- ostatnio pierwszy raz w życiu zauważyłam, że zapalił papierosa... Od zawsze oboje twierdziliśmy że fajki są paskudne, nie chcemy żeby któreś z nas paliło i nie palimy. A tu nagle stwierdził, że piwo lepiej wchodzi. Jak widzę jak mój ukochany pali to mnie szlag trafia. Bardzo boję się że zacznie palić nałogowo a nie umiem mu wytłumaczyć, żeby po prostu nie palił
- strasznie wkurza mnie, jak z kimś rozmawia i nie poświęca mi w kółko uwagi, wiem to jest zaborczość i walczę z tym, ale lubię go mieć w kółko przy sobie
- co chwilę wychodzi na dwór a ja nie wiem po co i zaraz mi przychodzi na myśl, że pewnie pali, albo jakaś laska się do niego mizdrzy
- wkurza mnie jak pije... b. rzadko przy mnie wypije dużo, tak że jest pijany, zawsze 3 piwka max czy coś tego typu, ale ja jestem wyczulona na tym punkcie i zaraz wiem że będzie podpity i włączy mu się "czepianie się"
Czy my już nigdy nie będziemy umieli bawić się razem? Pomóżcie:(
















