Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Czy muszę zapraszać nielubianego chrzestnego?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 10:56

Od paru tygodni głowię się nad pewną sprawą i nie wiem jaką decyzję podjąć, więc pomyślałam, że jak pogłowicie się ze mną, to może w końcu dojdę do jakiegoś wniosku :-)
Otóż robię dość skromne przyjęcie weselne, na 40 osób - rodzice, rodzeństwo i chrzestni. No i właśnie tu pojawia się problem - nie cierpię mojego chrzestnego, nie mam z nim żadnego kontaktu od mojej Komunii, jedynie z jego matką, która jest moją sąsiadką. To mało sympatyczny facet, taka ciapa, ani z nim pogadać, ani nic.... na samą myśl o tym żeby iść do niego z tym zaproszeniem robi mi się niedobrze :-/ poza tym boję się, że powie, ze przyjdzie, a tak naprawdę nie przyjdzie i będę stratna, bo on plus żona i dzieci to 4 osoby.
Wszystkim dałam już zaproszenia, tylko jemu nie i zastanawiam się czy muszę mu dawać.... nie cierpię gościa :-/

Co byście zrobiły na moim miejscu? Zaprosiłybyście go bo tak wypada czy dałybyście sobie spokój z zapraszaniem nielubianego człowieka?
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#2 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 11:07

kjujiczek, jeśli całą resztę chcrzestnych zaprosiliście to ja bym jednak zagryzła zęby i zaprosiła go na przyjęcie. No chyba, ze masz pewność, ze się nie dowie o Twoim ślubie w ogóle :-P Ale jesli jego matka jest Twoją sąsiadką to pewnie już wie...

#3 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 11:10

Z pewnością wie, na pewno mu powiedziała. No i pozostali chrzestni już zaproszeni. Ech... <bezradny></span>
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#4 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 11:23

Ja bym go zaprosila.
Nie musisz z nim rozmawiac, a lepiej nie robic jeszcze wiekszej "wojny" w rodzinie ;-)

#5 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 12:20

tak się zaczęłam zastanawiać i w sumie miałabym podobną sytuację.
Bo chrzestnej mojej też wolałabym nie zapraszać...
Ale też z obawy o nią samą, bo ma trochę problemów z psychiką (po życiowych problemach) i nie chciałabym całe wesele martwić się czy nagle nie zacznie coś krzyczeć czy coś nie odpali.

W twojej sytuacji.. hmmm

W sumie chyba bym zaprosiła. Będzie dużo osób więc nie musisz z nim długo rozmawiać i go zabawiać tylko skupić się na innych.
Poproś go o potwierdzenie obecności, do jakiejś tam daty.
nie ma mnie tu i nie będzie.

#6 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 12:41

lepiej nie robic jeszcze wiekszej "wojny" w rodzinie ;-)

Tylko, ze on nie jest ze mną w żaden sposób spokrewniony, to syn sąsiadów, z którymi moi rodzice kiedyś utrzymywali kontakt.

No chyba go zaproszę, choć naprawdę żałuję, że mieszka w tym samym mieście i nie wypada wysłać mu zaproszenia, więc się osobiście pofatyguję.... i będę się modlić, żeby nie przyszedł (tylko żeby uprzedził :-P )

dzięki za Wasze opinie, ja sama z moim małym rozumkiem sobie nie radzę w podejmowaniu decyzji ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#7 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 16:34

Ja swojego chrzesnego nie zaprosze na swoje wesele ....

Także cie rozumiem :P
Już nie panna a żona :*

#8 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 16:38

kjujiczek, zaproś, zaproś...poproś tylko o potwierdzenie przybycia.
To jednak chrzestny, nie musisz z nim gadać non-stop, ale wypada go zaprosić, tym bardziej, że innych chrzestnych zaprosiliście...
I zrób to jak najszybciej, skoro inne zaproszenia już rozniosłaś... :-)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#9 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 18:20

ja jestm z tych osób co uwazaja ze gosci sie zaprasza bo chce sie ich na slubie a nie dlatego ze tak wypada. Ja bym pewnie nie prosiła albo wysłała tylko zaproszenie na slub . Albo tak jak dzieczyny radzą popros o potwierdzenie przybycia a i tak sama zadzwoń jesli on tego nie zrobi , w chwili kiedy bedziesz juz potrzebowac wiedziec ile bedzie osób. Niestety sa takie osoby , które mówią ze beda a potem sie nie pojwiaja ale na to sie nic nie poradzi <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#10 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 18:41

ja jestm z tych osób co uwazaja ze gosci sie zaprasza bo chce sie ich na slubie a nie dlatego ze tak wypada. Ja bym pewnie nie prosiła albo wysłała tylko zaproszenie na slub .

Jak najbardziej się zgadzam. Ja pewnie też zaprosiłabym takiego nielubianego chrzestnego tylko na ślub. To jest mój dzień i ja mam go dobrze wspominac, a na pewno taka osoba by mi go troszkę zepsuła, nawet jeśli nie musiałabym jej poświęcic zbyt wiele uwagi.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#11 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 21 lipca 2009 - 19:15

moi chrzestni nie są z rodziny. zdecydowałam się nie zapraszać chrzestnej, bo po jej paru odpałach( kryzys wieku średniego, rozbieranki na różnych imprezach, brak założonych majtek i rozkraczanie nóg) bałam się, że narobi mi siary na weselu, zacznie tańczyć na stole albo podrywać gości, którzy mają żony. jeśli chodzi o Twojego chrzestnego- możesz spróbować go zaprosić, nie musisz z nim ciągle rozmawiać na weselu i zaznacz, że do tego i tego dnia potrzebujesz potwierdzenie, żeby wiedzieć ile obiadów zamawiać. z drugiej strony jeśli masz się źle czuć w jego obecności i jest dla Ciebie tak nieprzyjemny- nie kieruj się niczyimi namowami i go nie zapraszaj, to Twoje święto i Ty decydujesz jak je chcesz spędzić

#12 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 21 lipca 2009 - 20:23

Wiecie, on mi żadnej krzywdy nie wyrządził, po prostu jest niesympatycznym gościem, który tak się fafluni, że nigdy nie rozumiem co do mnie mówi :mrgreen: nie lubię go strasznie, ale zdecydowałam, że chyba jednak go zaproszę... najwyżej będę się do niego dobijać i pytać czy przyjdzie i przy tym może jakoś go zniechęcę :-P

magdaaaaa, ja też tak zawsze uważałam, ale kurczę problem w tym, że to rodzice finansują moje wesele i trochę jestem od ich zdania zależna, a oni uważają, ze powinien być. W sumie sama też tak uważam, tylko próbuję znaleźć jakąś wymówkę, żeby go nie zapraszać. No ale cóż... przeżyję jakoś jego obecność.

niki - w przypadku Twojej chrzestnej to zupełnie zrozumiałe, że zdecydowałaś się jej nie zapraszać, ale jak już mówiłam - mi mój chrzestny nic nie zrobił, po prostu go nie trawię ;-)

dziękuję Wam bardzo za porady ;*- decyzja jest taka że go zapraszam z nadzieją, że nie przyjdzie :-D
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#13 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 13 października 2010 - 17:07

Ja też już wiem, że swojego chrzestnego nie zaproszę.
Kontakt z nim mam bardzo nikły. Nie był na mojej komunii choć go zapraszałam. Później pominęłam zaproszenia na inne imprezy. Wtedy jakoś to przeżywałam, teraz mi to zwisa szczerze mówiąc. Zaproszę jednak jego córkę która z nim mieszka, więc może być trochę siary. :-/ To mój wujek, który rozwiódł się z moją ciotką no i tak wyszło, że nie utrzymuje z nami kontaktu.
Był na weselu mojej siostry, bo jest jej sąsiadem i zachowywał się wg mnie idiotycznie. Przyszedł z nową babą (nie wiem czy to jakaś stała czy nie) i co zobaczył kamerę to się szczerzył i jeszcze partnerkę trącał żeby się pokazała. Nie wiem czy chciał przyszpanować czy co, ale wstyd mi było to nawet oglądać, a jeszcze P pytał co to za facet w ogóle.
Dla mnie to już obcy człowiek, więc co mam sobie tyłek zawracać.

#14 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 13 października 2010 - 17:43

Mirabelka__22, no pewnie, przeciez to Wy sporządzacie listę gości i jezei kogoś nie lubicie to nie bedzie nietaktem, że go nie zaprosicie. Jemu widocznie też na kontakcie nie zależy, więc nie ma się nad czym zastanawiać. Ja mojego chrzestnego zaprosilam, nie mamy kontaktu no i sie nie pojawil, co wiecej bylismy dwa razy u niego z zaproszeniem i nawet nie otwarl drzwi a mamy pewnosc ze ktos byl w domu :-/
Tak więc ja jestem za tym by nie zapraszac ludzi z ktorymi nie utrzymuje sie kontaktu, nie ma to najmniejszego sensu, a moze przysporzyc nieprzyjemnosci zarowno jednej jak i drugiej stronie :->
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#15 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 13 października 2010 - 18:18

ja mam za chrzestnego mojej przyrodniej siostry męża(znaczy się byłego bo się rozwiedli, wytrzymac już z nim nie mogła)...pijak totalny menel..jeśli będę wychodzić za mąż nie zaproszę go nigdy w życiu!!

ja jestm z tych osób co uwazaja ze gosci sie zaprasza bo chce sie ich na slubie a nie dlatego ze tak wypada.

też jestem tego zdania ;-)
mój ślub..najważniejszy dzień w moim życiu i nie zapraszam osób(których nie znoszę) tylko dlatego że tak wypada..no sorry.
kjujiczek,
twój przypadek jest inny..twój chrzestny nie jest tam żadnym alkoholikiem osobą "nie lubianą w rodzinie" tak jak mój :-x ty tylko nie masz z nim kontaktu...(pomińmy to że go nie lubisz) :-D więc zaproś Go ;-)
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#16 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 13 października 2010 - 18:40

Mira to Wasz dzień, więc skoro nie utrzymujesz z nim kontaktu i nie masz ochoty go zapraszać to tego nie rób ;-) rodzina chyba nie będzie Ci narzucać kto ma być obecny na ślubie?

więc zaproś Go

ślub kjujiczka odbył się 396 dno temu :-P :lol:
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#17 smoczkowa

smoczkowa
  • Użytkownik
  • 645 postów
  • LokalizacjaMiasto :D
  • Wzrost:156
  • Włosy:ciemne
  • Stan:wydana za mąż :)
  • Partner:M...
  • Nastrój:Neutralna
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 29 kwietnia 2014 - 21:08

Czy duzo osób ma tez problem z chrzestnymi ? :P

 

Chrzestną zaprosze, bo chodź dawno się z nią nie widziałam to zawsze jak się spotkamy to pogadamy o głupotach.

Ale chrzestnego to nigdy na oczy nie widziałam hehe nawet niewiem jak ma na imie :P Ale kiedyś jak z chrzstną gadałam na temat ślubu to powiedziałam ,że zawiezie mnie do niego ,żeby go zaprosić, żeby niby po tylu latach poczuł się "ojcem" , ale ja chce mieć bliskie osoby sercu przy sobie , a nie obcych ludzi , a on jest obcy dla mnie , zreszto nie bedzię wesela , to jest sens prosić ?


Love Love Love


#18 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 29 kwietnia 2014 - 21:11

@smoczkowa ja bym nie zapraszała, skoro gościa nawet nie znasz.

 

Ja chrzestnych nie zapraszam, od kilku lat nie mamy kontaktu, więc bez sensu.


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#19 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 10 maja 2014 - 14:34

@smoczkowa oczywiście, że nie ma takiego obowiązku. Po co zapraszać kogoś, kto nie pamięta nawet, że taka chrześnica istnieje?


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#20 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 10 maja 2014 - 16:39

Ja swojego nie zapraszam, bo nie widziałam go od 9 lat, a kontakty przez Fb i nk to jeszcze za mało,żeby leciec do kogoś z zaproszeniem.







Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych