czasem jeszcze to słyszę, że zegar mi tyka
Ja słyszałam to prawie codziennie na śniadaniu, które jem z koleżankami z pracy. Mam dwie takie, które mają po dwójce dzieci i uważają, że ja też już powinnam "wziąć się za robotę", bo to już najwyższy czas. W pewnym momencie nie wytrzymałam i powiedziałam, że mam po prostu dość ich gadania. Czy i kiedy będę miała dziecko czy dzieci to moja sprawa i ja będę o tym decydować a nie ktoś mi będzie tyłek o to truł. I się skończyło.
Wiem, że prędzej czy poźniej będę miała dziecko, ale to będzie decyzja moja i męża i tylko nasza. Jeśli chodzi o kobiety, które nie chcą mieć dzieci to moim zdaniem absolutnie mają do tego prawo. Nie każdy po prostu czuje wewnętrzną potrzebę ich posiadania. A mieć dziecko tylko po to, bo wypada i wstyd się przyznać, że się go nie chce to unieszczęśliwianie kobiety i dziecka jednocześnie, bo przecież ono zna uczucia własnej matki.
















