Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Apostazja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 22 lutego 2012 - 23:35

Apostazja (z gr. odstąpienie, bunt) - odejście od wiary; w pierwotnym znaczeniu - całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej. Współcześnie w polskich realiach i w odniesieniu do Kościoła rzymskokatolickiego formalność polegająca na złożeniu odpowiedniego pisma, które umożliwia "wykreślenie" ze wspólnoty tej religii i skutkuje m.in nie ujmowaniem przez urzędy jak GUS takiej osoby jako katolika / katoliczki.

Współcześnie apostazja rozumiana jest jako świadome, dobrowolne i publiczne wyrzeczenie się przynależności do Kościoła rzymskokatolickiego (najczęściej).

Jak się wypisać:
Konferencja Episkopatu Polski 29 września 2008 ustaliła zasady przeprowadzania aktu apostazji przez obywateli Polski. W myśl tych zasad apostazja dokonywana na terenie diecezji polskich dla swej skuteczności musi być złożona w formie własnoręcznego oświadczenia złożonego na ręce proboszcza miejsca zamieszkania w obecności dwóch pełnoletnich świadków. Do wniosku należy także dołączyć akt chrztu. Nie mają mocy prawnej apostazje składane przez Polaków składane poza Polską (np. w Niemczech i Austrii) co prowadzi do paradoksów, że Polak mieszkający na stałe w Niemczech nie jest tam katolikiem, a w Polsce może nim być. Jedynym dokumentem potwierdzającym apostazję jest obecnie akt chrztu z odpowiednią adnotacją, poświadczającą apostazję.
Apostazję natomiast formalizuje prawnie wpis do księgi chrztu o dokonanym akcie.

Konsekwencje:
Apostazja automatycznie powoduje ekskomunikę. Apostata pozbawia się tzw. życia sakramentalnego, ewentulanych lub posiadanych kościelnych urzędów, godności, przywilejów itp. Ponieważ apostazja ma formę publiczną, przywrócenie stanu poprzedniego należy do gestii ordynariusza diecezji, który określa ewentualne kary i formy pokutne. W wyjątkowych sytuacjach prawo to przysługuje każdemu biskupowi w akcie spowiedzi.

apostazja.pl

Dla KK każdy ochrzczony to katolik, nie ważne czy wierzy czy nie wierzy, a może wierzy, ale nie w kościół jako taki tylko w samego boga. W każdym razie myślę o apostazji od dłuższego czasu, bo nie chcę swoją osobą podwyższać statystyk kościoła pt. ilu to my mamy w Polsce wiernych :roll:

Osobiście niestety nie znam nikogo kto by się z kościoła wypisał i nie wiem jak to ugryźć. Wolałabym się wszystkiego dowiedzieć z jakichś normalnych źródeł niż iść do proboszcza z prośbą o ułatwienie mi tego :roll:

I w sumie trzyma mnie tylko jedna rzecz od wypisania się, mianowicie kwestia pogrzebu, bo doczytałam się tylko, że na moim pogrzebie nie będą odprawiane katolickie rytuały :lol: ale nie mam pojęcia jak on rzeczywiście będzie wyglądał <bezradny></span> i czy pochowają mnie na normalnym cmentarzu czy są dla niewiernych jakieś specjalne? <lol></span>
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#2 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 22 lutego 2012 - 23:49

doczytałam się tylko, że na moim pogrzebie nie będą odprawiane katolickie rytuały ale nie mam pojęcia jak on rzeczywiście będzie wyglądał

Kiedyś gdzieś słyszałam, że cała oprawa takiego pogrzebu nie różni się bardzo od pogrzebu katolickiego, ale całej ceremonii nie odprawia ksiądz, tylko osoba świecka. Nie wiem tylko, kto ma takie uprawnienia, ale pracownicy zakładów pogrzebowych na pewno będą wiedzieli ;-)
Groby różnią się tym, że nie ma na nich krzyża, ale cmentarzy specjalnych raczej się nie zakłada ;-) Myślę, że na tych małych - przykościelnych pochówek nie wchodzi w grę, ale na komunalnych jak najbardziej.

#3 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 22 lutego 2012 - 23:57

na komunalnych jak najbardziej

mój 'rodzinny' cmentarz chyba jest komunalny, muszę się upewnić <hmm></span>

tylko osoba świecka

tu mi już jest obojętne kto to będzie, ale całość raczej nie odbywa się w kościele?
w sumie ja i tak chcę do urny, więc może w krematorium?

Już samo to, że muszę dwóch świadków tachać ze sobą, żeby poświadczyli, że nie wierzę mnie drażni, że tak powiem :roll:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#4 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 00:04

całość raczej nie odbywa się w kościele?

Raczej na pewno nie. Ja się za dużo filmów amerykańskich naoglądałam, bo taka uroczystość kojarzy mi się z domem pogrzebowym "z prawdziwego zdarzenia", a takich u nas nigdy nie widziałam, dlatego wydaje mi się, że cały pogrzeb ogranicza się do spotkania na cmentarzu. Ale to tylko moje przypuszczenia, bo jak rzeczywiście jest nie mam pojęcia.

Już samo to, że muszę dwóch świadków tachać ze sobą, żeby poświadczyli, że nie wierzę mnie drażni, że tak powiem

Też wydaje mi się to dziwne i jednak trochę niepotrzebne <bezradny></span>

#5 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 00:11

taka uroczystość kojarzy mi się z domem pogrzebowym "z prawdziwego zdarzenia"

a u nas raczej są tylko te, no, kapliczki.
I chociaż np. u mojej babci jest taka naprawdę fajna, niedawno zrobiona kapliczka to i tak malutka bardzo, no i na pewno własność kościelna ;-)

jak rzeczywiście jest nie mam pojęcia

mi właśnie też nikt nie potrafi powiedzieć <bezradny></span>
mam cichą nadzieję, że tu ktoś coś wie i się odezwie <diabelek></span>
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#6 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 08:21

dla niewiernych jakieś specjalne?

<umieraam></span>



A co do apostazji nie znam nikogo kto by sie jej podjał. Znam osoby ktore sa ateistami, zastanawiaja sie nad tym..ale na tym sie konczy <bezradny></span>
Pogrzeb to ja sobie mysle ze np. urenka, i osoba swiecka jest zamiast ksiedza, wszystko szybko, bez oprawy ( czytaj modlitwy, mszy ) . Poprostu pochowac. Bez ceregieli.

Tak na marginesie ...nie rozumiem tego szumu wokoło pogrzebu.... dawania na msze wielkich pieniazkow, duzych grobowców, tuzina kwiatów i ludzi na pogrzebie ktorzy za zycia o mnie nie pamietali. Mnie by wystarczyła urna, kwiatek, pochowac pod grusza :lol: . I tyle.
No ale kazdy sobie decyduje jak chce. ;)

Już samo to, że muszę dwóch świadków tachać ze sobą, żeby poświadczyli, że nie wierzę mnie drażni, że tak powiem

no troche dziwne....a oni jako swiadkowie musza składac jakas przysiege ? czy poprostu maja tylko byc obecni ?
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#7 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 10:22

poprostu maja tylko byc obecni ?

mają tylko być obecni, żeby w razie W poświadczyć, że byłam, że złożyłam wniosek i się wypisałam. Ciekawe czy muszą być z mojej parafii czy nie muszą <hmm></span>
Czytałam niedawno o panu z Chorzowa bodajże, który był pewny, że się wypisał a jego kościół i tak nie zrobił adnotacji w księdze chrztu <bezradny></span>

Wiem, że wniosek jest gdzieś w necie, wystarczy sobie wydrukować 8-)
Ale z resztą już jest pod górkę :roll:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#8 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 13:24

Dla KK każdy ochrzczony to katolik

całe szczęście, że rodzice dali mi samodzielnie wybrać wiarę i teraz nie mam problemu z załatwianiem formalności związanych z 'wypisaniem się' z Kościoła :roll:

Ale mój znajomy, przyjaciel M. wypisał się z Kościoła. Mogę poprosić M. żeby go wypytał jak długo mu to zajęło i co dokładnie musiał zrobić.
W mojej licealnej klasie też dwie osoby to zrobiły, ale powyjeżdżali wszyscy na studia i kontakt się urwał.
I jeden z barmanów w pubie w Katowicach też się wyrzekł Kościoła. Jego spotkam chyba najszybciej spośród wyżej wymienionych :-)

#9 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 14:50

całe szczęście, że rodzice dali mi samodzielnie wybrać wiarę i teraz nie mam problemu z załatwianiem formalności związanych z 'wypisaniem się' z Kościoła :roll:


tzn. jak to zrobili? po prostu cię nie ochrzcili?

mają tylko być obecni, żeby w razie W poświadczyć, że byłam, że złożyłam wniosek i się wypisałam.

Widać, ze kościół chce sie jakoś zabezpieczyć żeby nie było że ktoś zmienia zdanie i mówi, że nic takiego nie składał.

Wielu ludzi mówi o tym, że nie chce mieć nic wspólnego z kościołem, ale mało kto decyduje się na apostazję

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#10 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 14:58

że nic takiego nie składał

ale jak idziesz po kredyt do banku to bierzesz dowód, składasz swój podpis na umowie i potem nie ma, że ktoś przychodzi po roku i, że to nie jego podpis, że on już nie chce i w ogóle co to ma znaczyć :lol:

Dla mnie tych dwóch świadków to tylko utrudnienie <bezradny></span>
Wypisuję wniosek, biorę dowód, akt chrztu, ksiądz mnie bierze na dywanik (no bo jak to tak), stawiam na swoim, podpisuję papierek, wychodzę i tyle mnie widzieli. Proste jak budowa cepa powinno być <bezradny></span>
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#11 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 15:16

tzn. jak to zrobili? po prostu cię nie ochrzcili?

owszem, mogłam sama wybrać czy chcę, czy nie chcę być ochrzczona. Dla mnie to jakieś nieporozumienie, że chrzci się dzieci, które nie są tego świadome. To takie narzucanie im jednej, określonej wiary <bezradny></span>
Tak samo od przedszkola nie chodziłam na religię lecz etykę, na której uczyliśmy się o wielu religiach, a nie jednej konkretnej. i w przedszkolu etykę wybrało dla dzieci mniej więcej połowa rodziców, w podstawówce i gimnazjum ponad połowę, a w liceum nikt z mojej klasy nie uczęszczał na religię, lecz etykę.

Żeby nie odbiegać od tematu, M. powiedział, że z tego co pamięta, to świadkowie apostazji jego przyjaciela mogli być członkami KK, choć przeczytałam chwilę temu w internecie, że niektóre parafie wymagają, by świadkowie nie byli członkami. Powstała nawet specjalna mapka na której ludzie po apostazji oferują bycie świadkiem.

#12 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 19:16

Dziewczyny trzymajcie się tematu! Na dywagacje odnośnie wiary, Koscioła i praktykowania religii zapraszam tu --> nasze-podejscie-do-wiary-i-kosciola-vt418.htm

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#13 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 23:04

Sama kiedyś byłam w tym temacie bo chciałam się wypisać z naszego "szanownego Kościoła" razem z Połówkiem. Ale na razie sobie darowaliśmy - może jeszcze kiedyś do tego wrócimy.
Zacznę od tego, że moim zdaniem kilka miesięcy po urodzeniu i 8-9 lat to jest zbyt mało na to, aby ŚWIADOMIE podchodzić do sakramentu chrztu i komunii.
Za błędne uważam też tzw. danie wyboru dziecku polegające na tym, że będzie ochrzczone, pójdzie do komunii a potem samo zdecyduje. Co to za wybór?
Raz przyjętych sakramentów cofnąć nie można. Ale w odwrotnej sytuacji ten chrzest zawsze można przyjąć.
Ja bym wolała nie mieć tego chrztu i pozostałych sakramentów. teraz już na zawsze pozostanę w ich księgach bo przyjęłam chrzest. Tylko o to na ile tego chrztu byłam świadoma to już nikt nie pyta. :evil:
Co do pogrzebu:
ma on charakter wyłącznie świecki. Przychodzi jakiś urzędnik, robi swoje i wychodzi.
Wcześniej rodzina może się spotkać i powspominać osobę zmarłą, itp. Taka uroczystość może się odbyć w domu, kapliczce (jeśli ktoś znajdzie taką nie należącą do Kościoła), ale też niektóre firmy pogrzebowe czy krematoria dysponują salkami, które można wynająć od nich.
Potem na cmentarz (niepoświęcony :-P ) i po sprawie.

A może mi ktoś napisać jak się ogłasza ekskomunikę? Tak publicznie w Kościele z ambony czy jakoś inaczej?

Madź napisał/a:
Już samo to, że muszę dwóch świadków tachać ze sobą, żeby poświadczyli, że nie wierzę mnie drażni, że tak powiem

Bez sensu :-/
Przecież jeśli ktoś wyznaje wiarę to nie pójdzie się wypisywać z Kościoła. To nie Niemcy, gdzie ludzie się wypisują po to, żeby podatków nie płacić na Kościół :lol:

Jest jeszcze jeden problem z tym związany: KSIĄDZ.
Zdarzają się tacy, który szybko to załatwiają i po problemie. A są tacy, który wyzywają od szatanów i zatrzaskują drzwi pod nosem albo próbują nawracać. Z resztą z tego co wiem najpierw trzeba się umówić z proboszczem na rozmowę "nawracającą". :roll:
Po jej odbyciu podejmujesz decyzję, czy nadal chcesz się wypisać.

#14 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 23:11

A powiedzcie mi czym "grozi" wykreślenie przez proboszcza z parafii? zna któraś taki przypadek?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#15 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 23:18

A powiedzcie mi czym "grozi" wykreślenie przez proboszcza z parafii?


nie będziesz mogła przystępować do sakramentów, nie będziesz mogła być matką chrzestną, świadkiem na ślubie ani na bierzmowaniu.
Jak będziesz chora to ksiądz Ci nie udzieli ostatniego namaszczenia a jak umrzesz to Twoja trumna nie będzie mogła być wniesiona do Kościoła, ksiądz nie odprawi pogrzebu ani mszy za Ciebie. A jak będzie kolęda to ominie twój dom ;-) To tak w skrócie.

Madź, a Twoja Z. jest ochrzczona czy zostawiłaś jej taką decyzję?

#16 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 23:23

najpierw trzeba się umówić z proboszczem na rozmowę "nawracającą".

właśnie wiedziałam, że biorą na dywanik, ale nie wiedziałam, że trzeba się jeszcze umawiać :shock:

Zdarzają się tacy, który szybko to załatwiają i po problemie.

ja znam fajnego księdza, ale on niestety nie jest z mojej parafii <bezradny></span>

Tak publicznie w Kościele z ambony czy jakoś inaczej?

Pewnie też zależy od księdza, jeden się nie będzie chciał chwalić*, że ktos odszedł a inny będzie z ambony nadawał po imieniu i nazwisku co by się inni nie odważyli :roll:

*czytałam, że dla kościoła to straszny cios i wstyd gdy ktoś się wypisuje, bo znaczy to, że nie podołali zadaniu (wiecie o co mi chodzi :-P )

[ Dodano: 2012-02-24, 23:27 ]

Madź, a Twoja Z. jest ochrzczona czy zostawiłaś jej taką decyzję?

Moja Zuza ochrzczona, ale to raczej decyzja mojej mamy, babci i niedoszłej teściowej <bezradny></span> Powiedziały, że ja wychowają z bogiem na tyle ile daja radę :roll: a potem sama zdecyduje :-> czyli to o czym pisałaś :roll: Ja to wszystko chciałam olać, ale wiesz jak to jest z rodziną :->

Ale jak się będzie chciała kiedyś wypisać to jej chętnie poświadczę. Ale namawiać nie będę do tego. Zrobi co zechce i będzie wierzyć w to co jej wygodnie ;-)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#17 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 23:29

Jasminka napisał/a:
Zdarzają się tacy, który szybko to załatwiają i po problemie.

ja znam fajnego księdza, ale on niestety nie jest z mojej parafii <bezradny></span>


Jeśli ksiądz robi problemy to jedziesz do kurii biskupiej (w Katowicach jest śląska) i oni z reguły poskramiają takiego proboszcza bo wolą jedną "owieczkę"mniej niż skandal i ewentualne zainteresowanie mediów :->

Ja to wszystko chciałam olać, ale wiesz jak to jest z rodziną :->


Znam przypadek, kiedy to rodzice nie chcieli ochrzcić dziecka. Dziadkowie byli tej decyzji bardzo przeciwni.
Któregoś dnia dziecko zostało pod opieką dziadków, którzy w tajemnicy przed rodzicami zanieśli to dziecko do księdza, który dokonał chrztu. Rodzice dziecka dowiedzieli się po fakcie.
Nie chciałabym być w skórze tych dziadków, gdyby to było moje dziecko :evil:

#18 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 00:47

Dzięki Jasminka za odpowiedź :-)

No to ksiądz mnie i brata wykreślił podczas ostatniej kolędy :-P stwierdził,że skoro nie mieszkamy w rodzinnej miejscowości to mamy sobie poszukać parafii tam gdzie mieszkamy obecnie ;-) brat ma chyba gorzej niż ja,bo on mieszka w kilku miejscach (również za granicą) :lol:

wydawało mi się,że parafie ma się tam gdzie miejsce zameldowania albo chrztu <hmm></span> tyle koleżanek jeździło do rodzinnej miejscowości odprawiać śluby etc.,a przy okazji mieszkały w innych miastach <bezradny></span>
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#19 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 00:56

No to ksiądz mnie i brata wykreślił podczas ostatniej kolędy :-P


Oj sorki. Ja myślałam, że pytasz o apostazję.
Wykreślenie z parafii oznacza, że ksiądz zakłada, że przepisałaś się do innej parafii.
Skutkuje to tym, że nie wyda Ci kartek do spowiedzi ani nie wyda zaświadczenia potrzebnego np. do tego aby być matką chrzestną.
Wypisanie się możesz cofnąć poprzez ponowne zapisanie się.


Wypisanie z parafii i apostazja to dwie zupełnie różne sprawy ;-)


tyle koleżanek jeździło do rodzinnej miejscowości odprawiać śluby etc.,a przy okazji mieszkały w innych miastach <bezradny></span>


niby tak, ale z drugiej strony biorą też pod uwagę to, że na co dzień chodzisz do innego Kościoła i tam się spowiadasz, a w razie czego tamten ksiądz jest pod ręką (np. w przypadku namaszczenia).

#20 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 01:30

Wypisanie z parafii i apostazja to dwie zupełnie różne sprawy ;-)

wiem,ale nie chciałam zakładać odrębnego tematu żeby o to spytać ;-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych