Współczuje rodzinom co straciły bliskich w tej tragedi, ale to nie powód aby od razu ogłaszać żałobe narodową
Żałoba
#41
Napisano 09 marca 2012 - 11:58
Współczuje rodzinom co straciły bliskich w tej tragedi, ale to nie powód aby od razu ogłaszać żałobe narodową
#43
Napisano 30 kwietnia 2012 - 23:20
Chciałam poznać wasze zdanie na temat żałoby po stracie bliskiej osoby.
Czy uważacie, że należy chodzić ubranym na czarno?
Rezygnować z zabawy?
Jak było u was? Bo pewnie większość już kogoś bliskiego straciła.
czy tylko ja tak przesadzam???
Ja uwazam, ze żałobe ma sie w sercu do konca zycia, to nie jest tak, że rok pochodze na czarno i zaloba minie, bo nie minie. Bedzie do konca zycia, bo nie bedzie przy nas tej osoby ktora kochalysmy, dlatego ubieranie sie a czarno nie jest wyznacznikiem załoby, a chwalenie sie tym ze ktos zmarl na fejsbuku i wpisywanie komentarzy typu [*] jest żałosne jak dla mnie i strasznie infantylne. Natomiast co do zachowywania sie po stracie kogos bliskiego - nie osadzam bo nie znam tych ludzi wiem tyle ze czasem jestesmy w szoku nie dociera do nas to co sie stalo zyjemy jakby nigdy nic bo dopiero pozniej gdzies tam dociera co sie stalo co nas spotkało bo na poczatku odpychamy od siebie pewne mysli
#44
Napisano 17 czerwca 2012 - 22:49
Na imprezy nie chodze nie tancze nie bawie sie.
Od smierci taty walcze z depresja.
#45
Napisano 31 sierpnia 2012 - 18:57
#46
Napisano 31 sierpnia 2012 - 20:07
#47
Napisano 31 sierpnia 2012 - 20:20
Jasne, a ja choć jestem raczej konserwatywna itd. to nie mam nic do niechodzenia w czerni.Pewnie,że kazdy przezywa żałobę inaczej.Np.mój kolega po smierci swojej matki chodził non stop w jaskrawych ubraniach.Po prostu chyba nie czuł potrzeby ubierania sie w czerń.
Każdy ma prawo przeżywać tak jak chce i kolor ubrania raczej nie ma wielkiego znaczenia.
#48
Napisano 31 sierpnia 2012 - 21:32
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#49
Napisano 01 września 2012 - 10:15
Mój brat cioteczny niestety choć zaraz rok minie od wypadku to z żałoby nie wyszedł. Niestety jego życie teraz przechodzi mu przez palce, a on nie potrafi się wziąć w garść. Powoli robi małe kroki, które bardzo mnie cieszą, czasem jest jakiś postęp (np ostatni wypad ze znajomymi nad wodę) ale za chwilę znów wpada w doła i nie chce wychodzić.
Każdy inaczej przeżywa żałobę i sama wolałabym przeżyć jak ja ten mężczyzna o którym pisze Aspirynkaaa, niż zamknąć się na życie i ludzi.
#50
Napisano 01 września 2012 - 14:12
#51
Napisano 17 stycznia 2013 - 18:16
Żałobę nosi się z sercu, więc to jak się ubieramy i jak zachowujemy nie ma dla mnie związku z tym co czujemy w środku. Każdy jest inny i każdy potrzebuje czegoś innego.
Myślę, że sami nie jesteśmy przewidzieć jak my się zachowamy w takiej sytuacji. Nie wiem co bym zrobiłam jakby straciła np przyajciółkę lub pratnera. Jeszcze inaczej pewnie jak odejda rodzice, a inaczej jakbym straciła dziecko. Zalezy to od wielu czynników.
Każdy z nas urodził się ateistą
#52
Napisano 27 października 2023 - 11:33
No niestety, każdy ma swoją świeczkę - tak to już jest... A czy wiecie gdzie urny pionowe czy trumny warto załatwić w razie pogrzebu? Ja przyznam się, że jestem trochę w tym zakresie zorientowana... Ostatnio znalazłam firmę calvarianum.eu - która w tym zakresie świadczy usługi na wysokim poziomie.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















