tylko wtedy trzeba mieć wyrzeźbioną klatkę piersiowa.. bo zaniedbana i nadmiernie owłosiona z takim ozdobnikiem mogłaby się kiepsko prezentować
TATUAŻE
#641
Napisano 08 lutego 2010 - 14:56
tylko wtedy trzeba mieć wyrzeźbioną klatkę piersiowa.. bo zaniedbana i nadmiernie owłosiona z takim ozdobnikiem mogłaby się kiepsko prezentować
Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? Cause I like you!
#642
Napisano 08 lutego 2010 - 15:43
#643
Napisano 08 lutego 2010 - 15:59
wyrzeźbioną klatkę piersiowa
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#644
Napisano 08 lutego 2010 - 16:21
Tatuaz trzeba dobrze przemyslec wg mnie. Na mlodym ciele fajnie wyglada, ale potem.... z wiekiem skora sie starzeje i roznie to jest.
Jak juz miec tatuaz to wg mnie "skromny" i w jakims przemyslanym na przyszlosc miejscu.
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#645
Napisano 08 lutego 2010 - 16:24
dlatego taki na nadgarstku mi się podoba
#646
Napisano 08 lutego 2010 - 16:31
A co do tatuażu i miejsc...czasy się zmieniły i jeśli komuś nie odpowiada tattoo, to można go usunąć laserem.
Fakt - koszt niezły i ból spory, ale jeśli jest to czarny tatuaż, to praktycznie schodzi bez śladu...gorzej z kolorami...
cytat ze strony kliniki zajmującej się usuwaniem tattoo:
Usuwanie tatuaży jest procesem, a nie jednorazowym zabiegiem. W zależności od głębokości wprowadzenia barwnika i koloru trzeba wykonać więcej lub mniej zabiegów. Laserowym usuwaniem tatuaży zajmujemy się od 20 lat. W Centrum Terapii Laserowej tatuaże usuwamy najnowszym laserem rubinowym Q-switch Sinon (jest to jedyny taki laser w Polsce). Do usunięcia tatuażu potrzeba zwykle 3–5 zabiegów w odstępach 4–6 tygodni, jednak wskazane są dłuższe przerwy ze względu na proces oczyszczania tkanek z barwnika – pozwala to zmniejszyć liczbę zabiegów. Światło emitowane przez laser niszczy barwnik na zasadzie selektywnej fototermolizy. Pigment ulega rozbiciu na drobne fragmenty, które następnie są pochłaniane przez komórki organizmu – makrofagi. W celu zwiększenia komfortu pacjenta zabieg usunięcia tatuażu prowadzony jest z nadmuchem zimnego powietrza, które zmniejszenia pieczenia. Ostatecznie barwnik usuwany jest całkowicie, ślady są niewielkie, czasem skóra jest nieco jaśniejsza.
Dla orientacji można przyjąć, że jeden zabieg na tatuażu o powierzchni 30–100 cm kwadratowych kosztuje 300-400 zł. Skóra nie może być opalona.
i zdjęcia...
#647
Napisano 08 lutego 2010 - 16:56
gorzej z kolorami...
Nie lubie kolorowych
Dlatego twierdze, ze tatuaz trzeba przemyslec bardzo dokladnie. Jego miejsce wykonania, to co sie wytatuluje. Zeby na stare lata nie zalowac, nie usuwac i nie cierpiec dodatkowo.
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#648
Napisano 08 lutego 2010 - 18:58
Tatuaż jest jak biżuteria.
Nosisz ją dla siebie, ale żeby ładnie wyglądać.
Więc robisz jednak również żeby inni widzieli.
Po co robić i chować
#649
Napisano 08 lutego 2010 - 19:03
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#650
Napisano 08 lutego 2010 - 19:04
Dla mnie tatuaż po pierwsze musi coś symbolizować, nie jest to na pewno "jakaś" ozdoba ciała i nic więcej (dlatego jakieś kwiatki, motylki, delfinki i inne misiaczki odpadają u mnie)Więc robisz jednak również żeby inni widzieli.
Po co robić i chować
Jakbym chciała żeby się ładnie nosił i żeby wszyscy mogli sobie podziwiać to bym sobie na czole wytatuowała coś
#651
Napisano 08 lutego 2010 - 19:21
żeby wszyscy mogli sobie podziwiać to bym sobie na czole wytatuowała coś
Kiedys w moim miescie byl facet co mial tatuaz na czole.... "smierc fryzjerom"
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#652
Napisano 08 lutego 2010 - 19:37
Dla mnie tatuaż po pierwsze musi coś symbolizować, nie jest to na pewno "jakaś" ozdoba ciała i nic więcej (dlatego jakieś kwiatki, motylki, delfinki i inne misiaczki odpadają u mnie)
dokładnie
I na nadgarstku albo na stopach (nie tak dosłownie
#654
Napisano 09 lutego 2010 - 10:53
#655
Napisano 10 lutego 2010 - 07:12
chyba u jakiegoś wilka morskiegoSyrenka więc może... Super by wyglądała.
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#656
Napisano 10 lutego 2010 - 14:39
ja też, jak już to jakieś chińskie znaki, delikatne gwiazdki albo łapkichyba u jakiegoś wilka morskiego ja tam bym syrenki nie chciała
takie łapki mi sie marzą jak ta babka ma na biuście tylko w tym miejscu co ma ta laska tego
skorpiona (?)
tylko pytanie czy po ewentualnej ciąży by to przypominało łapki sprzed ciązy??
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#657
Napisano 10 lutego 2010 - 15:05
też się nad tym zastanawiałam, jak mi sie narzył tatuaż na biodrze i na brzuchutylko pytanie czy po ewentualnej ciąży by to przypominało łapki sprzed ciązy??
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#658
Napisano 10 lutego 2010 - 15:28
zastanawiam się czy jeśli w miejscu gdzie jest tatuaż pojawia się rozstęp, to czy na obrazku też jest taka krecha jak na skórze sie pojawia? (nie wiem czy jasno się wyraziłam...)
moja koleżanka miała na dole brzucha jakiegoś kwiatuszka i po ciązy został rozwalony kwiacior, okropne, ale faktem jest tez to ze ona przytyła duzo
Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..
Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas
#659
Napisano 10 lutego 2010 - 15:32
czyli się psujemoja koleżanka miała na dole brzucha jakiegoś kwiatuszka i po ciązy został rozwalony kwiacior
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."
#660
Napisano 10 lutego 2010 - 16:27
Ale spróbuj sobie wyrwać w tym miejscu włosa jak boli a co dopiero tatuaż
Na samą myśl mnie słabi
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych













