operacje-nasze doświadczenia
Rozpoczęty przez calineczka, 22 lip 2007 18:52
70 odpowiedzi w tym temacie
#61
Napisano 19 maja 2009 - 12:58
ja miałam dwie operacje kiedy miałam 2latka,kiedy sie rodzilam lekarz uszkodzil mi biodro i jak zaczynalam dreptac robilam to jak kaczuszka,mialam wkładana platynę,pozniej rok siedzialam w gipsach,nie moglam sie poruszac,pozniej mialam ja wyciagana i dlugi czas rehabilitacji.Nic nie pamietam z tamtych czasow,tylko z opowiesci rodziny wiem jaki to byl dla mnie dramat,zreszta co sie dziwic jak takiej malej dziewczynce wytlumaczycJednak teraz jest juz ok wzystko,blizne mam dosc duzą i czasem sie jej wstydze:/Jednak moj kochany zawsze mi powttarza,ze nie mam czego i jest mi lepiej:)
Tak kocham to zycie,ktore nie raz sypie mi sola w oczy....
#62
Napisano 20 maja 2009 - 08:40
Tilia przed chłopakiem już się nie krępuję, tylko czasami sobie myślę że jestem wybrakowana, że on przecież mógłby mieć kogoś ładnego w całości. No i ogólnie też mam problem z ubraniami, normalnie zero dekoltu. Dostałam maszynę do szycia na urodziny więc robię sobie wstawki w dekoltach w ulubionych bluzkach, żeby zakryć bliznę.
No ale bluzki na ramiączkach odpadają
Nigdy nie lubiłam patrzeć na siebie w lustrze, teraz poprostu jestem przerażona jak zobaczę tą bliznę.
Jedyne wyjście z tej sytuacji to nie patrzeć w lustro.
Nie robię z tego wielkiego problemu, no ale gdzieś we mnie to siedzi a najsmutniej mi się robi jak widze fajne ubranko ale z dekoltem.
No ale bluzki na ramiączkach odpadają
Nigdy nie lubiłam patrzeć na siebie w lustrze, teraz poprostu jestem przerażona jak zobaczę tą bliznę.
Jedyne wyjście z tej sytuacji to nie patrzeć w lustro.
Nie robię z tego wielkiego problemu, no ale gdzieś we mnie to siedzi a najsmutniej mi się robi jak widze fajne ubranko ale z dekoltem.
#63
Napisano 20 maja 2009 - 13:34
kleopatra, mi się wydaje, że (wiem, łatwo powiedzieć) nie powinnaś się tym tak przejmować
Tzn ja rozumiem, żę ciężko, bo my kobitki to musimy być piękne zawsze i wszędzie
Spróbuj może zakładać takie bluzki
może nie od razu takie które całą twoją bliznę wyeksponują, ale że tak na skraju blizny leży materiał
Trzeba się z tym oswoić, twój mężczyzna kocha cię taką jaka jesteś, a nie jesteś dziwna, inna czy gorsza
Każdy ma coś co ukrywa, bliznę brzuch, cellulit i inne
Ale trzeba z tym żyć
Tzn ja rozumiem, żę ciężko, bo my kobitki to musimy być piękne zawsze i wszędzie
Spróbuj może zakładać takie bluzki
może nie od razu takie które całą twoją bliznę wyeksponują, ale że tak na skraju blizny leży materiał
Trzeba się z tym oswoić, twój mężczyzna kocha cię taką jaka jesteś, a nie jesteś dziwna, inna czy gorsza
Każdy ma coś co ukrywa, bliznę brzuch, cellulit i inne
Ale trzeba z tym żyć
nie ma mnie tu i nie będzie.
#64
Napisano 22 maja 2009 - 09:39
Wiem ludzie naprawdę mają gorsze problemy z bliznami, najgorzej chyba jak twarz jest okaleczona.nie powinnaś się tym tak przejmować
#65
Napisano 06 września 2009 - 12:18
Ja miałam operacje na ręke
ogólnie jestem kaleka ale wtedy przegiełam. Zahoczyłam nogą o siatkę i upadłam całym ciężarem ciała na reke w dodatku prawą
odrazu ręka jak bania sie zrobiła. W szpitali wsadzili mi w gips a nie wiedzieli gdzie sie złamała dokładnie
no i okazało sie że albo zostaje tak jak jest i może mnie bolec (bo źle sie zrosła
) albo operacja.
No i miałam operacje. Samo leżenie w szpitalu wspominam dobrze- na sali same wesołe babcie
Ogólnie wkurzyło mnie to że mogłam jesc kolacji- dzien przed zabiegiem, sniadania w dniu zabiegu i pic nie mogłam zaraz po operacji chociaz miałam znieczulenie miejscowe
jak mnie przywiezli z operacji i doszłam do siebie to byłam taka zła bo znieczulenie przestawało działac i bolało jak nie wiem
i jeszcze pic nie mogłam
po zdjęciu gipsu i szwów mam blizne na łokciu. Początkowo nie mogłam wyprostowac ręki, chodziłam na rehabilitacje. W sumie nadal do końca nie mogę wyprostowac ale na szczęscie mnie nie boli, nawet na zmianę pogody
ogólnie jestem kaleka ale wtedy przegiełam. Zahoczyłam nogą o siatkę i upadłam całym ciężarem ciała na reke w dodatku prawą
odrazu ręka jak bania sie zrobiła. W szpitali wsadzili mi w gips a nie wiedzieli gdzie sie złamała dokładnie
No i miałam operacje. Samo leżenie w szpitalu wspominam dobrze- na sali same wesołe babcie
Ogólnie wkurzyło mnie to że mogłam jesc kolacji- dzien przed zabiegiem, sniadania w dniu zabiegu i pic nie mogłam zaraz po operacji chociaz miałam znieczulenie miejscowe
jak mnie przywiezli z operacji i doszłam do siebie to byłam taka zła bo znieczulenie przestawało działac i bolało jak nie wiem
po zdjęciu gipsu i szwów mam blizne na łokciu. Początkowo nie mogłam wyprostowac ręki, chodziłam na rehabilitacje. W sumie nadal do końca nie mogę wyprostowac ale na szczęscie mnie nie boli, nawet na zmianę pogody
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#66
Napisano 11 września 2009 - 20:27
Ja mialam 2 zabiegi...jeden to usunecie wyrostka robaczkowego(jak bylam piekna i mloda), i usuniecie 8-ki. fatanie rosla i trzeba bylo sie tej zmory pozbyc. I w jedynym i wdrugm przyapdku bylam pod narkoza ,wiec ciezko dochodzilam do siebie.za 2 tygodnie mam kolejny zabieg usuniecia.kolejnej 8-mki. i zwolnienie trzeba wziac z pracy. boje sie tego zabiegu jak diabli,bo wiem jak bardzo bedzie mnie bolalo....
#67
Napisano 19 sierpnia 2010 - 16:17
Szukałam podobnego tematu i nie znalazłam wiec założyłam nowy.
Ponad pół roku temu moja mama miała operowany górny odcinek kręgosłupa ponieważ miała pomiędzy kręgami uwięziony nerw i gdyby go nie zoperowała a kręgi zacisnęłyby się mógłby jej grozić wózek. Operacje była wykonywana od przodu! I była na tyle skomplikowana że przy błędzie również groził wózek. Poddała się jej licząc na poprawę. Rehabilitowała się przez cały ten okres a na wczorajszej wizycie dowiedziała się że musi zoperować również dolny odcinek. Mama niedawno skończyła 40. Miał ktoś podobne przypadki w rodzinie? Miewam bóle i zastanawiam się czy w przyszłości nie będę miała podobnych problemów
Ponad pół roku temu moja mama miała operowany górny odcinek kręgosłupa ponieważ miała pomiędzy kręgami uwięziony nerw i gdyby go nie zoperowała a kręgi zacisnęłyby się mógłby jej grozić wózek. Operacje była wykonywana od przodu! I była na tyle skomplikowana że przy błędzie również groził wózek. Poddała się jej licząc na poprawę. Rehabilitowała się przez cały ten okres a na wczorajszej wizycie dowiedziała się że musi zoperować również dolny odcinek. Mama niedawno skończyła 40. Miał ktoś podobne przypadki w rodzinie? Miewam bóle i zastanawiam się czy w przyszłości nie będę miała podobnych problemów
#68
Napisano 19 sierpnia 2010 - 17:14
halynka, najprostszym rozwiązaniem twojego problemu jest wizyta u lekarza ortopedy bądź podobnego i dopytanie się o dziedziczenie genetyczne takich przypadłości. Albo niech Twoja Mama się podpyta. Zresztą, wydaje mi się, że gdyby to było dziedziczne czy w jakikolwiek sposób byłabyś zagrożona tym, lekarz by poinformował Twoją Mamę
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#70
Napisano 26 sierpnia 2010 - 14:12
ja b. ciezko znioslam znieczulenie
po obudzeniu czulam sie jakbym wypila litr wodki conajmniej
po obudzeniu czulam sie jakbym wypila litr wodki conajmniej
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jaki jest obecnie najtańszy kredyt mieszkaniowy? Wasze doświadczenia i porównania |
|
|
|
Obrzezanie - podzielcie się swoimi doświadczeniami/odczuciam |
|
|
|
dlaczego ludzie kłamią w sprawie swojego doświadczenia? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



















