Nawet dwa miliony osób mogą dopłacić do fundowanego przez firmę lekarza, informuje "Rzeczpospolita". Według tej gazety za 40-złotowy abonament zdrowotny, płacony przez firmę, pracownik może teraz zapłacić do 900 zł zaległego podatku.
Fiskus upomina się o daninę od pakietów medycznych opłacanych pracownikom przez firmy. "Rzeczpospolita" dowiedziała się, że chodzi o zaległości z ostatnich 5 lat.
Szacuje się, że z pakietów korzysta 1,5 - 2 mln pracowników. W związku z niejasnymi przepisami dotychczas nie płacili oni z tego tytułu podatku dochodowego PIT. Dopiero ostatnio Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że od abonamentu trzeba płacić daninę.
Łatwo wyliczyć, że osoby którym pracodawca zafunndował abonament np. za 40 zł miesięcznie, nie płacąc od niego podatku np. przez pięć lat, będą musiały odprowadzić go od kwoty ok. 2,4 tys. zł. W zależności od stawek podatkowych może to być 500-900 zł, plus odsetki za zwłokę.
Zaległy podatek będą musieli zapłacić pracodawcy, ale niewątpliwie sięgną potem do kieszeni pracowników. Na dodatek firmy będą musiały zapłacić zaległe składki na ZUS i to z odsetkami.
Fiskus liczy nawet na 50 mln zł z tej operacji.
Źródło: PAP
źródło: http://www.gazeta.pl
Nie wiadomo jeszcze czy rzeczywiście ten GENIALNY pomysł zostanie zrealizowany, ale jeśli tak... Mną osobiście zatrzęsło... Czy są tu jeszcze osoby, które mają przez pracodawcę wykupiony pakiet medyczny?
I jak ogólnie myślicie- czy przez lukę w prawie, niedopatrzenie czy nie precyzyjne sformułowanie pewnych obowiązków podatkowych, prawo powinno działać teraz wstecz?
Ja osobiście uważam, ze jeśli fiskus się uprze to rzeczywiście zacznie ściąganie tych zaległych pieniędzy i niestety takie szaraczki jak my nie będą miały nic do powiedzenia
















