Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

[27.12.2009] Niedziela... i po świętach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
37 odpowiedzi w tym temacie

#21 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 14:29

Witam się :-P (w piżamce jeszcze, tak przy okazji ;-) )
Plan na dziś: ksiązka i kołderka, może jakiś film :P Troche pakowania i pranie jakieś większe :-D :-D

Wczoraj była imprezka, taka nawet w miare udana, ale bardzo spokojna i grzeczna <nuci5></span>
Dziś mija nam 17 miesięcy z D. Ahhh. Ten czas leci <tanczy7></span> A my się dopiero za dwa dni widzimy <trojk1></span>

Milego odpoczynku <buzki></span>
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#22 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 14:47

ubrałam się, pomalowałam i czekam na B. ;-) wychodzimy na miasto... na jakieś lody czy coś... nie wiem ale B. stwierdził, że jeszcze jeden dzień przed tv z pełnym talerzem przysmaków i zwariuje tak więc idziemy się "ruszyć" haha :mrgreen: nerki jakby mniej mi dokuczają no ale...
ehhh no nic babeczki ruszam :mrgreen: przyjemnego popołudnia :-D
Dołączona grafika

#23 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 18:42

Ja się dziś nudzę. <opalanko></span>
Czekają książki ale mam lenia :-P
A później jak zawsze będę klęła że było tyle wolnego a ja nic :-D
Już miałam się zabrać za to, ale mieliśmy gości.

Słucham sobie muzyczki :-D Odkryłam fajną książkę którą pewnie do jutra przeczytam. Chyba sobie kawkę zrobię, może coś mnie pobudzi. <kawka1></span>

Pojawiły się ciekawe plany na Sylwka :-) Więc nie będę jednak w domku. <dens1></span> <dens1></span> <dens1></span> <dens1></span> <dens1></span>

#24 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 18:49

elo kobietki!\

Łukasz ruszył do pracy a ja zajrzałam do was...
wczoraj było after party czyli poprawiny z przyjaciólmi, dziś spaliśmy do południa z Łukaszem, a później sielanka- lenistwo żarełko itd.. :-)
wydrukowałam cv jutro jade złożyć bo pojawiła się oferta pracy, pnadto zahacze o biblioteke bo potzrebuje jednej książki do pracy lic no i znów nam auto nawaliło także zajade do kumpla na warsztat <bezradny></span>

#25 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 19:08

kolezanka zrobiła oliwii kilka fotek w parku , jak bede je miec na plytce to moze cos wrzuce :-)
tyle jedzenia w domu a mnie sie jesc nie chce, ale co by nie było to oliwka i tak tylko paróweczki je . ;-)
dzis chyba tez trzeba bedzie mleczko z miodem pic.
jutro trzeba juz wstc skoro swit , a nie do 10 ale damy rade. ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#26 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 20:29

ja oglądam już filmi w cieplutkim domku :mrgreen: ale zmęczona jestem jak diabli, jakbym góry przenosiła a delikatnie mówiąć nie zrobiłam totalnie nic :-(

Czekają książki ale mam lenia :-P
A później jak zawsze będę klęła że było tyle wolnego a ja nic :-D

u mnie dokładnie tak samo będzie, skąd to znam... ech...Pewnie w tym roku już uczyć się nie zdążę :-P :-P :-P
no nic, mykam kończyć filmidło miłego wieczoru Wszystkim, a szczególnie nocnym markom :mrgreen:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#27 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 20:35

Hej Babki!
Ja z domu się nie ruszam od 23 grudnia :-/ dalej kicham,prycham i kaszlę <chory></span> dzisiaj cały dzień nic szczególnego nie robię. Jedynie tresowałam psa :mrgreen:
A wczoraj obiecałam siostrze,że zaczniemy układać puzzle (1500 elementów) ale też zebrać się nie mogę ;-)
właśnie patrzę a to już ta godzina :shock:
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#28 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 21:04

ja oglądam już filmi w cieplutkim domku

A ja na lapku już nic ciekawego chyba nie mam. Czystka się zrobiła <bezradny></span>

Ja z domu się nie ruszam od 23 grudnia :-/ dalej kicham,prycham i kaszlę

Biedactwo... Zdrowiej szybko.

A wczoraj obiecałam siostrze,że zaczniemy układać puzzle (1500 elementów) ale też zebrać się nie mogę ;-)

Bo im mniej ma człowiek do roboty tym ciężej się zmobilizować.

A w ogóle, nie mówiłam wam chyba. Zostałam na zajęcia niedzielne w studium, choć miałam już od piątku wolne i plany na weekend, ale że tydzień wcześniej nie byłam to się zmusiłam. I co? Pocałowałam klamkę... :-P

Babka zobaczyłą że nikogo nie ma i zeszła do pokoju nauczycielskiego, myślę sobie, nawet jak po nią pójdę to przecież nie będzie tylko ze mną prowadziła zajęć. To sobie poszłam. A jak dotarłam do przystanku koleżanka napisała że też przyszłą i nikogo nie ma :-)

#29 truskaweczka

truskaweczka
  • Użytkownik
  • 1 088 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 21:17

hej :-D ja rano kolo 11 zwlekłam sie z łozka ogarnelam jakos i pojechalam z kolezanka na zakupki :mrgreen: a co kupilysmy-NIC :-P czyli nasz wypad mozna udac za nieudany :-P po powrocie zjadlam obiadek i od tej pory buszuje na necie :-P
szczęście ma smak truskawek :D :D

#30 666ilonka777

666ilonka777
  • Użytkownik
  • 4 470 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 21:59

jak dobrze, ze juz koniec tego siedzenia za stolem

zaraz zmykam spac, bo szara rzeczywistosc nadeszla, a mianowice praca az do czwartku do godz.15
Dołączona grafika

"Dziecko nie odchodzi, zmienia tylko datę swojego przyjścia na świat..." :cry:

#31 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 22:02

O matko dziewczyny właśnie przeżyłam horror :!: :!: :!:
Ale od początku na poczatek witam was, dzień jak to niedziela, nic ciekawego nuda odpoczynek, wieczorem siedze sobie na kibelku i patrzę a firanka się tak dziwnie rusza, sobie myślę pewnie od gorących grzejników, ale zaraz nie no nie są już aż tak gorące i nigdy się tak mocno nie buja, wyostrzyłam mój wzrok patrzę a tam się buja MYSZZZZ :!:
Wypadłam z łazienki szybko zamknęłam drzwi, a że w domu jestem sama więc cóż pobiegłam po mojego obrońcę kota :!:
Ha obrońca za łatwo by było, zrzuciłam mysz miotła z firanki a mój kot nawet jej nie zauważył w tym czasie ona wlazła w jakąś dziurę :roll:
No nic zamknęłam łazienkę i za jakiś czas z kotem pod pachą wparowałam do łazienki, była tam siedziała w wannie była lekko zaskoczona i osłupiała jak jej wrzuciłam Muńka, kot sprawnie ją złapał w zęby wyskoczył pod drzwi ale oczywiście zaraz mu wypadła z pyska więc zaczęla się gonitwa po łazience, znów złapał ja otwieram drzwi na korytarz a ona mu znów wypadła i w nogi, kot za nią ja z mopem za nimi, dobrze, że drzwi były pozamykane i mysz brykała po korytarzu tylko, ale mój kot przestał wykazywać zainteresowanie złapaniem myszy :roll:
Mysz biegnie w moją stronę ja w pisk a mój kot...zwariował zaczął uciekać przed myszą, miauczeć ze strachu jak oszalały, musiałam uspokajać i kota i siebie, no więc podchodze z kotem do myszy ruszam mopem doniczkę za którą wciąz się chowała rzucam kota prosto na mysze a on... w nogi :roll: i tak kilka razy... :evil:
No czarna rozpacz płakać mi się chciało ręce mi opadły poczucie bezsilności i w ogóle co mam teraz robić, z nerwów wlałam mopem kotu, miauczał jak głupi w końcu złapałam mysze przy drzwiach trzankiem mopa przytrzymałam ją przy progu aż się drzwi lekko odgieły i zadusiłam ją mopem drzwiami i progiem jednocześnie, czuję się podle, boję się myszy jak nie wiem i jeszcze ten durny kot, normalnie masakra horror jeszcze mi się ręce trzęsą :cry:
Sorki, że tak się rozpisałam ale właśnie na polowaniu na mysz minęło mi dobre pół godziny dzisiejszego dnia, teraz leży tam biedny mały trupek i czeka na tatę bo ja już nie mam serca :cry:
Sorki dziewczyny ale musiałam się komuś gdzieś wygadać, strasznie mi z tym co zrobiłam no ale miałam pozwolić jej hasać po domu, swoją drogą ciekawe skąd się wzięłą, pewnie z piwnicy, stary dom na pewno mają jakieś swoje kanałły, kurde no horror!
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#32 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 22:12

malgonka, haha sory ale mnie to rozbawiło. nie wiem czy bardziej współczuc tobie czy durnem kotu :P

wróciłam z urodzinek było nawet sympatycznie
A. miał jechac ze mną ale wykreca sie od tygodnia chorobą, no cóz trudno <bezradny></span>
spac mi sie nie chce wiec posiedze jeszcze troche :)

#33 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 22:15

malgonka, prawie się popłakałam ze śmiechu jak czytałam Twoją przygode, chociaż wiem że z Twojej perspektywy to inaczej wyglądalo ;-)
Odważna dziewczyna jesteś :lol:

Ja jednak wyskoczyłam z domku na godzinke. Rodzice mnie do kościoła wyciagneli. Ale po powrocie znowu pod kołderke i tak sobie leniuchuje cały dzień <opalanko></span>
Książki w koncu nawet nie otworzyłam, jakos internet mnie wciągnął <bezradny></span>

Ale zaraz powoli bede sie zbierać do łóżeczka, bo jutro chyba bede musiała wcześniej wstać na zakupki ;-) ;-)
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#34 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 22:19

oj, ja sięteż uśmiałam nieźle przy opowieści malgonki :mrgreen: i też ciężko mi ustalićkomu najbardziej współczuję ... malgonce, kotu czy ... myszy <umieraam></span>

ja sie dzisiaj stosowałam do zalecenia pani doktor Donn i leczyłam moje dziwne dolegliwości drinkami :mrgreen: tzn. byłam w odwiedziny u rodzinki :mrgreen: a poza tym? a poza tym nie miałam czasu na nic innego, teraz sobie oglądnęłam kawałek jakiegoś głupiego filmu na 2 ... i tak zleciał dzień, ale nie narzekam :mrgreen: a wręcz przeciwnie - jestem bardzo zadowolona, pomimo, że dalej czuję się fatalnie :roll:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#35 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 22:22

Tak myślałam, że będziecie się śmiały, bo w sumie teraz jak się uspokoiłam to też mi się śmiać chce, potem przeproszę Muńka bo w sumie to przestraszył się moich pisków chyba i dlatego tak zgłupiał ;-)

malgonka, prawie się popłakałam ze śmiechu jak czytałam Twoją przygode, chociaż wiem że z Twojej perspektywy to inaczej wyglądalo ;-)
Odważna dziewczyna jesteś :lol:

Nie ma chłopa nawet kot mnie zawiódł sama musiałam się bronić przed straszną myszą :-D
Boże co za wieczór
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#36 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 22:55

malgonka, szkoda że zabiłaś myszkę... mogłaś ją jakoś inaczej wynieść z domu... no ale trudno

ja weekend spedzilam u M. było fajnie :) dzisiaj tak o 16 juz w domku byłam troche posprzątałam a teraz się lenię na łóżku z laptopem :)

#37 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 27 grudnia 2009 - 23:04

malgonka, szkoda że zabiłaś myszkę... mogłaś ją jakoś inaczej wynieść z domu... no ale trudno

Yhy ciekawe jak skoro się jej bałam a ona skakała i szybko biegała :roll:

Skończyłam czytać dziś sagę Domu nad rozlewiskiem i od jutra sumiennie zabieram się za pisanie mgr i przygotowania do egzaminu u promotora, dobra dziewczyny uciekam pełna wrażeń i emocji, jeszcze muszę Muńka przeprosić trochę w nerwach mu przylałam i teraz mam wyrzuty sumienia, ale tata jak wróci się będzie ze mnie śmiał :oops:
No nic dobranoc dziewczynki oby was nie atakowały myszy :mrgreen: :*
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#38 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 28 grudnia 2009 - 00:11

malgonka, poprawiłaś mi humor potężnie :-D dawno się tak nie uśmiałam :-P

Ja przeglądam sobie fora,zaparzyłam herbatkę w moim big kubku i się nudzę ;-) czekam aż kot wróci do domu,bo stwierdził jakieś 20min temu,że idzie na spacer i tylko w całym domu było słychać "miau" i "miau" i "miau" więc w końcu tata go wywalił :-P
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych