Gatunek: Dramat z elementami komedii, horroru i romansu
Klasyfikacja wiekowa: +12
Cześć wszystkim. Chciałam zamieścić tu swoją powieść. Jest już na jednym forum, ale postanowiłam zaznać opinii innej, niż fani serialu Kobra - Oddział Specjalny, na którym oparte jest moje opowiadanie. Nieznane frazy będę tłumaczyła na końcu rozdziału. Pierwowzór jest stronie /link usuniety/, ale proszę o nie wchodzenie;P, gdyż na tym forum wstawiam już poprawioną wersję..
Może nie będę dużo bredziła, tylko zabiorę się za prolog. Mam nadzieję, że wam się spodoba moja historia. Na pewno znajdzie się coś dla Panów, wiele samochodów i mechaniki
Istnieje możliwość podsyłania swoich pomysłów na PW i ewentualnego przeczytania ich w dalszych rozdziałach. Możecie również zaproponować jakąś piosenkę, a nóż zostanie dodana do rozdziału. Oczywiście wszystko z dedykacją.
Prolog
Nazywam się Stefani Wasilewska, w innym otoczeniu znają mnie, jako Yuri. Mam 19 lat, metr sześćdziesiąt trzy centymetry wzrostu, blond włosy do pasa i jadeitowe* oczy.
Znam biegle niemiecki i angielski, jednak w szkole z niemieckiego ledwo tróje wyciągam. Nauczycielka jest tak wredna, że zmiesza z błotem najlepszego ucznia, byle tylko jej było na wierzchu.
W wolnym czasie trenuję free runing**, sama lub z kolegami albo spędzam cały dzień w moim małym azylu. Mowa tutaj o wygłuszonym pokoju, w którym trzymam instrumenty. Gram na gitarze elektrycznej, mam dwie takie i jedną klasyczną, a blisko okna stoi pianino. W kącie, na biurku jest również komputer, a obok niego wysoki serwer. Co na nim jest, na razie się tego nie dowiecie...
Kiedyś z kolegami wychodziliśmy na miasto, by trenować Parkour***. Niestety teraz nie mamy czasu, ponieważ większość z naszej grupy pracuje dorywczo po szkole albo się czy, więc bawimy się w to tylko w szkole na lekcjach w-fu, rozkładamy materace, wyciągamy kozła ze składziku z trampoliną i zajmujemy całą salę na dwie godziny, gdy mamy lekcje, bądź gdy nie mamy, a sala jest wolna. Chodziłam nawet na karate przez dwa lata, ale szybko mi się znudziło, więc zrezygnowałam.
Teraz, tymczasowo reprezentuję naszą drużynę szkolną, w siatkówce. W wakacje pracuje. Ferie zimowe zawsze spędzam u jednych dziadków w Bielsku-Białej albo u drugich w Zakopanym. Całe dni przesiadujemy z dziadkiem, czy tamtejszymi znajomymi na stoku i śmigamy na nartach.
Jestem też wielką fanką samochodów, uwielbiam je, wręcz ubóstwiam. To, jak wyglądają i jak pracują, nawet ich zapach.. opary benzyny, smary, tapicerki... Weźmy takie Ferrari 288 GTO z silnikiem V8 i podwójnym turbo. Co za muzyka...
Pochodzę z Polic, to niewielka miejscowość licząca sobie ponad 40 tysięcy mieszkańców, 15 km od Szczecina. Mieszkam w pięciorodzinnym budynku naprzeciwko Ochotniczej Straży Pożarnej, na parterze pod jedynką. Mieszkam sama na osiemdziesięciu metrach.
Dlaczego, to już kiedy indziej opowiem...
***
* jadeit - kamień szlachetny - kolor oczu Stefani
** Freerun - sport ekstremalny, który polega na wykonywaniu efektownych i trudnych tricków w czasie pokonywania przeszkód na trasie biegu. Za prekursora freerunningu uważa się Sébastiena Foucana, który odłączył freerun od parkour.
*** Le Parkour - pochodząca z Francji forma aktywności fizycznej. Za twórcę parkour uznaje się Davida Belle'a.
Myślę, że błędów nie ma i w jakimś stopniu prolog się podobał. Ciekawskich zapraszam za niedługo na 1 rozdział. Wszystkie pytania proszę pisać na PW.
Pozdrawiam,
Yuri.
[ Dodano: 2012-10-10, 15:10 ]
Czy mogę prosić Admina, bądź kogoś z uprawnieniami o usunięcie TEGO tematu?
Z góry dziękuję.














