak bałaganiarstwo, pierwsze co rano to włączanie telewizora, to, że jak się gdzies szykujemy, to On do ostatniej chwili ogląda coś w tv, i potem to ja muszę na niego czekac, podjadanie wszystkieco co możliwe, gdy ja tylko nie widzę itp.
ale i tak Go kocham i ma naprawdę mnóstwo cech pozytywnych
#7
Napisano 14 grudnia 2006 - 18:39
. No i przychodzi ta niedziela, a pierwsze co Marcin robi to komputer i gierka, albo prgram do obróbki zdjęć. I tak ślęczy nad tym, aż przyjdzie wieczór, oczywiście to co miał zrobić lezy nietknięte, i kiedy zwracam mu uwagę, pojawia się odpowiedź: jak nie dziś to jutro to zrobię!! grrrrr....i
Skad ja to znam
#8
Napisano 14 grudnia 2006 - 21:00
no dokładnie!!a u naszych facetów jest zawsze na odwrót - najpierw przyjemności, a dopiero potem, jak już kobieta swoje potruje, to się wezmą do roboty. i jeszcze potem urażeni, że my im na coś zwracamy uwagę....Wyznaję zasadę że jezeli masz coś do zrobienia (a zwłaszcza innym) to najpierw się to robi a potem się obija a nigdy na odwrut
#9
Guest_Kociak_*
Napisano 15 grudnia 2006 - 22:46
no tak jak my wszystkieale i tak Go kocham i ma naprawdę mnóstwo cech pozytywnych
#10
Napisano 16 grudnia 2006 - 12:17
#11
Napisano 16 grudnia 2006 - 14:02
#12
Guest_Kociak_*
Napisano 16 grudnia 2006 - 14:45
tzn wulgarny w jaki sposob? w zachowaniu, mowie? akurat ta ceche mozna wytepic z faceta, powoli acz skutecznie. Ja nie pozwolilabym na to mojemy facetowi,zeby byl wulgarny czy to w stosunku do mnie czy w ogolnym zachowaniu... Nie dziwie sie wiec, ze tego nie lubisz...mój oprucz uporu jest jeszcze wulgarn
#13
Napisano 21 lutego 2007 - 22:33
#14
Napisano 22 lutego 2007 - 09:44
brzmi to jak grozba starej baby troche humorunieprzyzwoite żarty z owymi uroczymi słówkami karce dosadnie
poza tym mysle ze powinno sie pogadac jak cos sie nie podoba czy slowa czy jakies zarty i powinno sie sobie wyjasnic a nie tak jak ty to mowisz karcisz poza tym facet tez czlowiek zdarza sie mu glupio zartowac ale jak mu sie powie raz i drugi to wierz mi ze prosba lepiej potrafi zadzialac niz karcenie.
#15
Napisano 22 lutego 2007 - 10:30
#16
Napisano 22 lutego 2007 - 14:04
#17
Napisano 22 lutego 2007 - 19:45
no Twoja poprzednia wypowiedź zabrzmiała nieco inaczej niż:"ja mu po prostu mówię"a ja mu po prostu mowie a nie krzycze, bo krzycza tylko osoby ktore nie maja argumentow
no ale pewnie, jak nie lubisz tego typu żartów, to zawsze lepiej jest otwarcie o tym powiedzieć, niż się przymuszać do ich słuchania.niektore zarty pewnym osobom odpowiadaja innym nie to chyba raczej kwestia smaku a nie wieku;)
ale ja tam czasem lubię "świńsko" pożartować z moim mężem i to często ja jestem prowodyrką tego typu rozmowy
#18
Napisano 22 lutego 2007 - 19:54
mam to samoale ja tam czasem lubię "świńsko" pożartować z moim mężem i to często ja jestem prowodyrką tego typu rozmowy
#19
Guest_Kociak_*
Napisano 23 lutego 2007 - 10:58
No ja też "uprawiam" to zajęcieNie ma to jak sobie "swinsko pozartowac"
#20
Napisano 23 lutego 2007 - 11:48
swieta racja ! poza tym uwazam ze swinskie zarty sa dobre bo zaciesniaja wiezi miedzy partnerami bo jak umie sie zartowac po swinsku to z takim facetem po ludzku idzie do gadac:DAle takie świnstewka to też tylko i wyłącznie w naszym tylko gronie, gdyby zaczął tak sobie żartować przy innych to raczej nie byłabym z tego zadowolona
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Prezent dla koleżanki z pracy |
|
|
|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Kredyt dla firmy transportowej – ktoś korzystał z takiej oferty? |
|
|
|
Pomysł na prezent dla rodziców |
|
|
|
Szukam dla siebie czegoś nowego ze sklepu |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


















