Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wspólne imprezowanie = katastrofa :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#21 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 13 września 2009 - 11:21

anecka1991, rozumiem Twoje zachowanie, ponieważ sama kiedyś taka byłam (zazdrość w sumie mi została). Nie potrafię zdzierżyć fajek o alkoholu nie wspominając. Ale facetowi trzeba jednak dać jakiś kredyt zaufania. Nie mówię tu o fajkach, bo to trzeba tępić na wszelkie sposoby. Jeśli palenie Ci przeszkadza to się o to czepiaj. Byle z umiarem ;) Jeśli o inne rzeczy nie będziesz się czepiać, to masz święte prawo męczyć i dręczyć go o fajki ;)
Co do alko: 3 piwa to wcale nie jest tak dużo (wiem, wiem, odzywa się ta co połówką piwa się upiła...). Jak patrzę na facetów i widzę ile oni tych procentów w sobie mieszczą, to 3 piwa nie wydają mi się to jakąś tragedią. Tutaj wrzuć na luz :)
Zdrady się nie bój, albowiem każdy facet ma swój rozum. Jeśli ta laska na niego zaczyna polować to weź kiedyś przy jakiejś okazji porusz temat zdrady (że niby ktoś tam kogoś zdradził) i przedstaw mu swój pogląd: że jeśli facet zdradza kobietę to trzeba jego walizki wystawić za drzwi i ty takiej rzeczy nigdy nie wybaczysz. I że nie ma znaczenia, czy był pod wpływem alkoholu czy nie. Chociaż nie sądzę by do zdrady z jego strony doszło.
Odniosę się jeszcze do pierwszego Twojego postu. Jeśli chcesz żeby poświęcał Ci więcej uwagi to mu o tym powiedz. Przecież przytulenie czy buziak od czasu do czasu na imprezie nie jest zbyt wielkim wysiłkiem (osobiście należę do osób, które wymagają 24 godzinnej uwagi partnera, ciągłego tulenia i wogóle, więc często miałam problemy w towarzystwie bo też czułam się zaniedbywana przez partnera. Przez to łapałam doła itp... Ale partner zczaił się, że coś jest nie tak, że często na imprezie siedzę smutna, znudzona i po szczerzej rozmowie na dalszych imprezach wręcz mnie z objęć nie wypuszczał). Tak więc pogadaj z nim o tym (ale nie po kolejnej imprezie tylko na spokojnie, bez nerwów, jak będziecie się przytulali). Powiedz mu wtedy, że to uwielbiasz i żeby nigdy Cię z łapek nie wypuszczał. Nawet na imprezach ;P

#22 anecka1991

anecka1991
  • Użytkownik
  • 120 postów

Napisano 16 września 2009 - 20:25

Alisekai, Twoja odpowiedź mnie wielce uszczęśliwiła! Bo Ty mnie naprawdę rozumiesz! :) Obecnie jest między nami lepiej, ja się nie czepiam, on nie pali, nie pije praktycznie wogóle, jak jesteśmy gdzieś razem, to mnie i tak tuli i jestem w sumie w centrum jego uwagi (szczeg. jak założyłam ostatnio duży dekolt, to twierdził, że koledzy jego się na mnie patrzą i co chwilę buziak czy objęcie było żeby podkreślić, że jestem jego:D).
Ciągle boję się zdrady... Choć mamy taki sam pogląd - zdrady nigdy nie wybaczymy. Ufam mu bardzo, bo to naprawdę wyjątkowy facet - wiem, każda zakochana tak mówi, ale naprawdę to jeden z nielicznych egzemplarzy takich fajniusich. Poza tym ma wiele cech kobiecych w charakterze, nie zgrywa totalnego macho, choć jest męski i rozumie mnie przez to lepiej, jest wrażliwszy... Jak tylko wyobrażę go sobie w objęciach innej to po prostu taka panika mnie ogarnia... Sama sobie ból tymi myślami zadaję:(

[ Dodano: 2009-09-16, 21:27 ]
Czy są na tym świecie faceci którzy nie myślą przyrodzeniem i naprawdę nie zdradzają nigdy? Bo taki durny stereotyp się utarł że każdy facet zdradza i ja w to wierzę :((

#23 _eta

_eta
  • Użytkownik
  • 275 postów

Napisano 16 września 2009 - 21:30

hm....
jesteś zazdrosna...
a nie możesz iść na imprezę i się dobrze bawić a nich robi co chce ty tez rób...
po co ci to takie mizianie przy wszystkich ? nie wystarcza ci w sam na sam?
ja jak idę z G na imprezę to nie robię mu problemu że nie siedzi koło mnie i nie trzyma za roczek ale jak tylko ja gdzieś zniknę to mnie zaczyna szukać a nie ja jego!
wrzuć na luuuz... jak się to mówi "puść ta miłość wolno jeśli wróci jest twoja, jeśli nie nigdy jej nie było...." zaufanie moja droga...

kwestia zdrady to indywidualne podejście do sprawy np. byliśmy na imprezie i do mojego G laska się zaczęła dziwnie zachowywać (laska mojego kolegi) a to mu piwko dala a to koło niego siadała... i mój G zawołał mnie i mów że ona coś tam do niego i wiesz co zrobiliśmy opiliśmy ja jak dziecko :D :evil:

ty masz do swojego zaufanie? boisz się że cie zdradzi? rozmawiałaś z nim o tym?

bo ja wiem że mnie nie zdradzi i ja go nie muszę sprawdzać gdzie jest z kim jest i po co..
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#24 anecka1991

anecka1991
  • Użytkownik
  • 120 postów

Napisano 17 września 2009 - 14:08

Rozmawiałam z nim o tym i on twierdzi że nigdy mnie nie zdradzi, bo faceci którzy zdradzają to dupki i to trzeba mieć we krwi...

#25 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 17 września 2009 - 15:03

i to trzeba mieć we krwi...

hmm... ciekawa teoria.... :roll:
anecka1991 ziązek oparty powinien byc na zaufaniu, jeżeli będziesz non stop myśleć o tym że on cię zdradzi to starci na tym wasz związek. zamiast się zadręczać, zacznij myślec nad tym ajk uatrakcyjnić wasz związek, może przygotuj mu jakąś niespodziewankę, dbaj o siebie, o miła atmosferę jak będziecie razem- to napewno zaprocentuje ;-)

[ Dodano: 2009-09-17, 16:06 ]
no i jeśli chodzi o imprezy to zwróć mu uwagę na to że potrzebujesz odrobiny bliskości również tam, aczkolwiek po to chodzi się razem na imprezy aby się pobawić, pogadać ze znajomymi, pośmiać a nie stać razem cała impreze w uścisku ;-)

#26 czarownica155

czarownica155
  • Użytkownik
  • 66 postów

Napisano 17 września 2009 - 19:00

żaden facet nie przyznałby się do tego że mógłby zdradzić.
Dołączona grafika

#27 Miniaa

Miniaa
  • Użytkownik
  • 77 postów

Napisano 18 września 2009 - 19:53

anecka1991, takie czepianie się rzeczywiście nie jest dobre dla związku. Idąc na imprezę, grilla czy spotkanie ze znajomymi oznacza rozmowy, zabawę z Nimi. Odkąd jestem z A, często chodzimy ( weekendy, czasami w tygodniu) na spotkania ze znajomymi, nie jestem przylepiona do Niego, nie mam pretensji ani żalu że rozmawia z innymi, nie pali więc nie mam z tym problemu i nie muszę Go pilnować :mrgreen: śmiejemy się i bawimy się dobrze. Bywa i tak że A, chodzi sam na spotkania z kolegami, wtedy ja umawiam się z przyjaciółkami, ufam Mu wtedy i wiem że jest wierny i nic złego nie robi, jednak nie wyobrażam sobie żebyśmy chodzili osobno na imprezy do klubów czy na dyskoteki.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych