Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Zabranie matce dziecka....


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 hiccups

hiccups
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 03 października 2010 - 07:25

Bardzo dawno tu nie byłam.. :(

Ale mam bardzo pilną sprawę..
Otóż u mojej mamy w bloku mieszka młoda dziewczyna z partnerem i dwojgiem dzieci..
Jeden maluszek ma około 2 lat, a drugi 6-7 miesięcy..
I w piątek jej teściowa [o ile można ją tak nazywać] doniosła do opieki społecznej, że P. [matka dzieci] bije je i znędza się nad nimi [razem z Partnerem - synem]. Akurat byłam u mamy.. Owszem była jakaś tam awantura, ale mama stwierdziła, że często się kłócą, więc dalej sobie rozmawiałyśmy, aż tu nagle na podwórko przyjechała policja...
Po 15-min. policja, P. i panie z opieki społecznej wyszły z dziećmi i policja odjechała w jedną stronę a opieka z matką i z jednym dzieckiem w drugą.. Starszy chłopiec trafił do babci P.
Następnego dnia P. przyszła do mamy, opowiedzieć jej całą historie...
[Że teściowa na nią doniosła, bo nie chce dla syna takiej dziewczyny.. że nagadała tyle głupot, że to się w głowie nie mieści, że maluszek ma ślady po biciu, że ma jakieś siniaki, jakieś zadrapania... i że maluszka zabrali do domu małego dziecka, a żeby jeszcze było tego mało to nie pozwolili P. nakramić małego, a on do tej pory nie miał kontaktu z butelką...] Po tym jak mama mi to przekazała to mnie szlag trafił.. Osobiście miałam maluszka na rękach, spędziłam z nim sporo czasu, bo P. mnie o to poprosiła gdy byłam u mamy na parę dni i to mały szkrab, pełen energii, zdrowy i nie miał nic niepokojącego na swoim ciałku.. Ani odparzeń, ani żadnych siniaków.. nic, a nic...
Ale zszokowało mnie już totalnie to dlaczego matka nie może karmić dziecka?? [argumenty są takie:
- żeby dziecko się za bardzo nie przywiązało..
- bo P. może brać narkotyki...
Ale czy dziecko już się nie przywiązało... a to drugie to totalny absurd..]

Wiem, że w mojej wypowiedzi jest duzo chaosu, ale nie wiem jak opisać to wszystko...

Dziwi mnie też fakt, że opieka społeczna Zabrała od tak bezpodstawnie to dziecko, przecież najpierw powinien być chyba wywiad środowiskowy..
Co o tym myślicie i jak pomóc tej dziewczynie.. :?:

#2 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 13 października 2010 - 13:15

No to rzeczywiscie dziwne,ze tak od razu zabrali dzieci,tym bardziej,ze jak wspomnialas,nie bylo zadnych widocznych sladów pobicia.Nawet w patologicznych rodzinach tak znienacka nie odbieraja malucha.Nie wiem co o tym myslec,jest to dosyc dziwna sytuacja.Miejmy nadzieje,ze wszystko jakos sie ulozy.Nie jest napewno dobre dla rozwoju dziecka ciagla klutnia miedzy rodzicami,ale to przeciez jeszcze nie powód,zeby odbierac malenstwa.
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#3 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 13 października 2010 - 16:10

sytuacja nie za ciekawa. Ludzie sa zdolni do wszystkiego. Nie rozumiem motywow tesciowej tej dziewczyny, jak mogla tak naklamac a ta opieka to polknela.
Jesli dziecko rzeczywiscie nie mialo zadnych widocznych sladow na ciele, takie zachowanie nie powinno miec miejsca. Powinien byc jakis wywiad srodowiskowy zrobiony przez ta opieke spoleczna, a nie od razu zabierac dziecko. Zwlaszcza takie male :-/

oby sprawa sie pomyslnie wyjasnila.

201407101662.png


#4 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 13 października 2010 - 19:57

hiccups ja bym tu nie osądzała teściowej czy opieki społecznej.
Ty znasz relację wydarzeń tylko ze strony zrozpaczonej matki. Może wszystkiego nie powiedziała, może przekręciła fakty?
Nie rozumiem takiego wstawiania sie za obcymi ludźmi nie będąc przy tym pewnym, że mają rację <bezradny></span>

Owszem była jakaś tam awantura

może słusznie ta kobieta zareagowała wiedząc, że coś w tym domu dzieje się nie tak jak powinno? Chyba gdyby nie było awantur na cały blok to nie było by tej sprawy?

Później jak coś się wydarzy strasznego- matka po pijanemu nie zajmuję się dzieckiem, dziecko pobite itp winę zgania się na rodzinę, sąsiadów i opiekę społeczną, która nie reaguje :roll:

Osobiście miałam maluszka na rękach, spędziłam z nim sporo czasu, bo P. mnie o to poprosiła gdy byłam u mamy na parę dni i to mały szkrab, pełen energii, zdrowy i nie miał nic niepokojącego na swoim ciałku.. Ani odparzeń, ani żadnych siniaków.. nic, a nic...

nie przebywałaś z tym dzieckiem 24h więc nie możesz być pewna, że dziecko cały czas było całe i zdrowe <bezradny></span>

Ciekawe, że policja i opieka wleciały by ot tak do domu i zabrały dzieci matce bez żadnego słowa czy pytania <hmm></span>

Co o tym myślicie i jak pomóc tej dziewczynie.. :?:

Ona sama powinna załatwić tą sprawę, takie jest moje zdanie. Chyba, że wyniknie z tego jakaś sprawa sądowa i potrzebne będą zeznania sąsiadów.
Ciężko napisać co się myśli o takiej sprawie nie znając szczegółów, można tylko przypuszczać...
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#5 frezja

frezja
  • Użytkownik
  • 117 postów

Napisano 13 października 2010 - 23:18

a ja mysle ze jesli naprawde dziecko bylo dobrze traktowane i nie ma dowdow na zaniedbanie czy jakiejs patologii to napewno oddadza jej dziecko. Przeciez tak bez zadnych dowodow dzieci sie nie odbiera. Jesli byla to normalna rodzina i nie zauwazono zadnych nieprawidlowosci to nie ma opcji zeby zatrzymali dziecko w domu dziecka. Wiec mysle ze nie ma sie czym stresowac. A jesli byla to rodzina z problemami i faktycznie moze nikt tego nie wiedzial i dziecko bylo bite no to bardzo dobrze ze ja zabrali....

#6 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 14 października 2010 - 09:58

Kurcze,tak myslalam nad ta sprawa i doszlam do wniosku,ze przeciez ta tesciowa jest babcia tych dzieci,czy zeby rozbic zwiazek jej syna z nielubiana synowa posluzylaby sie wnuczkami?Przeciez w ten sposób zrobilaby im krzywde.Juz sama nie wiem co o tym myslec.Moze faktycznie cos jest nie tak w tej rodzinie.

Jesli byla to normalna rodzina i nie zauwazono zadnych nieprawidlowosci to nie ma opcji zeby zatrzymali dziecko w domu dziecka. Wiec mysle ze nie ma sie czym stresowac

no wlasnie.Na pewno ta sprawa zostanie zbadana do konca.
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych