Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

DOWCIPY


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1341 odpowiedzi w tym temacie

#1021 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 listopada 2009 - 14:14

tigra jak zawsze swietne szczególnie 400 dolców, 10 mi nut no i swinie < ten słyszałam ale dobry>
co do matiza tez słyszałam ale dobry jest ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1022 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 13 listopada 2009 - 17:17

INFORMATYCZNE

1) Mówi informatyk do informatyka:
- Pożycz 500 zł
- Pożyczę Ci 512, to będzie równo.

------------------------------
2) Z pamiętnika informatyka.
Przychodzę do domu, patrzę, a tam moja żona leży z jakimś gościem w łóżku, a oczy u nich jakieś takie chytre. Patrzę do komputera, faktycznie, zmienili hasło.

-------------------------
3) Pewien informatyk poszedł na ryby. Złapał złotą rybkę, która obiecała spełnić tradycyjnie trzy życzenia. Informatyk mówi:
-Żeby był pokój na świecie.
Rybka mówi:
-Za trudne.
-No to, aby windows się nie zacinał.
Ryba na to:
-To już niech będzie ten pokój na świecie.

-------------------------------------------------
4) - Chcesz herbaty?
- Nie
- Kawy?
- Nie!!
- Hm, może wódki?
- NIE!!!
- Dziwne, standardowe sterowniki
nie pasują :(

-------------------------------------------------
5) "Duża firma informatyczna oferuje pracę dla
doświadczonych hackerów. CV oraz
List Motywacyjny prosimy umieszczać na
stronie www.microsoft..

----------------------------------
6) Jaki jest najlepszy element Windows?
Deinstalator.

---------------------------------
7) Tata jak przyszedłem na swiat?
- No dobrze mój synu, kiedys musielismy odbyć tę rozmowę: tata poznał mamę na chatroomie.
- Pózniej tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick'a.
- Jak tata był gotowy z uploadem zauważylismy, że nie zainstalowalismy żadnego firewalla.
- Niestety było już za pózno, żeby nacisnać "cancel" albo "escape", a potwierdzenie "Chcesz na pewno sciagnać plik?" już na poczatku skasowalismy w opcjach w "ustawienia".
- Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
- Wiec nacisnęlismy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat: "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".

:-D
:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D

8) Przychodzi klient do serwisu komputerowego, pokazuje urwaną tackę napędu CD-ROM i mówi do serwisanta:
-Proszę pana, chciałem zgłosić reklamację. Urwała mi się ta podkładka na kawę...
<umieraam></span> <umieraam></span> <umieraam></span> <umieraam></span> <umieraam></span>

9) Porzekadło informatyków:
Nie ma brzydkich kobiet są tylko złe karty graficzne

10) Żona - oprogramowanie które dostajesz a po jakimś czasie okazuje się, że to virus który Cię niszczy,
Teściowa - trojan którego dostałeś gratis z żoną, nie do zlikwidowania ;P

[ Dodano: 2009-11-13, 17:27 ]
Informatyk zaleca się do dziewczyny:
- Och mój ty algorytmiku! Zsumujmy się najpierw, a później pomnóżmy! Ja będę licznikiem a ty mianownikem a moja teściowa kreską ułamkową!
A dziewczyna na to:
- Odejmij się ode mnie ty iloczynie nieparzysty! Bo jak ci przypierwiastkuję to zbiór twoich zębów wyleci z nawiasu kwadratowego twoich ust!!! :mrgreen: :mrgreen:

#1023 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 13 listopada 2009 - 17:31

swietne wszystkie, a szczegolnie drugi, z hasłem :lol: ale sie usmiałam <umieraam></span> <umieraam></span> <umieraam></span>
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#1024 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 13 listopada 2009 - 22:19

Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora - Pan sie łapie w tej logice panie Profesorze? - Oczywiście, co za pytanie. - To ja mam taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk. - OK... niech pan pyta - Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne? Profesor nie znal odpowiedzi postawił studentowi 5 i wola swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz Ten mu natychmiast odpowiada: - Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25 letnia kobieta, co jest legalne, ale nie logiczne. Pana zona ma 20 letniego kochanka ,co jest logiczne ale nie legalne. Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...

Dzwoni gość do pracy: - Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie. Szef na to: - No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować. - Hmm. OK spróbuję. Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił. Szef podchodzi i zagaduje: - I co, jak działa mój sposób ? - Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.

Penis jest jak pies:
- plącze się miedzy nogami,
- lubi, jak się go głaszcze,
- cieszy się razem z panem.

Jakie jest najsmutniejsze zwierzątko na świecie?
Mężczyzna
.Dlaczego?
Bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek,jajka bez skorupek, no i worek bez pieniędzy...

Na budowie:
Każdy robotnik nosi po dwie deski tylko Kowalski jedną, podchodzi do niego szef i mówi:
-Kowalski wszyscy noszą po dwie deski a ty tylko jedną co to ma znaczyć?
-Szefie, bo to kur.. lenie nie chce im się dwa razy chodzić.

Adam i Ewa tworzyli idealną parę:
- On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż.
- Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.

Typowy macho poślubił typową piękną damulkę i tuż po ślubie wyłożył następujące zasady życia:
- Będę w domu, kiedy zechcę, jeśli zechcę i o której zechcę i zapomnij o jakimkolwiek narzekaniu na to. Obiad ma być naszykowany na stole, chyba że powiem, że nie będę jadł w domu. Będę jeździł na polowania, na ryby, będę chodził na jednego do baru i grał w karty z kolegami kiedy tylko będę chciał i nie masz prawa mi tego zabraniać. To moje zasady. Jakieś komentarze?
Jego młoda żona na to:
- Nie, to mi pasuje. Ale zapamiętaj sobie, że tutaj zawsze o siódmej będzie seks, czy będziesz, czy nie.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#1025 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 listopada 2009 - 13:18

Nie, to mi pasuje. Ale zapamiętaj sobie, że tutaj zawsze o siódmej będzie seks, czy będziesz, czy nie.

<umieraam></span> ona to miła przynajmnie tylko jedna zasade a nie tak jak on kilka :D

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1026 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 15 listopada 2009 - 01:34

Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granicę i prosi o kredyt w wysokości 3000 PLN na 2 tygodnie. Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę. Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem. Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku. Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 3000 PLN i odsetki 22,50 PLN. Urzędnik bankowy mówi:
"Cieszymy się z udanego interesu i mamy nadzieję, że wakacje się udały. Jednakże w czasie Pani nieobecności sprawdziliśmy, że jest Pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na 3000 PLN ?"
Blondi odpowiada:
"A gdzie do diabła w Warszawie znalazłabym parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 złotych?

Do kopalni Francuzi przyjechali namawiac do pracy u siebie.
Starali sie jak mogli, gornikow zachecic, az w koncu trzej z nich juz byli prawie zdecydowani, Ale sie pyta Gustlik jak go będa wołac w tej Francji? Gui, odpowiada nowy pracodawca. A mnie? pyta Ludwik - Ciebie Lui i zwraca sie do trzeciego górnika: A ty jak masz na imię? Jo? HUbert! Ale jo nie jada!!

Na wielkiej sali przemawia STalin i nagle w pewnym momencie ktoś kichnął. Zapada martwa cisza, Stalin pyta złym głosem:
- kto kichnął ?!
cisza...
-wyprowadzić pierwszy rząd, rozstrzelać
-Kto KICHNĄŁ ?!
cisza...
-wyprowadzić drugi rząd, rozstrzelać !
-Kto kichnął ?!?!
nagle mniej więcej ze środka jeden z żołnierzy podnosi ręke: Ja...
-Na zdrowie towarzyszu : )


Pewna kobieta poszła do wróżki i ta powiedziała jej, ze przyczyni się do śmierci wielu ludzi.
Przerażona kobieta wyszła na ulice, patrzy a tam ciężarówka jedzie prosto na małego chłopca, który wybiegł na ulice. Kobieta pomyślała :
- "Może zginę ale nie przyczynie się do śmierci milionów a uratuje jedno życie".
Rzuciła się pod ciężarówkę odpychając chłopca i zginęła.
Zobaczył to policjant, podbiegł do zapłakanego chłopca i zawołał:
- Nic ci nie jest mały? Gdzie mieszkasz? Jak się nazywasz?.
- Adolf Hitler, proszę Pana - odpowiedział zapłakany malec.

Kochanka po nocy spedzonej z Billem Gatesem:
- Teraz juz wiem dlaczego ta twoja firma nazywa sie Microsoft!

Pulkownik do majora:
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca, co nie zdarza się każdego dnia. Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu, ponieważ i tak nic nie będzie widać, proszę zebrać ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się uroczyste zaćmienie Słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia.
Kapitan do porucznika:
Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca. W razie deszczu zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.
Porucznik do sierżanta:
Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi Słońce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.
Sierżant do kaprala:
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca. Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, zebrać wszystkich na plac ćwiczeń.
Dwaj szeregowi pomiędzy sobą:
Zdaje się, ze jutro będzie padał deszcz. Słońce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia...

Co można robić w czasie jazdy windą:

1. Jak oprocz ciebie w windzie jest tylko jedna osoba, punkij ja w ramie i udawaj ze to nie ty.
2. Nacisnij guzik i udaj ze kopie cie prad. Potem sie usmiechnij i zrob to znowu
3. Zapytaj wchodzacych na jakie pietro chca jechac, nastepnie wciskaj zle numery
4. Zadzwon z komorki na niebieska linie (psychiatryczna) i zapytaj na jakim jestes pietrze
5. Upusc dlugopis. Jak ktos schyli sie zeby go podniesc rzuc sie na niego wrzeszczac "On jest moj!!!"
6. Wstaw sobie do windy biurko. Jak ktos bedzie wsiadal zapytaj go czy jest umowiony.
7. Postaw w kacie kartonowe pudelko. Jak ktos wsiadzia zapytaj zdziwionym glosem: "Tez slyszycie to tykanie?"
8. Udawaj stewarda z samolotu i zacznij instruowac pozostalych o czynnosciach ewakuacyjnych na wypadek np. pozaru.
9. "Czujecie to?"
10. Stan blisko drugiej osoby od czasu do czasu niuchając.
11. Łap wyimaginowane muchy
12. Otworz plecak/torebke/teczke i zapytaj zagladajac do wnetrza: "Wystarczy ci powietrza?"
13. Stan w kacie twarza do sciany, bez ruchu, bez odglosow i nie wysiadaj na pietrach.
14. Pogap sie z rozszerzonymi oczami przez dluga chwile na druga osobe i powiedz glosno: "Jestes jednym z nich" cofajac sie powoli.
15. Przykladaj stetoskop do scian wsłuchuj sie w odglosy z zaaferowana mina.
16. Nasladuj dzwiek eksplozji za kazdym razem jak ktos naciska przycisk

Dwóch benedyktynów, stary i młody, przepisywało księgi. nagle jeden z nich zapytał:
- mistrzu, rozumiem że wszyscy nasi bracia są skrupulatni w swej pracy, przepisujemy księgi z ksiąg, a z tych ksiąg kopiujemy nowe księgi. ale jaka jest pewność, że nikt nigdy się nie pomylił?
- uczniu mój, dzieje się tak ponieważ bardzo uważnie przepisujemy księgi. jeśli chcesz, przyniosę ci z biblioteki oryginał tej księgi, której kopię właśnie tworzysz
to mówiąc starszy mnich wstał i poszedł do archiwum. minęła godzina, a mistrz nie wracał. zaniepokojony uczeń postanowił sprawdzić czy nie stało się nic złego. zastał swojego nauczyciela szlochającego na podłodze...
- mistrzu, czemu płaczesz?
- bo tu jest napisane: żyj w celi, bracie! a nie W CELIBACIE!!!


Pisemny egzamin... (podobno na jakiejś Polibudzie czy na jakimś AWF-ie)
Rok I
Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są szybko chowane.

Rok II
Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są zasłaniane dłoniami.

Rok III
Profesor powoli chowa gazetę... studenci chowają książki.

Rok IV
Profesor powoli chowa gazetę... studenci zamykają książki.

Rok V
Profesor powoli chowa gazetę... z sali rozlega się "khem-khem" profesor wyciąga z powrotem gazetę



Włodzimierz Szaranowicz podczas komentowania zawodów z Małyszem:

- Doleciał do 120 metra, ale wylądował okolo 116...
- Dobrze dobrze!, fenomalnie!!!, chociaż może trochę za krótko, te 112 m. Ajjjj....
- Skoczył zdecydowanie lepiej, jednak był to skok zdecydowanie gorszy...
- Roberto Cecon to mistrz ciągnięcia...
- Martin Schmidt, jak wiemy wrócił z Lillelhamer, gdzie był ze swoim młodym partnerem Hocke...
- Na razie zajmuje pierwsze miejsce, ale nie jest to dobra pozycja wyjściowa
- Oj Hannawaldowi trochę nie wyszło, czyżby spadek formy...- a nie, to był przedskoczek!
- Termika - jak sama nazwa wskazuje - chodzi o wiatry....
- Peterka zdobył Puchar Świata w sezonie dziewięćdziesiąt siedem na dziewięćdziesiąt dwa
- Podczas igrzysk w Salt Lake City Adam osiagnął to, na co tak długo czekaliśmy od sukcesu Wojciecha Fibaka.
- Ten skok był wyraźnie dłuższy od Szwajcara...
- On to ma wyjście - z podudzia do wyprostu. Uda ma fantastyczne!
- Goldi skakał zapładniając wyobraźnię...
- Szuka, szuka powietrza...
- Hannawald jest pod takim obstrzałem, że postanowił publicznie się odsłonić ze swoją dziewczyną...
- Tak!!...jest!!. ...będzie daleki skok!!...a jednak....Zabrakło powietrza na dole...
- Szkoda że...Goldberger nie jest Japończykiem!!!
- ...oj, poważny błąd, zawodnik skrzyżował narty zaraz po wyjściu z progu, to tak, jakby zaciągnał hamulec ręczny w samochodzie...
- wiatr cofnął Małysza o jakieś 4 metry...
- o Mateji: Trudna sytuacja rodzinna nakazuje mu dokonać wyboru: zrezygnować ze skoków lub poszukać innej pracy.
- Żeby Adam na dole miał dobre wiatry!
- takie niemieckie zieeeh, znaczy ciągnij. Hannawald umie ciągnąć(!!!)
- Ritzerfeld, dziewietnastolatek,...Hess ma do niego słabość...
- Ahonen dał z siebie odrobinę radości...a jednak nie...
- Tami Kiuru... dostał podmuch i otworzył się w powietrzu!
- nawet skoczkom zdarzają się czasami ludzkie odczucia...
- Uwaga proszę państwa! Leeeeeeeeci Ahonen i jeeeeest!!! Przewrócił się!!!
- Hannawald eksplodował, a to zawsze pozostawia ślad..

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#1027 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 15 listopada 2009 - 11:35

genialne <umieraam></span>

6. Wstaw sobie do windy biurko. Jak ktos bedzie wsiadal zapytaj go czy jest umowiony.

ten punkt świetny, wyobraziłam sobie jakby ktoś tak zrobił <umieraam></span>

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#1028 zogusia

zogusia
  • Użytkownik
  • 263 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 14:50

W klubie golfowym ktoś czyta gazetę.
- Słuchajcie, tu piszą, że jakiś facet zabił swoją żonę kijem golfowym!
Zapada cisza. W powietrzu wisi jedno oczywiste pytanie. W końcu jeden golfista nie wytrzymuje i pyta nieśmiało:
- Piszą tam, ilu uderzeń potrzebował?


Kubuś Puchatek, jak to prawdziwy niedźwiedź, zapadał na zimę w sen zimowy ssąc łapę. Prosiaczek, jak to prawdziwa świnia, bezwstydnie to wykorzystywał.



Rozmowa telefoniczna:
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.


Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
- Co może pan robić?
- Mogę kopać - odpowiada bezrobotny.
- A co jeszcze może pan robić?
- Mogę nie kopać...
Nie żyjemy dla siebie, żyjemy dla tych którzy nas kochają żeby dać im siłę choć częściej to Oni dają siłę Nam.

#1029 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 15:16

hehe :D pierwszy i ostatni fajne :D

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#1030 zogusia

zogusia
  • Użytkownik
  • 263 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 15:47

pare dowciapnych cytatów sławnych..:

Naród wspaniały, tylko ludzie chuje.
-Józef Piłsudski

Pierdel, serdel, burdel
(o sytuacji politycznej w Polsce)
-Józef Piłsudski



Woody Allen:

"Masturbacja to seks z kimś kogo naprawdę kochasz."

"Seks jest jak gra w brydża. Jeżeli nie masz dobrego partnera to musisz mieć przynajmniej dobrą rękę."

"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją."

"Gdyby tylko Bóg dał mi jakiś jasny znak! Na przykład złożył solidny
depozyt w szwajcarskim banku na moje nazwisko."

"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
przyszłość."

"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd."

"Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm,
sarkazm i orgazm. We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i
wygrać."

"Życie jest pełne nieszczęścia, samotności i cierpienia - i do tego
kończy się o wiele zbyt wcześnie."

"Achilles miał tylko piętę Achillesa. Ja mam całe ciało Achillesa."
Nie żyjemy dla siebie, żyjemy dla tych którzy nas kochają żeby dać im siłę choć częściej to Oni dają siłę Nam.

#1031 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 16:31

uwielbiam teksty Woody'ego :) również jego filmy :P

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#1032 kasiatoja

kasiatoja
  • Użytkownik
  • 1 244 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 17:55

- A co jeszcze może pan robić?
- Mogę nie kopać...


świetny jest haha :-) :-)
Dołączona grafika

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."

#1033 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 28 listopada 2009 - 11:58

Staszek był wielkim pasjonatem motorów.
Miał Harleya - najważniejsza rzecz w jego życiu!
Dbał o niego, pucował wazeliną do połysku, niemalże nosił na rękach, bez mała spał z nim nawet. Któregoś dnia dziewczyna zaprosiła go na niedzielny obiad do swojego domu.
- Stasiu - powiedziała - znamy się już dwa tygodnie. Chciałabym, żebyś poznał moich rodziców.
- Czemu nie - odparł Staś.
Nadeszła niedziela, Staś wyprowadził motor z garażu, wyciągnął wazelinkę i na tym wazelinowaniu zastało go południe. Jeszcze tylko ostatni rzut oka na motocykl, mała poprawka, wazelinka i... Staś z Harley''em byli gotowi!
Podjechali pod dom dziewczyny, ustawił motor przed oknem salonu i zapukał...
- Witaj Stasiu - dziewczę promieniało szczęściem - Wejdź, zaraz będzie obiad. Musze cię jednak uprzedzić o pewnym zwyczaju, panującym od dawna w naszej rodzinie. Otóż przy obiedzie, kto się pierwszy odezwie, ten garnki zmywa.
- Nie martw się - Staś nie był w ciemię bity jestem małomówny z natury. Zasiedli do stołu. Mama, tata, dziewczę i Staś. Rozmowa nie "kleiła się", co zresztą było do przewidzenia. Matka patrzy na Stasia i myśli:
- Ale wstyd ! Taki sympatyczny chłopiec, a my tu ani słowa z nim nie zamieniamy! Co sobie o nas pomyśli? Zapytałabym go o rodzinę, o mamę, tatę, o ogród, o rodzeństwo, ale nie mogę, bo będę gary zmywać...
Ojciec siedzi, ani be ani me i myśli:
- K***a obora jak nieszczęście! Zagadałbym do chłopaka, zapytałbym gdzie pracuje, czy lubi piwko, sport i wędkarstwo, ale jak? Powiem coś, to mnie stara do garów wypieprzy...
Panienka siedzi jak na szpilkach i myśli:
- Niechże ktoś coś powie wreszcie i pójdzie myć te gary, a my wtedy na górę i tamtaramtamtam...
Staś dzielnie siedzi i milczy! Nie mówi nic, bo garów myć tez nie lubi... a tu nagle... patrzy w okno... a za oknem pada deszcz!
- Jezuuuuuu - myśli Staś - MOTOR!
Nie wie, co robić. Nie przeprosi, bo pójdzie do garów, a Harleya rdza zeżre! Rozejrzał się Stach... i dawaj panienkę na stół! Kieckę w górę i jedzie ją od tylu. - Ktoś pęknie i coś powie - myśli - on do garów a ja do motoru!!!
Skończył Stasiek, siada i...nic!
Cisza jak makiem zasiał...
Dziewczę zawstydzone oczy spuściło i myśli:
- Co ten Stasiek taki napalony? Mógł przecież poczekać, aż pójdziemy na górę ...jak ja się teraz wytłumaczę rodzicom? I kiedy mam to zrobić? Przecież nie teraz, bo jak się odezwę, to pójdę gary myc...poczekam...
Matka siedzi, oczom nie wierzy i myśli:
- Co to za bydle moja córka do domu przyprowadziła? Jak on mógł moją córkę tak potraktować? Powiem mu co o nim myślę, ale później, bo jak się pierwsza odezwę, to będę musiała gary myć...
Ojciec siedzi, ślepia wlepił w Staśka i myśli :
- O ten sk***yn j***y ch*j pie*****ny w d**e k***y...! Przecież go sk**yna za***ie ! Powiem mu co o nim myślę, ale później bo jak się mam pierwszy odezwać?
Deszcz leje jak z cebra, Stasiek załamka, nie wie co począć... na dodatek grad zaczął walić w harleya jak w bęben...
- CO ROBIĆ! - myśli...
I dalejże matkę na stół, kieckę matce w górę i jedzie ją od tylu.
- Stary nie wytrzyma i coś mruknie przynajmniej myśli Stach - Stary do garów, a ja do motoru!!!
Skończył, siadł... i dalej cisza... nic...
Dziewczyna patrzy na Stacha i myśli: - Co za potwór z niego, samiec niewyżyty? Najpierw mnie, potem moja matkę? Zrywam z nim, ale powiem mu to po obiedzie, bo będę musiała gary myć, jak się odezwę pierwsza...
Matka siedzi, czerwona jak burak i myśli: - Nawet niezły ten chłopiec... i jaki... PRĘŻNY... źle go oceniłam... co sobie jednak mój stary pomyśli?
Powinnam się jakoś wytłumaczyć ...ale może później, bo będę musiała gary myć....
Ojciec siedzi, oczy przeciera, piana na pysku, ale twardziel z niego, więc milczy i tylko myśli:
- Zabiję go, to pewne. Ale po obiedzie, bo teraz jak się odezwę, to pójdę gary myć ... Grad, ulewa, burza z piorunami, wichura przewróciła motor Stacha prosto w potężna kałużę, pełną błota, wody i wszelakich śmieci. Stach oczami duszy widzi rdze pożerającą jego ukochanego Harleya...
NIE WYTRZYMAŁ WSTAŁ I MÓWI:
-Macie może wazelinę?
Ojciec zrobił oczy jak denka od kufla, wstaje i mówi przerażony:
- To ja już pójdę i umyję te gary...
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#1034 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 28 listopada 2009 - 12:06

hehehe kiedys juz slyszalam <omg23></span> <umieraam></span> swietny
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#1035 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 28 listopada 2009 - 12:09

<umieraam></span> genialne :D

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#1036 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 28 listopada 2009 - 18:10

Teściowa do zięcia:
- Dziś w radiu puścili przebój mojej młodości!
- "Bogurodzicę"?!

Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.
Tłumaczenie poniżej:
T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!

- A ty co się tak uśmiechasz? Przecież wczoraj stłuczkę miałeś!
- Mhm.
- Zderzak połamany.
- Ta.
- Reflektor rozbity.
- Uhm.
- Teściowa głową w deskę przyłożyła.
- O, to to!

Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"

Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagła potrzeba", może dlatego, że dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było juz bardzo późno, jedna wpada na pomysł i mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się "podetrzeć". Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem: "Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignac, Staszek i pozostali przyjaciele z siłowni".

[ Dodano: 2009-11-28, 18:17 ]
Dwie siostry zakonne, Matematyka i Logika, przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać.
SM: zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie,czego
chce od nas...
SL: to logiczne chce nas zgwałcić.
SM: o Boże, o Boże, zbliża się do nas dogoni nas za 5min i 18sek.
Co robimy?
SL: jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku.
SM: o Boże, o Boże, to nic nie dało.
SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył.
SM: o Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1min
i 44sek.
SL: jedyne logiczne rozwiązanie, to sie rozdzielić: ty idź na prawo ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc,nie może iść
za obiema.
Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logika.
Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa,ale,bardzo zaniepokojona o drugą, która wraca kilka minut później.
SM: Siostro Logiko, o Boże dzięki, o Boże Opowiadaj, opowiadaj !
SL: logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
SM: (trochę wkurzona) tak, tak wiem, a potem ?
SL: zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak
samo robił on!
SM: tak, tak, a potem?
SL: zgodnie z logiką, dogonił mnie.
SM: o Boże, o Boże i co zrobiłaś?
SL: jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry!
M: o Boże, o mój Boże! a on?
SL: zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie!
SM: o Jezus Maria! I co się stało?
SL: logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż
mężczyzna z opuszczonymi spodniami !
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#1037 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 28 listopada 2009 - 19:00

Jak Cię złapię, będziesz mój!"

i

logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż
mężczyzna z opuszczonymi spodniami

sa swietne <umieraam></span> a to z cmentarzem juz nie raz słyszała i anwet nie wiem czy tu nie było.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1038 jagoa4

jagoa4
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 04 grudnia 2009 - 18:10

Słuchajcie mam dzis zły dzień,przeczytałam wszystkie i dawno się tak nie uśmiałam :-D
Wielkie dzięki
pozdr

#1039 miminka

miminka
  • Użytkownik
  • 747 postów

Napisano 12 grudnia 2009 - 14:54

kilka dowcipów ode mnie...

koncert zespołu "Nic Nie Widziałem, Nic Nie Słyszałem". Ślepy członek zespołu pyta głuchego:
- Publiczność już tańczy?
głuchy:
- a co, gramy już?


Kazio odkrył sposób na szantażowanie dorosłych:
-mówię po prostu: "znam całą prawdę" i dostaję co chcę, bo każdy dorosły ma jakiś sekret do ukrycia.
Jasiowi ten sposób bardzo się spodobał. Poszedł do mamy i mówi:
-znam całą prawdę!
mama zbladła i dała Jasiowi 50zł, z przykazaniem ,by nic nie mówił tacie. Jasio poszedł do taty i mówi:
-znam całą prawdę!
to samo, tylko tata dał 100zł.
Jasio postanowił wypróbować sposób na kimś spoza rodziny. Rano zobaczył listonosza. Podbiegł do niego i szepce:
-znam całą prawdę.
Listonosz zbladł, rzucił listy na ziemię, rozchylił ramiona i rzekł zdławionym głosem:
-no to chodź, pocałuj tatusia...


woda mówi do ognia:
-piękna byłaby z nas para...


Przychodzi staruszek do lekarza i skarży się:
-Panie doktorze, po pierwszym i drugim to jeszcze nic nie czuję, po czwartym mam już zadyszkę, ale po piątym to już zupełnie nie mogę i muszę sobie odpocząć.
-a ile ma pan lat?
-70!
w pana wieku to i tak niesłychane!
-ale ja mieszkam na 8 piętrze, a winda ciągle nieczynna...


Oficjalne przyjęcie ambasadorów na dworze królewskim. Nagle królowej wymyka się głośny bąk. Wstaje ambasador brytyjski i z kamienną twarzą przeprasza za niedyspozycję żołądkową. Niestety, po chwili królowa znów zanieczyszcza powietrze. Tym razem ambasador francuski łapie się za brzuch i przeprasza za swoje dolegliwości. Królowa wypuszcza bąka po raz trzeci. Oczy zgromadzonych kierują się na ambasadora Rosji. Ten wstaje i oświadcza:
-szanowni państwo, kolejne pierdnięcie królowej ambasada rosyjska postanowiła wziąć na siebie...


Szeregowy Brzuś, podobno macie tatuaż?- pyta kapral.
-tak jest! rower na pośladku.
-ściągajcie spodnie i pokażcie...tu nic nie ma. gdzie ten rower?
-widocznie zjechał do rowu...


proszę księdza - mówi Jaś u spowiedzi- byłem z Małgosią w lesie i ją pocałowałem.
-i co dalej, mój synu?
-ona przymknęła oczy i osunęła się na ziemię.
-a co ty zrobiłeś?
-pobiegłem do strumyka po wodę i ją oblałem.
-no tak....to jako pokutę zjesz wiązkę siana.
-dlaczego?!
-bo jesteś osioł!!
You're never too young or too old to dream

wouldn't wanna be anybody else!

...

#1040 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 12 grudnia 2009 - 19:41

pocałuj tatusia...

mi sie podobało , rower , który zjchał do rowu.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych