Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

zagubienie po przeprowadzce


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 mysiadlo.88

mysiadlo.88
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 13 czerwca 2013 - 10:04

Właśnie przeprowadziłam się z dzieciakami w nowe miejsce i piszę tu bo czuję się ostro zagubiona :-/ nie wiem gdzie co jest, jakie sklepy i gdzie, gdzie przedszkola, gdzie kina, kawiarnie, jakieś fajne miejsce dla dzieciaków z „rurami i kulkami” wiecie takie suche baseny itp. Po prostu nic nie ogarniam. Jest jakiś sposób żeby się szybko zaaklimatyzować. Jak bym była bez dzieci to bym całymi dniami chodziła i zwiedzała a tak siedzę w domu i się zastanawiam a wiecie jak to jest czasami z Internetem, coś wpisujesz i pojawia się mnóstwo miejsc z czego połowa już nie istnieje a druga połowa to jest przereklamowana.

#2 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 13 czerwca 2013 - 10:11

No ale z dziećmi na spacer, ładna pogoda to aż szkoda w domu siedzieć. Wtedy powoli zaczniesz ogarniać co gdzie jest. Idź do parku, na plac zabaw, może poznasz inne mamy, będzie łatwiej.
Jak będziesz siedzieć w domu i szukac w internecie to tylko bardziej się zamkniesz. Poszukaj może w lokalnych mediach, gazetach, portalch (nie wiem w jak dużym mieście mieszkasz i czy są) czegoś dla dzieci, imprez.

Każdy z nas urodził się ateistą


#3 lolipopola

lolipopola
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 13 czerwca 2013 - 12:35

Nie przejmuj się jak kuzynka przeprowadzała się z miasta do miasta (mąż dostał awans i trzeba było) to myślała, że padnie … co chwilę do mnie wydzwaniała. Najgorsze chyba było to, że z góry założyła, że to koszmar. …nie mogła się wykorzenić z Wrocławia. Mówię ci grunt to nastawienie, zgadzam się z koleżanką ubieraj dzieciaki i próbuj w naj gorszym wypadku skończy się spacerem :-P możesz też skorzystać z jakiejś wyszukiwarki firm są o tyle dobre że nie ma w nich tego o czym piszesz bo cały czas aktualizują bazę także łap za panoramę firm i zobacz co tam się dzieje u ciebie na nowej dzielnicy ;-P powodzenia …
I <3 Puszcza

#4 szarlottka11

szarlottka11
  • Zbanowani
  • 7 postów

Napisano 24 lutego 2014 - 07:48

Mnie za miesiąc czeka przeprowadzka. Obecnie szukam mieszkania na ...  ale już się denerwuję bo nie wiem dokładnie gdzie będę mieszkać. Jeżdżę ogladać mieszkania i za każdym razem się spóźniam bo się gubię. Ale mam nadzieję, że jak już znajdę to wymarzone mieszkanie i w nim zamieszkam to okolicę szybko poznam



#5 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 25 lutego 2014 - 12:22

Ja podobnie miałam jak tylko zamieszkałam z moim narzeczonym , teraz obecnie z moim mężem to też nie mogłam się tu odnaleźć wszystko nowe itp .. ale z czasem się zorganizowałam i przez te wszystkie lata już się tu zadomowiłam  :-) .


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#6 gogi

gogi
  • Użytkownik
  • 627 postów

Napisano 27 lutego 2014 - 08:16

A ja wyjechałam z rodzinnego miasta do wsi oddalonej o 230km...na początku...koszmar kurwa ...wszędzie daleko,we wsi kaplica(kościół 3km dalej),jeden sklep spożywczy i bar <angryred> .Nie ma poczty,nie ma innych sklepów,nie ma banku,nia ma przychodni zgroza <kupka> .Nie mieliśmy auta i wszędzie trzeba było rowerem a do miasta pociągiem 20min...ale...lata mijały,dzieci rosły swoją drogą rosły praktycznie przy lesie na ogromnym podwórku bawiąc się codziennie.Przywykłam do niewygód...we wsi przybyły 3sklepy i bar...dojazd pociągiem to nie problem jak się chce do miasta a rowerowe wypady to dziś sama przyjemność. :-)

 

Tylko,że panu mężowi szykuje się stała praca we Wrocku(narazie dojeżdża codziennie w jedna stronę 100km)i pewnie myśli już o przeprowadzce do w/w Wrocka...hm...jak ja się przestawię... <umieraam>



#7 Ola28

Ola28
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 07 marca 2014 - 08:38

Nie ma co się martwić za kilka tygodni będziesz czuła się jak u siebie ! Sama przeprowadzałam się 2 razy i wiem jak to jest nikogo się nie zna, człowiek czuje się nieswojo. Ja zawsze oglądałam nowe okolice na google maps żeby wiedzieć gdzie co jest. mniej więcej. Potem nie było innego wyjścia niż iść i zobaczyć okolicę. Dobrze jest mieć samochód i po prostu przejechać się po okolicy opcjonalnie iść na spacer. Warto też poznać sąsiadów czy kogoś miejscowego żeby z nim porozmawiać i zapytać się gdzie co i jak. 



#8 haraskaDJ

haraskaDJ
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 02 kwietnia 2016 - 17:35

pakuj dzieciaki i chodzcie na spacery, po chwili bedziesz wiedziała co i jak i poczujesz się jak u siebie:) 


...


#9 muaraz

muaraz
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 14 kwietnia 2016 - 09:16

zrób sobie wycieczkę z dzieciakami po nowej okolicy :) przydybaj jakiegoś sąsiada albo sprawdź w necie czym dana okolica może się pochwalić.



#10 margaret

margaret
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 30 maja 2017 - 14:50

nie od razu Rzym zbudowano, wybierz się na razie do miejsc, które już widziałaś - najlepiej właśnie do parku czy na plac zabaw, adresy parków zbyt często się nie zmieniają :)

zorientuj się, gdzie jest jakaś galeria handlowa, czy inne zagłębie sklepowe - zwykle w takich miejscach są też atrakcje dla dzieci, żeby można było je zostawić na czas zakupów

za jakiś czas będziesz się z tego śmiać, jak już poznasz dobrze nową okolicę ;) najważniejsze to ruszyć się z domu i stopniowo wybierać się w nowe rejony



#11 lady_alice

lady_alice
  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 30 maja 2018 - 15:13

Spokojnie, ja też to przeżywałam :D Ale po miesiacu to już się przyzwyczaiłam do nowego miejsca. Oczywiście chdoziłam na najdalszy chyba możliwy przysanek, zanim ogarnęłam, że mam inną drogę do domu i to o 15 minut szybszą :D No ale długie spacery (najlepiej z kimś i naładowanym telefonem) i okolica została dobrze poznana :D Poza tym szukałam pracy i jeździłam na rozmowy kwalifikacyjne, więc dobrze poznałam miasto :D






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych