ja tez nie mysle o poprzednim zwiazku poniewaz zyje zyciem terazniejszym a nie tym co bylo, wyciagam wnioski i staram sie nie popelniac bledow ale nie wracam do tego co bylo. Powiem krotko, bardzo wazne w zwiazku jest zaangazowanie:-) bez niego ani rusz
Bledy popelniane w milosci
#81
Napisano 29 maja 2015 - 10:14
#82
Napisano 16 września 2015 - 11:36
ŻADEN z partnerów nie umiał mi podać logicznego powodu dlaczego się ze mną rozstaje (jeden podał, że mam za mały biust, inny że mama mu powiedziała że jesteśmy przeciwnymi znakami zodiaku, inny bo jestem za dobra( tzw.kandydatka na żonę a taka kobieta jest nudna
Zawsze słyszłam " zasługujesz na kogoś lepszego niż ja".
NIENAWIDZĘ TEGO ZDANIA!
Czy oni wszyscy się umówili na ten tekst
Czy mogłam coś zrobić lepiej???
#83
Napisano 21 września 2015 - 10:18
Konczac z kims znajomosc myslicie co robilyscie zle w tymbadz co zrobilyscie i co zawazylo ze to sie skonczylo?
Ja wczesniej bylam w takim zwiazku w ktorym na poczatku bylo wszystko fajnie. Z czasem zauwazylam, ze chyba tylko ja sie staramTo ja proponowalam spotkania, wychodzilam z inicjatywa itp. Ktoregos razu postanowilam z nim porozmawiac o tym co jest miedzy nami. Dzis wiem ze na poczatku kazdej znajomosci to jeden wielki BLAD
Spytalam o to co do mnie czuje
byl zmieszany...czulam ze cos juz jest nie halo
Odpowiedzi nie uslyszalam...pozniej to juz bylo coraz gorzej i gorzej...
No to tego sie nauczylam...i mojego Misia o to nigdy nie pytalamOn mnie z reszta chyba tez nie.
Ja rozeszłam się ze swoim byłym, ponieważ poświęcał mi mało czasu i nie był zbyt opiekuńczy jak tego potrzebowałam.
#84
Napisano 12 maja 2016 - 13:46
Najlepsza zasada w związku to otwarte karty - choćby się waliło i paliło szczerość na pierwszym miejscu. bez tego nie da się zbudować zaufania, a więc zdrowej relacji.
#85
Napisano 30 czerwca 2016 - 13:16
Ja kiedyś miałam fajnego chłopaka, rozstałam się z nim, nie potrafiłam go docenić. Teraz mam męża. Mąż się nie stara o mnie. Jak znajdzie prace to szybko ją traci i kolejnej szuka pół roku. Nie umie gwoździa wbić w ścianę, wszystkie obrazy w mieszkaniu ja wieszałam. Mieszkamy w starym mieszkaniu jego rodziców, oni cały czas przypominają, że chcieli mieszkanie sprzedac i podzielić między swoje dzieci (oprócz mojego męża mają jeszcze córkę, która ma dom, zarabia 3 tys a jej mąż 8). Jestem przemęczona, czuje się nie kochana. Od dwóch miesięcy ze soba nie sypiamy, mąż nawet sie do mnie nie przytula, warczy jak obiad mu nie smakuje, jęczy, że jest wiecznie zmęczony. Gdyby nie nasz półtoraroczny synek to chyba bym sie z nim rozwiodła.
#86
Napisano 01 sierpnia 2016 - 08:35
Nigdy nie wiadomo jak zrobić, aby było dobrze - nie masz gwarancji, że będąc z poprzednim chłopakiem wszystko byłoby świetnie.
#87
Napisano 10 lipca 2017 - 17:51
Nieakceptowanie wad meza, niedostrzeganie zalet i zbyt wielkie oczekiwania wobec niego. Nieliczenie sie z jego uczuciami. Mielismy przez to powazny kryzys, ale to na szczecie bylo dawno temu i dzieki ciezkiej pracy obydwojga nas przezwyciezylismy to i nasze malzenstwo przetrwalo.
#89
Napisano 28 sierpnia 2017 - 11:49
dlatego należy uważać na to jakie kroki stawiamy. A przed powiedzeniem czegokolwiek należy to przemyśleć
#90
Napisano 12 maja 2022 - 07:48
Branie na siebie wszystkiego to straszna pułapka... musi być równowaga sił w związku.
#91
Napisano 17 maja 2022 - 07:56
Cho sama tak robiłam:)
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych














