Mamo, tato pobieramy się
#2
Napisano 24 stycznia 2012 - 13:15
Po oświadczynach, które nastąpiły 8 grudnia, w drugi dzień świąt zorganizowaliśmy zmówiny, moi rodzice i mama R. się poznali i zapadły pierwsze ustalenia co do ślubu.
Lubię czytać!
Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"
#3
Napisano 24 stycznia 2012 - 15:31
Prz oświadczynach szok i radość i pamiętam, że się poryczałam a juz przy rodzicach to luzzz. W sumie my mieszkaliśmy ze sobą więc to była tylko formalność.Co czuliście?
#4
Napisano 24 stycznia 2012 - 18:54
Swoją mamę również poinformował co zamierza, więc na końcu okazało się, że wszyscy wiedzieli tylko nie ja.
Janina to rzeczywiście miałaś niespodzianke
Po oświadczynach, które nastąpiły 8 grudnia, w drugi dzień świąt zorganizowaliśmy zmówiny, moi rodzice i mama R. się poznali i zapadły pierwsze ustalenia co do ślubu.
u nas takie oficjalne zmówiny czyli moi rodzice plus rodzice S. spotkali się dopiero jakieś 2 miesiące po zaręczynach. S oświadczył mi się w połowie listopada, a oficjalne zmówimy były w połowie stycznia tego roku.
My już od samego poczatku wiedzieliśmy że jesteśmy sobie pisani.Nie było jakiś wstępnych rozmów z rodzicami, nic w tym stylu. Dlatego kiedy dowiedzieli się moi rodzice i rodzice S. o naszych zaręczynach szczeny im opadły
#5
Napisano 24 stycznia 2012 - 19:11
Podejrzewam, że to był dla niej niezły szok, bo R. miał przede mną tylko jedną dziewczynę i to jeszcze w technikum. A cała rodzina myślała, że to jego starszy brat pierwszy stanie na ślubnym kobiercu bo chodził wtedy z dziewczyną (teraz już żoną) 5 lat.
Może to i lepiej, że on jej powiedział, bo ja chyba nie czułabym się dobrze w czasie tej rozmowy.
Choć wersja z opadającymi szczękami rodziców też musi być ciekawa.
Lubię czytać!
Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"
#6
Napisano 24 stycznia 2012 - 19:52
Ja miałam stresa bo musiałam sama to powiedzieć gdyż Połówek mieszka 100km ode mnie, a postanowiliśmy w weekend jak juz odjeżdżałPamietacie jak informowaliście rodziców o tym? Baliście się?
Ja czułam serce w gardleCo czuliście? I jakie były ich reakcje?
łoj nie, nigdy w życiuA może mieliście tradycyjne oświadczyny z proszeniem ojca o rękę?
Jak tylko powiedziałam w domu, że chcemy wziąć ślub w przyszłym roku to mama już zaczęła planować co, gdzi i jak. Ile gości itp. W sumie połówek nie raz gadał z moją mamą, ze jak coś to bez wesela ;-P ale ta się uparła. Ale wiedziała, że nie chcemy a jeśli już to małe i musiała to przeboleć
No i bardziej mama panikuje niż ja
#7
Napisano 24 stycznia 2012 - 21:44
W październiku R. podobno oświadczył swojej mamie, że chcę się ze mną ożenić, ale jego mama się przestraszyła tego tempa (ja ją poznałam pod koniec sierpnia) i powiedziała, żeby choć do świąt BN się wstrzymał.
mama S. nawet namawiała nas żeby się wstrzymac ze ślubem i weselem do 2013 roku.
kazała nam to przemyśleć czy tego aby na pewno chcemy. Nie powiem bo troche mi się
zrobiło przykro wydawało mi sie przez moment, że nie cieszy się naszym szczęściem
o to to hehe to zupełnie tak samo jak moja mamaJak tylko powiedziałam w domu, że chcemy wziąć ślub w przyszłym roku to mama już zaczęła planować co, gdzi i jak
No i od razu gadka co teraz planujemy jak my to widzimy itp.
Pojechaliśmy do rodzicow S. rzuciliśmy temat wesela.... cisza
żadnych gratulacji nic. Może dlatego że S. ma liczne rodzeństwo a w jego rodzinie było już 5 wesel, to tam następne dla nich jest bez różnicy
#8
Napisano 24 stycznia 2012 - 21:55
No co TyBaliście się?
Postawiliśmy ich przed faktem dokonanym. Pojechaliśmy w góry i wróciliśmy jako narzeczeni. Obyło się bez zbędnej celebracji, przyjęli zaistniałą sytuację ze spokojem i radością
Ja też mam wrażenie, że zarówno moja mama jak i przyszła teściowa przeżywają te wszystkie przygotowania bardziej niż my, czyli sami najbardziej zainteresowaniNo i bardziej mama panikuje niż ja
To trochę dziwne... no ale ludzie są różni.żadnych gratulacji nic.
#9
Napisano 24 stycznia 2012 - 21:58
To tak jak myPojechaliśmy w góry i wróciliśmy jako narzeczeni
Teściowa o wszystkim wiedziała, bo jak tylko przyjechaliśmy to chciała zobaczyć pierścionek
Mama w szoku nie była, w końcu mieszkaliśmy od dawna razem i Zuza miała wtedy 14mcy już.
U nas bez fajerwerków, wszystko na spokojnie
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#10
Napisano 24 stycznia 2012 - 22:26
moze bała sie ,ze nie bylo to przemyslanemama S. nawet namawiała nas żeby się wstrzymac ze ślubem i weselem do 2013 roku.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#11
Napisano 24 stycznia 2012 - 22:31
Znowóż tata dostał od Połówka whisky i pyta "A to za co?" A połówek "Córkę kupiłem"
Wtedy tylko raz padło pytanie co dalej, co planujemy ale wtedy nic jeszcze nie wiedzieliśmy
#13
Napisano 25 stycznia 2012 - 01:00
A tak w ogóle jak powiadomiliśmy moich rodziców o zaręczynach to było tak, że połówek stoi z kwiatami przed moją mamą, a ona "Ale o co chodzi?", a ja pokazuje prawą dłoń z pierścionkiem, a ta "Ale o co chodzi? Z jakiej to okazji?" no znowu pokazałam jej ten pierścionek, a ona znowu "Ale o co chodzi" normalnie zacięła sie jak stara płyta . W końcu wykrzyczałam "Jeny! Zaręczyliśmy się!" no i jej gest Marcinkiewicza był wtedy najlepszy "Yes, yes, yes" No i oczywiście od razu poleciała powiadomic sąsiadów (zarazem nasza rodzina)
hehehehe
Anonimka dobrą masz tą mamusię. Podoba mi sie ta jej reakcja, szkoda, że nie widziałam tego na żywo
Ja powiedziałam mamie o tym,że S. mi się oświadczył przez tel. Byliśmy wtedy w Niemczech. Mówie "mamo sebastian mi się oświadczył" a tu w słuchawce
dłuuuuga cisza. Potem usłyszałam, ale jak to tak bez nas?
Potem jak juz doszła do siebie to nam pogratulowała
#14
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:28
Ja powiedziałam mamie o tym,że S. mi się oświadczył przez tel. Byliśmy wtedy w Niemczech. Mówie "mamo sebastian mi się oświadczył" a tu w słuchawce
dłuuuuga cisza. Potem usłyszałam, ale jak to tak bez nas??
![]()
Potem jak juz doszła do siebie to nam pogratulowała
O o było to dla niej zaskoczenie jaki pewnie dla samej Ciebie również
Mój D to oświadczył się mi miesiąc po naszym zapoznaniu się
[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2012-01-25, 14:02 ]
Brak interpunkcji!
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc

28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.
#15
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:33
#16
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:36
przepraszam, że pytam ale to miało dla Was jakieś znaczenie?nagle mój D się zatrzymał obok takiej Świętej Figurki Matki Boskiej i Dzieciątka
Kochana a może Cię zaskoczy? W życiu najfajniejsze są niespodziankija bym chciała żeby moi również to jakoś przeżyli ale pewnie mój ojciec potraktuje to dzień jak co dzień... jak zwykle jak coś ważnego się dzieje
#17
Napisano 25 stycznia 2012 - 12:37
byłabym bardzo szczęśliwa tedy bo jednak on jest ciężki do takich spraw czy urodziny czy jakieś osiągnięcie czy coś... więc mam nadzieję że chociaż jak dojdzie do oświadczyn to będzie szczęśliwyKochana a może Cię zaskoczy? W życiu najfajniejsze są niespodzianki
#19
Napisano 25 stycznia 2012 - 15:45
Anonimka padłam... ze śmiechu
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#20
Napisano 26 stycznia 2012 - 14:46
iwonaryki napisał/a:
nagle mój D się zatrzymał obok takiej Świętej Figurki Matki Boskiej i Dzieciątka
przepraszam, że pytam ale to miało dla Was jakieś znaczenie?
Hmmm ciekawe pytanie zadałaś
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc

28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Jak się bezboleśnie wyprowadzić z domu |
|
|
|
Najlepsze patenty na odchudzanie się |
|
|
|
Czy outsourcing IT sprawdził się w czasie pandemii? |
|
|
|
opłaca się kupić samochód poleasingowy? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















