A wg mnie (mimo że nadal kojarzy mi się z O.N.A) jest piękną kobietą, która właśnie teraz pokazuje swoje walory i mówi wszystkim, że siebie akceptuje, że jest dojrzała. Wydaje mi się, że gdyby powróciła na scenę w starym ubraniu, to byłoby to bardziej sztuczne i wymuszone przez oczekiwania fanów (teraz może i byłych) niżeli odmienny styl, jaki nam zaprezentowała teraz.
Owszem, może piosenka nie zalicza się do wybitności, aczkolwiek wchodzi w ucho i wg mnie tekst jest przyjemny
Nie rozumiem tylko wielkiego oburzenia i krytyki wielkich fanów Chylińskiej. Zatrzymali się chyba w jednym punkcie, 15 lat wstecz i stoją, stoją, czekają, czekają.
Kobieta dojrzała, przeżyła ileś tam lat od ostatniej płyty, doświadczenia zmieniają człowieka, najzwyczajniej robienie się na wzór panny z Adhd już jej nie kręci.




















