Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Freeganizm


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

#1 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:24

Parking na tyłach galerii handlowej. Magda właśnie zeskoczyła z wielkiego kontenera. Piotrek chwyta ją w ramiona i zakręca. - Zobacz, znalazłem żonę na śmietniku! - śmieje się. Bezdomni? Anarchiści? Nie, to freeganie.
Jest poniedziałek, godzina 22.15. Oświetlony parking. przy jednym z supermarketów na Dębnikach. Magda w bluzie z kapturem i czapce z daszkiem, pod którą chowa długie włosy. Piotrek ma na nosie chustkę. To przez kaszel. Przydaje się też, gdy z kosza nie najlepiej pachnie.

Wybór polityczny

- Ludzie myślą, że ten, kto grzebie w śmietniku, to albo bezdomny, albo anarchista - mówi Magda. Od kiedy wyszła za Piotrka, razem buszują w odpadkach. Nie mają trzydziestki. Są freeganami - zbierają wyrzucone do śmieci warzywa i owoce. Wcale nie dlatego, że ich nie stać na zakupy. Oboje pracują, wynajmują dom pod Krakowem. Freeganizm to dla nich wybór polityczny. W ten sposób przeciwstawiają się konsumpcjonizmowi. - Czujemy się lepiej, że mniej się dokładamy do systemu marnotrawienia żywności i wykorzystywania pracowników - tłumaczy Piotrek.

- Ale nie oszukujemy się, że jesteśmy undergroundowi i żyjemy poza systemem - dodaje Magda. - Freeganizm to skutek uboczny. Bardzo byśmy się cieszyli, gdyby pewnego dnia na śmietniku nie było nic do wzięcia.

Róg obfitości

Pierwszy kontener jest opleciony łańcuchem i zamknięty na kłódkę, da się go jednak uchylić. W środku kilkanaście kilogramów pieczarek, banany, jabłka, marchewki i awokado. W drugim kontenerze kilka paczek delicji, pierniczków toruńskich, prażonego słonecznika i jogurty. Data ważności mija za trzy dni. Magda i Piotrek są weganami, w moim worku lądują więc nabiał i ciastka. Mięso mielone biorą dla bezdomnych kotów. Ze sklepu wychodzi pracownica, ale nie zwraca na nas uwagi. W sumie zabieramy dwa kosze. Moglibyśmy wziąć o wiele więcej. Tylko kto zje tyle pieczarek?

W kontenerach zdarzają się też: dynie ozdobne, sałata lodowa, słodki groszek z Kenii, kardamon, gorczyca, mango, ananas, winogrona, materac, mikser, laptop. Absolutny freegański klasyk to banany.

Martyna, weganka i freeganka od roku, w ciągu miesiąca znalazła na śmietniku 80 bananów, 100 jabłek i 100 marchewek. Martyna zna się na kawie i trenuje wspinaczkę. - Znajduję drogie jedzenie, którego normalnie bym sobie nie kupiła. Na przykład owoce liczi czy truskawki przed sezonem - mówi.

Freeganizm pozwala jej zaoszczędzić pieniądze, które inwestuje w produkty fair trade i organiczną żywność. Magda i Piotrek mogliby żyć tylko ze śmietnika. Kupili sokowirówkę, bo już nie wiedzieli, co robić z owocami. Nie odmawiają sobie, kiedy mają na coś ochotę. Na przykład na produkty sojowe, których nie znajdą w kontenerze.
źródło :http://krakow.gazeta.pl/

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#2 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:27

Łoooo, pierwszy raz słyszę o takim czymś, szokujące dla mnie. Z jednej strony rozumiem ich podejście do konsumpcjonizmu, bo problem wyrzucania nadmiernej ilości jedzenia jest i to spory. Ludzie nie szanują często jedzenia, kupują na wyrost, a duża część ląduje w śmietniku. Ale grzebać w tych śmieciach? No masakra, obrzydliwe...
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#3 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:40

magdaaaaa, wyprzedziłas mnie w załozeniu tematu;)
ja rozumiem ich podejsc, aczkolwiek szokujace...jeszcze z takiego targu warzyw to ok ..

grzebać w tych śmieciach? No masakra, obrzydliwe...


grzebac jak grzebac - ale to zjesc pozniej to nie dziekuje


Ale zgadza sie, ludzie wyrzucaja na smieci tony jedzenia :-/
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#4 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:40

ja przed chwilą o tym w faktach slyszałam i zastanawiałam sie cy tylko ja o tym nie slyszałam :-)
TE osoby sie wypowiadały, ze robia to aby pokazac jak wiele jedzenia wyrzucamy .
MArkety mogłyby oddac jedzenie biednym , ale wtdy podatek placa a tak taniej wyjdzie wyrzucić :roll:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#5 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:42

A ja już kilka lat temu o tym czytałam.

Ludzie nie szanują często jedzenia, kupują na wyrost, a duża część ląduje w śmietniku.

Oni nie szukają po zwykłych śmietnikach, tylko takich koło marketów, a te wyglądają nieco inaczej niż nasze, tam lądują całe partie produktów którym skończył lub kończy się termin ważności albo nie najświeższych już owoców i warzyw. No i te marketowskie śmietniki często podlegają ochronie, i to też nieco utrudnia "zadanie".

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#6 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:44

MArkety mogłyby oddac jedzenie biednym , ale wtdy podatek placa a tak taniej wyjdzie wyrzucić

właśnie .Pamiętacie tą piekarnię, która zbankturowała, bo oddała ileś tam pieczywa potrzebującym a później siadł na nią fiskus? Myślę, że nie byłoby w ogóle tematu, gdyby niesprzedany towar mozna było oddawać choćby jadłodajniom, które tego przerabiają masy na bieżąco ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#7 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:48

Pamiętacie tą piekarnię

pamietamy <bezradny></span> alr podonno ustawa sie tworzy , ktora to zniesie , tylko szkoda ,ze ty tak pozno :roll:

tylko takich koło marketów

casem dorabiam w takim mini supermarkecie i robily pracownice czystke na warzywach , byla wloscyzna , kapusta zwiednieta ale reszta ok i ladowalo calo to w koszu . ja strasznie nie lubie marnowac jedzenia i nie mogla patrzec na to. ja osobiście bym obrala co sie da , w kostke , zamrozila i do jarzynowej zupki by bylo jak znlalazl.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#8 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:48

Ja znowuż oglądałam reportaż w tv o taki panu co się tak żywił...
No cóż, mnie to nie zszokowało, każdy ma sposób na siebie jaki chce.
To nie dla mnie i tyle ;)

Ale, że dużo żywności się marnotrawi to fakt.
U mnie w sklepie nabiał w ostatnim dniu ważności jest przeceniany baaardzo i wtedy schodzi cały ;) Ale nie wszystkie sklepy tak robią :(

#9 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:53

To jest wogole dla mnie glupota ze wezmy taki supermarket ...konczy sie powoli termin waznosci okreslonych produktów ,albo cos nie wysprzedali..i nie moga dac tego potrzebujacym :roll:

rozumiem ze oni tylko warzywa, owoce,pieczywo zbieraja
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#10 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 08 września 2013 - 18:54

Aaaaa to chodzi o takie marketowe śmietniki, no tam to faktycznie hurtowo wyrzuca się odpady, ale bądź co bądź to dalej odpady, część leży pewnie po kilka dni, siedlisko bakterii... A co do tego przypadku gościa, co chleb oddawał, dla mnie chora sytuacja. Zamiast marnować tyle jedzenia, powinno się dawać do jadłodajni, gdziekolwiek, dawać to potrzebującym... Człowiek chce dobrze, to jeszcze po tyłku dostanie. Oby zmienili tą głupią ustawę :roll:
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#11 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 08 września 2013 - 19:03

rozumiem ze oni tylko warzywa, owoce,pieczywo zbieraja

pieczywo chyba nieee.... :P w każdym razie nie wiem jak to wygląda z żywnością puszkowaną, mąkami i całą resztą, czy ona nie wraca do hurtowni <bezradny></span>

alr podonno ustawa sie tworzy , ktora to zniesie , tylko szkoda ,ze ty tak pozno

plus nie działa wstecz, więc pana, który miał dobre serducho i tak nie uratuje :/ . Wie ktoś coś więcej na jej temat? Na jakim jest etapie, kiedy mozna sie jej spodziewać?

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#12 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 września 2013 - 19:13

pieczywo chyba nieee..

bo w tych Faktach pokazywali jak dziewczyna zbierała bułki i powiedziała " jak mozna tak wyrzucac, bedzie z tego bulka tarta" :lol:
dlatego pytam. Wiec wyglada na to ze pieczywo chyba tez...

ciekawe czy mieso ...powiedzmy przeterminowane dzien...dwa. tez. No bo co jak co miesa bym sie nie chwyciła :lol:




Na jakim jest etapie,

chyba daleko w lesie jak to u nas :-P
Licze ze to sie zmieni szybko
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#13 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 08 września 2013 - 19:15

bo w tych Faktach pokazywali jak dziewczyna zbierała bułki i powiedziała " jak mozna tak wyrzucac, bedzie z tego bulka tarta"

nie oglądałam faktów :P . ale pieczywo to chyba przesada, nawet na bułkę tartą :P Nie wiem, trzeba by poszperać u wujka googla, żeby ie więcej dowiedzieć pewnie ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#14 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 08 września 2013 - 19:56

ale pieczywo to chyba przesada, nawet na bułkę tartą :P

No nie wiem, u mnie codziennie są straty w ciastkach, nie mam już co z tym zrobić, mam zakaz 'obdarowywania' załogi sklepu w którym mieści się mój punkt, a ciastka są DZISIEJSZE <bezradny></span> ja tego raczej nie jem, Raf czasami, a nie lubię wyrzucać :roll: często zostawiam po drodze na przystanku, bo często tam bywają bezdomni, wiec pewnie zaraz ktoś zje.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#15 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 08 września 2013 - 21:15

, mam zakaz 'obdarowywania' załogi sklepu

niby prawo wlasciciela , ale marnotrawstwo spore ,chyba ze to tak beznadzieje, e lepiej zeby pracownicy o tym nie wiedzieli bo nie beda klientom chwalić <umieraam></span>

ale pieczywo to chyba przesada, nawet na bułkę tartą

piekarnie wszytsko na bulke zmiela :P

No bo co jak co miesa bym sie nie chwyciła

a wiesz jaka date ważnosci ma mieso , ktore kupujesz w sklepie , ile ray bylo "odswiezane" ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#16 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 09 września 2013 - 06:42

a wiesz jaka date ważnosci ma mieso , ktore kupujesz w sklepi

mnie tu chodzi o mieso pakowane na ktorym jest data waznosci. Ja takiego niekupuje tylko na wage wiec sie nie orientuje ale podejrzewam ze i tam jest data waznosci jak np na parowkach pakowanych


, mam zakaz 'obdarowywania' załogi sklepu w którym mieści się mój punkt

nie rozumiem. Lepiej wyrzucic niz dac.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#17 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 09 września 2013 - 06:53

nie rozumiem. Lepiej wyrzucic niz dac.

A ja to rozumiem z punktu widzenia mojego szefostwa. Pracownicy u nas chętnie kupują, maja zniżki itd., a jakbym zaczęła im dawać, to nikt by nie przyszedł kupić, tylko wieczorem przychodziliby po darmowe. I tak punkt traci jakiś procent utargu.

A co do freeganizmu, to słyszałam o tym juz dawno temu, rozumiem punkt widzenia freegan, bo niestety samej zdarza mi się kupić za dużo i wyrzucić, chociaż staram się tego nie robić <bezradny></span> Mimo wszystko sama nie odważyłabym sie na taki sposób na życie.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#18 Sarna

Sarna
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 09 września 2013 - 08:47

Ja nie potrafię zrozumieć jednej rzeczy. No bo ta żywność ze śmietnika przecież jest bardzo brudna, w sensie, że każdy kosz to siedlisko bakterii. Oni ją potem jakoś dezynfekują? Poddają kwarantannie? Bałabym się zjeść cokolwiek, co znajdowało się wcześniej w otoczeniu najróżniejszych drobnoustrojów. Tzn mam świadomość, że w sklepach też jedzenie jest dotykane przez wielu ludzi i też mogą na nim zostać bakterie, ale grzebanie w śmietnikach to trochę przesada.
A gdy znów zapragniesz tam być, na starym strychu odrodzą się marzenia...

#19 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 09 września 2013 - 16:42

troche z netu
Statystyki pokazują, że na świecie marnuje się aż 1/3 produkowanej żywności. Dane te są zatrważające. Na szczęście pojawił się freeganizm – nurt, który może okazać się wybawieniem dla ton jedzenia, które lądują na śmietnikach.

Choć temat ten może wydawać się kontrowersyjny i niektórych przyprawi o zawrót głowy, a nawet mdłości, to jednak uważam, że osoby, które świadomie podchodzą do ekologii okażą zrozumienie.

Czym jest freeganizm?
To sprzeciw dla materializmu, konsumpcyjnego trybu życia, a przede wszystkim marnowania jedzenia, poprzez wyrzucanie go na śmieci. Nurt ten najbardziej popularny jest w Stanach Zjednoczonych i to właśnie tam ze zbitek słów „free – wolny, darmowy” oraz „veganism – weganizm” zrodziła się jego nazwa. Choć może być ona myląca, bo jednak freeganie nie zawsze są wegetarianami. W Polsce nazywani są również „kontenerowcami”. Freeganizm polega zarówno na poszukiwaniu żywności już wyrzuconej do śmieci, ale także proszeniu o nadmiarowe i niepotrzebne towary, zanim zostaną wyrzucone. Wracając jednak myślami na nasze „podwórka”, dojdziemy do wniosku, że podobne zasady wpajały nam nasze mamy i babcie, które kategorycznie sprzeciwiały się wyrzucaniu jedzenia, a latem zamiast wyrzucać nadmiar owoców, czy warzyw robiły z nich przetwory na zimę.

Nie wyrzucaj!
Freeganizm to odpowiedź na ogromne ilości żywności, które trafiają do kosza na śmieci. Prawidłowość jest prosta, im bardziej kraj rozwinięty gospodarczo, tym większe ilości jedzenia trafiają na śmietniska. W niektórych regionach marnuje się nawet 40% żywności. Nie trzeba jednak szukać daleko, Polska również znajduje się w niechlubnej czołówce – szacuje się, że marnujemy nawet 9 ton rocznie. Najgorsze, że spora część tej żywności w momencie wyrzucenia wciąż nadawała się do spożycia. „Kontenerowcy” mają zatem spore szanse na upolowanie rarytasów. Sami napędzamy tą niezdrową machinę, szukając produktów najwyższej jakości, bez żadnych skaz. Wyrzucanie żywności przez supermarkety to niestety odpowiedź na wymagania konsumentów. Inną kwestią są normy sanitarne i przepisy prawne, które nie sprzyjają dzieleniu się nadmiarem żywności przez restauratorów, czy sklepikarzy.


Jak wyglądają łowy?
Najczęściej freeganie polują wieczorami, gdy robi się już ciemno. Zazwyczaj wyposażeni są w latarki, no i oczywiście torby. Nie jest prawdą, że „nurkują” we wszystkich kontenerach. Po prostu wiedzą, gdzie się pojawić. Najczęściej w okolicach bazarów, supermarketów, kawiarni i restauracji. Freeganami są zazwyczaj młode osoby. Nie są biedni, mają pracę, mieszkanie, jeżdżą samochodami, po prostu sprzeciwiają się marnowaniu jedzenia. Wciąż walczą ze stereotypami i napiętnowaniem przez osoby, które idei tej nie rozumieją.



Przyszłość freeganizmu
Nurt ten najbardziej popularny jest w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. W Barcelonie powstał nawet przewodnik dla freegan, w którym opisano gdzie i kiedy najlepiej wybrać się na „łowy”. Freeganie organizują również przyjęcia podczas których przyrządzają dania z tego, co upolowali. W Polsce „kontenerowców” nie ma zbyt wielu. Obawiam się, że idea ta nie ma szans na rozpowszechnienie, głównie z powodu przekonań. Warto jednak pokazywać takie postawy, aby uświadomić ludziom skalę problemu.
Choć sama raczej nie zostanę freeganką, to jednak z pewnością racjonalniej zacznę podchodzić do zakupów. Uważam, że postawa „kontenerowców” godna jest podziwu. Ciekawa jestem, co Wy sądzicie na temat tego nurtu i czy sami wybierzecie się na „łowy”.

zrodlo : ulicaekologiczna.pl


W sumie nic ciekawego nie znalazłam. Ale pewnie trzeba dluzej okupic wujka google .
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#20 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 09 września 2013 - 16:49

mnie tu chodzi o mieso pakowane na ktorym jest data waznosci. Ja takiego niekupuje tylko na wage

ale moze byc tak ze to ktore na wage kupujesz jest mniej swieże ni to pakowane ,ktore jest dzien po dacie

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych