Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...
Zdjęcie

Białe małżeństwo


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#1 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 października 2010 - 10:56

Co o tym sadzicie ?
właśnie przeczytałam sobie reportaż( jest w najnowszej Swiat Kobiety ;-) )
O parze która..nie cierpi sexu.
Sa malżenstwem, kochaja sie, przyjaźnia, szanuja, maja te same pasje.
Ale sex ich zawsze brzydził...
Nawet głebsze pocałunki
Uchodza za wzorowe małżeństwo, nikt nie wie o ich tajemnicy.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 12 października 2010 - 11:03

Sajuri,wierzę w takie małżeństwa i w to,ze są szczęśliwe.Przecież świat nie opiera sie tylko na sexie.Nie wszystkim on jest do szczęścia potrzebny.Takie pary mają bardzo dużo wspólnych zainteresowań i pasji i to one zastępują im sex.A czułość i miłość ludzie ci potrafią okazywać sobie w inny sposób.Chociażby poprzez wzajemny szacunek,miłe słowa i wzajemną pomoc.

#3 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 12 października 2010 - 11:39

ja tez podobnie jak viola wierze w takie malzenstwa. Przekonalam sie ze bycie w zwiazku bez seksu tez jest mozliwe :-D podziwam takie malzenstwa ktore potrafia obyc sie bez seksu.

201407101662.png


#4 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 12 października 2010 - 11:47

Może i są szczęśliwi i się kochają ale dla mnie to nie normalne :P
Czułość, bliskość, pocałunki, seks.. bez tego nie wyobrażam sobie związku.

#5 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 12 października 2010 - 11:50

Czułość, bliskość, pocałunki, seks.. bez tego nie wyobrażam sobie związku.

A może oni dobierają się w ten sposób,że obydwoje mają tak niskie potrzeby sexualne,tak niskie libido,że potrafią żyć bez sexu.Tak,że to dobrze,ze każdy człowiek jest inny.

#6 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 12 października 2010 - 12:03

Szanuje kogoś decyzję, kto chce być w takim związku. Ale ja nie chciałabym. Tak jak pisała Torii1988, też nie wyobrażam sobie związku bez przytulanie, całowania, seksu. Nie jest dla mnie to najważniejszej ale dla mnie jest podstawą do miłości. Bo wszystkie te czynności robimy z miłości do drugiej osoby.

Ale sex ich zawsze brzydził...
Nawet głebsze pocałunki


Czyli oni się sami sobą brzydzą.
Kochając swojego partnera nie brzydzę się jego, jego ciała i dziwnych odruchów, a oni tak. To jest dla mnie dziwne.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#7 Anika

Anika
  • Użytkownik
  • 100 postów

Napisano 12 października 2010 - 12:04

ja również podziwiam takie małżeństwo i wierzę że między nimi może być wszystko ok :-)

#8 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 12 października 2010 - 12:13

Czyli oni się sami sobą brzydzą.
Kochając swojego partnera nie brzydzę się jego, jego ciała i dziwnych odruchów, a oni tak. To jest dla mnie dziwne.

Ale oni juz tak mają zakodowane,tacy się rodzą.Niczym homosexualiści.To żadna choroba,ani zboczenie. ;-)
Po prostu sex dla nich nie istnieje i nie czuja takiej potrzeby by go uprawiać.

#9 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 października 2010 - 12:20

bez tego nie wyobrażam sobie związku

no ja również.:)
Czułabym sie jakbym żyła z kolega.
Ale też wierze że akurat oni potrafia być szcześliwi.
Tak sie złożyło że trafily na siebie dwie osoby które nie cierpia sexu, gorzej gdyby jedna chciała a druga nie.Wówczas zwiazek chyba byłby nie możliwy.
W

Czyli oni się sami sobą brzydzą.

nie. Nie siebie. Samo zbliżenie .
Jak pisze :"My sie naprawde kochamy, tyle że na dobranoc wystarczy nam buziak w policzek"

Zastawiam sie skad sie bierze coś takiego jak niecheć do sexu..
Obrzydzenie..
Ten meżczyzna twierdzi że "
podobałem sie dziewczyna ,podrywały mnie. Pare próbowało mnie "molestować sexualnie".Poddawałem sie temu z czystej ciekawości i nic żadnych odczuć. Równie dobrze mógłbym sie przytulać do sciany"
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#10 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 12 października 2010 - 14:00

Hmm, ja nie wyobrażam sobie, jak można nie chcieć uprawiać sexu, tym bardziej, jako małżeństwo :-P Napewno chodzi o zmniejszone libido, bądź też o jakieś schorzenia, czasem nawet coś w psychice. No dobra, ale jak tak wolą, to okej. Tylko zastanawia mnie, co się dzieje, gdy jedna z osób zapragnie mieć dziecko? Wtedy mogą zacząć się prawdziwe problemy. Aaa i jeszcze jedna kwestia- ślub kościelny, a białe małżeństwo.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#11 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 12 października 2010 - 16:40

Czułość, bliskość, pocałunki,

ale oni chyba okazują sobie jakoś czułość, przytulają się itd tylko nie uprawiają seksu <cfany1></span> przynajmniej tak mnie się wydaje i tak zrozumiałam <hmm></span>
chyba nie wyobrażam sobie siebie samej w takim związku <bezradny></span>
ale oczywiście szanuję i akceptuję poglądy ludzi żyjących w białym małżeństwie - najważniejsze, że obu stronom to odpowiada, wtedy nikt nikogo nie krzywdzi i wszyscy są szczęśliwi <ookk></span>

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#12 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 października 2010 - 17:34

Napewno chodzi o zmniejszone libido,

zmniejszone ?? ;-) chyba jego brak.
Brak hormonów odpowiednich ??

Tylko zastanawia mnie, co się dzieje, gdy jedna z osób zapragnie mieć dziecko?

no własnie.. ich rodzina naciska na dziecko...
wiec mysla o adopcji..

Aaa i jeszcze jedna kwestia- ślub kościelny, a białe małżeństwo.

tzn??
chodzi Ci o to że według koscioła małżenstwo nieskonsumowane nie jest prawdziwe ??

ale oni chyba okazują sobie jakoś czułość, przytulają się itd tylko nie uprawiają seksu

przytulić chyba tak, pocałunek owszem ale tylko w policzek..

najważniejsze, że obu stronom to odpowiada

tak sie dopasowali.I jak im z tym dobrze to ok.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#13 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 12 października 2010 - 17:58

najwazniejsze ze oboje tego chca i nikt nikogo nie zmusza nie ogranicza:-)
czytalam kiedsy o ludziach, ktorzy nie potrzebuja sexu, czasem jest to cale zycie a u niektorych pojawilo sie to z czasem.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#14 lovely

lovely
  • Użytkownik
  • 460 postów

Napisano 12 października 2010 - 19:31

co w tym dziwnego?
nie dla kazdego seks jest nr 1 jak widac i bez tego mozna sie kochac i byc szczesliwym
grunt to sie dobrac odpowiednio ;-)
wychodze z zasady ze niech kazdy robi ze swoim tylkiem co mu sie jawnie podoba, nie mnie to oceniac skoro ludziom tak dobrze
"Nigdy więcej- mówi rozum To do nastepnego razu- odpowiedziało serce"

#15 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 13 października 2010 - 08:12

Sajuri brak sexu powoduje to, że bez problemu możemy w Kościele wziąć rozwód. Także już to samo wskazuje na to, jak ważne w Kościele jest rodzenie dzieci- właściwie małżeństwo, że tak się wyrażę na skróty- ma temu służyć. Więc skoro ktoś chce żyć w białym małżeństwie, z góry wie, że to będzie małżeństwo wbrew Kościołowi.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#16 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 13 października 2010 - 08:31

To małżeństwo jest aseksualne, z tym człowiek się rodzi - to tak jak ktoś jest gejem, lesbijką itd. Tego nie da się oduczyć, to nie mija, a ta para jest dobrym małżeństwem, bo oboje są aseksualni, więc nawet nie powinnyśmy myśleć co byśmy zrobiły w takim związku, bo my nie jesteśmy aseksualne. Uważam, że osoby aseksualne powinny się wiązać tylko ze sobą, bo jednak sex to bardzo ważny element związku i osoba, która nie jest aseksualna zapewne nie będzie potrafiła do końca zrozumieć tego obrzydzenia do sexu.
Ponadto aseksualizm jest czymś w rodzaju choroby, ponieważ stwierdza to seksuolog, jednak nie da się tego wyleczyć, a bodźce seksualne zwyczajnie nie działają, jakby ten aspekt życia był po prostu wyłączony.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#17 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 13 października 2010 - 15:19

ta para jest dobrym małżeństwem, bo oboje są aseksualni, więc nawet nie powinnyśmy myśleć co byśmy zrobiły w takim związku, bo my nie jesteśmy aseksualne.

Dokładnie. To tak samo jak pytać kobiety heteroseksualnej czy związałaby się z inną kobietą.
Skoro ta para dobrała się pod względem swojego podejścia do seksu, pasuje im małżeństwo nie skonsumowane to wg mnie wszystko jest w porządku. Żadne z nich się nie męczy i nie robi czegoś na siłę w łóżku. Lepiej,że mają siebie niż są z osobami dla których seks ma ogromne znaczenie ;-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#18 frezja

frezja
  • Użytkownik
  • 117 postów

Napisano 13 października 2010 - 23:03

ja bym tak nie mogla. A co do tego ich uprzedzenia do sexu to pewnie taka maja bo nigdy dobrego sexu nie doswiadczyli ;-) haha ja nie wyobrazam sobie zycia bez sexu. Poza tym wydaje mi sie ze wiekszosc z nich zapewne ma jakies traumy z mlodosci typu gwalty itp,, moze wlasnie dlatego nienawidza sexu. A ci co robia to z wyboru to naprawde dziwne dla mnie...Ja ostatnio widzialam w TV taki program o parach ktore nie uprawiaja sexu bo kobieta ma tam jakies problemy z glebokoscia lub odczuwa wielki bol przy stosunku. I to jest dopiero masakra, jak zawsze sie lubilo sex a teraz to juz nic sie nie da zrobic....

#19 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 października 2010 - 10:10

ja bym tak nie mogla

no nie... ale

To tak samo jak pytać kobiety heteroseksualnej czy związałaby się z inną kobietą

:)
wiec wiadomo że byś nie mogła.

Przyczyny aseksualizmu
Część z tych, którzy nie uważają aseksualności za orientację seksualną, wskazuje jako przyczynę molestowanie seksualne w przeszłości, tłumienie swojej (homo)seksualności, problemy hormonalne, obawy przed niechcianą ciążą, depresja, stres, przyjmowanie niektórych leków, opóźnione pojawienie się pociągu seksualnego, zmuszanie przez partnera do współżycia lub niespotkanie właściwej osoby.

Wielu ludzi identyfikujących się jako osoby aseksualne twierdzi jednak, że żadna z wymienionych sytuacji nie zaszła w ich przypadku. Uważają też, że skoro ich stan nie sprawia im żadnych uciążliwości, ani nie przysparza cierpień, nie powinno się go nazywać zaburzeniem. Inni przypominają, że niegdyś to samo mówiono o homoseksualizmie, a teraz jest on rozpoznawany jako orientacja.

Eric Berne podaje, że aseksualność może być realizacją skryptu "nigdy", który zakazuje seksu/ miłości[7]. Miałoby to następować w skutek karania dziecięcych przejawów seksualności przez rodziców.

Podejście systemowe porównuje aseksualizm do zaburzeń odżywiania. Podobnie jak kontrolowanie przyjmowania pokarmów daje poczucie sprawstwa, tak kontrolowanie potrzeb seksualnych ma dawać poczucie omnipotencji
Odmiany:
Istnieją różnice pomiędzy ludźmi identyfikującymi się jako osoby aseksualne, głównie dotyczące odczuwania seksualnego pożądania oraz postrzegania innych ludzi jako atrakcyjnych.

Niektórzy doświadczają jednego z nich, inni obu, a jeszcze inni żadnego[8].

Podniecenie u tych osób, które je odczuwają, nie jest ukierunkowane: jest to potrzeba seksualnej stymulacji. Może się wahać od słabego do silnego, od rzadkiego do częstego. Niektóre osoby aseksualne odczuwają pożądanie osoby, ale nie czują potrzeby jakichkolwiek działań seksualnych[7], inni rozładowują to uczucie przez masturbację lub stosunek seksualny[4].

Osoby aseksualne uważające innych ludzi za atrakcyjnych mogą odczuwać pociąg ku jednej lub obu płciom[7]. Często oczekują wówczas romantycznych związków (od romansów do małżeństwa) z preferowaną płcią, ale zwykle nie chcą, by taki związek zawierał aktywność seksualną. Ze względu na swoją "romantyczną orientację", niektórzy aseksualiści mówią o sobie jako o homo-, bi- lub heteroseksualistach.

Ci aseksualiści, którzy szukają romantycznego związku, są w trudnej sytuacji, jako że znaczna większość ludzi nie jest aseksualna. Aseksualiści będący w stanie tolerować seks mogą wiązać się z tą większością, ale nawet wtedy ich brak zainteresowania może być frustrujący dla ich partnerów, czyniąc trudnym długotrwały związek. Aseksualiści nie tolerujący seksu mogą iść na kompromis ze swoimi partnerami, dać partnerom możliwość zaspokojenia potrzeb seksualnych gdzie indziej, utrzymywać związek bez seksu z tymi, którzy są skłonni do poświęcenia, umawiać się tylko z innymi aseksualistami, lub żyć samotnie.

Niektórzy aseksualiści używają klasyfikacji, którą opisał (a później z niej zrezygnował) założyciel AVEN (Asexual Visibility and Education Network (Sieć Widoczności i Edukacji Aseksualnej)), jednej z największych internetowych społeczności aseksualnych.

W tej klasyfikacji osoby aseksualne są dzielone na grupy od A do D[7]:

aseksualista typu A odczuwa podniecenie, ale nie uważa za atrakcyjne innych osób płci męskiej ani żeńskiej,
typ B uważa ludzi za atrakcyjnych, jednak nie odczuwa do nich pociągu fizycznego (ceni romantyczne związki, ale nie aktywność seksualną),
typ C zarówno odczuwa podniecenie jak i uważa ludzi za atrakcyjnych, lecz nigdy nie łączy w związku emocji z fizycznością,
typ D nie odczuwa podniecenia ani pociągu seksualnego.
W typie A podniecenie zazwyczaj nie dotyczy jakiegoś konkretnego obiektu, chodzi raczej o dążenie do rozładowania napięcia seksualnego. W niektórych wypadkach może ono być związane z fetyszem.

Ludzie nie są jednak przydzielani do jednej, konkretnej kategorii raz na całe życie. Typ może się zmienić, lub ktoś może być na granicy między jednym a drugim[potrzebne źródło]. Należy zwrócić uwagę na to, że w AVEN nie używa się już tej klasyfikacji jako zbyt ograniczonej, ale niektórzy aseksualiści uważają, że jest to dobry sposób na określenie ich orientacji.

Istotnym jest, aby nie mylić aseksualizmu z celibatem, który jest celową abstynencją od aktywności seksualnej. Wielu aseksualistów odbywa stosunki seksualne i wielu żyjących w celibacie nie jest aseksualistami
Kontrowersje religijne
Pewne religie oraz sekty uważają, że aseksualność jest duchowo lepszym stanem, a niektóre osoby aseksualne wierzą, że ich brak "zwierzęcych potrzeb" pozwala im na doświadczenie głębszej duchowości, chociaż inni uważają to za przejaw snobizmu. Niektóre religie, np. szejkersi i gnostycy, głoszą poglądy antyseksualne − uważają aktywność seksualną w jakiekolwiek formie za grzech.

W innych wyznaniach dzieci są postrzegane jako dar od Boga lub sposób szerzenia wiary. Należy zaznaczyć jednak, że niektórzy aseksualiści mają dzieci. Co więcej, wg niektórych wierzeń sama seksualność jest świętym darem od bogów. Np. niektóre odmiany tantry obejmują seks, a kilka odmian neopogaństwa zawiera pojęcie uświęconej seksualności.

W Kościele katolickim aseksualizm nie jest tożsamy z łaską powołania do życia w celibacie. To drugie jest efektem wyboru i oznacza powstrzymanie się od stosunków (lub innych czynności seksualnych), nie zaś brak rzeczywistej pokusy. Łaska oznacza zawsze dar nadprzyrodzony, nigdy właściwości ciała.

Obecnie aseksualiści prawie nie doświadczają religijnego potępienia i − w przeciwieństwie do np. homoseksualistów − nie są ofiarą niektórych konserwatywnych grup religijnych, jednak część kapłanów wypowiada się o nienaturalności aseksualizmu, jako że seksualność jest darem od Boga

żródło :wikipedia
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#20 lovely

lovely
  • Użytkownik
  • 460 postów

Napisano 14 października 2010 - 15:26

wystarczy ze ktos jest inny niz reszta i juz uznawany jest za nienormalnego
tok myslenie niektorych jest lekko mowiac zalosny :-?
innynie znaczy gorszy
"Nigdy więcej- mówi rozum To do nastepnego razu- odpowiedziało serce"





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych