Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wakacyjne romanse


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 18 czerwca 2007 - 17:53

Czy Wam się przydarzały? Jak wyglądały? Jak długo trwały? Piszcie i się chwalcie :)

Jako, że dłuuugo nie miałam faceta na stałe, wakacje były rewelacyjnym czasem na letnie romansiki ;-) W zasadzie już jak się zbliżały, to liczyłam i nastawiałam się na romans. I zazwyczaj, mniejszy lub większy przychodził :)
Taki największy, najmocniejsze zauroczenie to właśnie facet w Tunezji, o którym pisałam w wątku o pierwszym razie :oops:
Ale było jeszcze kilka: wakacje we Włoszech po klasie maturalnej i starszy o wiele lekarz medycyny z Krakowa, romantyczne spacerki, niewinne buziaczki. Spotkaliśmy się potem jeszcze raz w Krakowie, gdzie mieszkał, a ja byłam u rodzinki.
Chorwacja, rok 2003. Zespół animacyjny. I Krystian. Zwariowany, szalony animator. Oj, pokłóciłyśmy się z kuzynką o niego. Działo się działo :oops:
Te 3 to takie najfajniejsze, b. miłe wspomnienia :)
Oprócz tego było jeszcze kilku chłopców, na obozach młodzieżowych, na które jeździłam, na wczasach z rodzicami. W zasadzie takie niewinne sympatyczne znajomości, dzięki którym zdecydowanie milej wspominało mi się wyjazdy wakacyjne :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#2 kroplarosy

kroplarosy
  • Użytkownik
  • 132 postów

Napisano 18 czerwca 2007 - 21:13

Ja jestem stateczna w uczuciach i jakos nie za bardzo mnie bawiły takie przelotne romansiki wakacyjne. Oczywiście uwielbiałam flirtować z facetami ( i nadal mi się to bardzo rzadko, ale jednak zdarza, ku przerażeniu mojego narzeczonego... ;-) ) ale nie pozwalałam na to żeby to przerodziło się w jakis romansik.
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#3 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 18 czerwca 2007 - 22:09

U mnie tez sie zdarzaly oczywiscie romanse wakacyjne ( to chyba rodzinne ;) ) ale zazwyczaj byly to takie przelotne niewinne flirty niz powazne romanse. nigdy ich zreszta nie planowalam, samo tak jakos wychodzilo 8-) Jak czesto? W zasadzie prawie na kazdym obozie takim mlodziezowym, a i w Chorwacji na wczasach z rodzicami tez byl taki jeden animator ;) fajnie wspomina sie takie miłe chwile - przynajmniej jest co wspominac ;) jak to mozna powiedziec... "stare, dobre lata wolnosci" :D
jednakze, teraz juz czasy wakacyjnych flirtow minęły i wole teraz flirtowac na wakacjach z moim wlasnym facetem ( hehe, nawet jak bylismy na wyjezdzie w zeszlym roku to kiedys sobie tak udawalismy na plazy, ze sie nie znamy i "przypadkowo" rozlozylismy obok siebie reczniki i zaczelismy ze soba flirtowac - fajna zabawa :D)

#4 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 19 czerwca 2007 - 11:54

Oczywiście uwielbiałam flirtować z facetami

no właśnie, ja też. i trochę nad tym ubolewam, że te słodkie czasy, kiedy takie flirty mi uchodziły bezkarnie, się skończyły. no, chyba, że Misiek tego nie widzi... ;-)

to chyba rodzinne ;)

oj tak ;-) jednego roku i kuzynka się dołączyła :)

byl taki jeden animator ;)

oj Aniu Aniu... ;-) przyznaj się, że ten jeden był niejednego lata ;-)

wole teraz flirtowac na wakacjach z moim wlasnym facetem

a tego nie próbowaliśmy. czasem się śmiejemy, że idzimy na randkę i sobie wspominamy jak wyglądały te pierwsze spotkania :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#5 Tatiana

Tatiana
  • Użytkownik
  • 109 postów

Napisano 30 czerwca 2007 - 17:47

to widze e nie tylko ja mam do tego slabosc;)choc raz moj wakacyjny romans okazal sie czyms powaznym

#6 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 30 czerwca 2007 - 18:14

choc raz moj wakacyjny romans okazal sie czyms powaznym

rozszerz myśl proszę ;-)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#7 .::Moniczka::.

.::Moniczka::.
  • Użytkownik
  • 110 postów

Napisano 03 lipca 2007 - 14:06

Romanse wakacyjne..hm??? Nie raczej takich nie było ale za to przelotne "niegroźne" flirty jak najbardziej tak :oops:
Ale już koniec - teraz flirtuję z mężusiem :mrgreen:
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#8 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 12 września 2007 - 14:53

Ja byłam na to skazana :-P Wakacje zawsze spędzałam we Wrocławiu u mojego kuzyna który jest w moim wieku. Często przychodzili do niego koledzy, chodziliśmy razem na piwo lub imprezy i tak na flirtach umilałam sobie czas :lol: 2 lata temu w wakacje mój kuzyn przyjechał do mnie ze swoim przyjacielem i pojechaliśmy razem na tydzień nad morze. Oboje wiedzieliśmy że to tylko wakacyjna przygoda. Teraz ja mam chłopaka, on dziewczynę ale dalej utrzyjumemy kontakt na stopniu koleżeńskim.
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!

#9 Gazela

Gazela
  • Użytkownik
  • 43 postów

Napisano 13 września 2007 - 13:38

romansik,ah aż mnie przyjemnie dreszcze przbiegaja na wspomnienie tegorocznych wakacji:)
a tak ogólnie, to zawsze się coś nawinie;-) (mówie o życiu singielki)
przecież spędzać samotnie wakacje nad morzem czy choćby w górach to średnia przyjemność.
poza tym w wakacje -przynajmniej ja tak mam, moje wymagania co do ew. mężczyzny spadają, także mogę się nacieszyc chocby jakims malym substytutem szalenczego zakochania, na ktore na codzien nie moge sobie pozwolic:)
W Niebiosach mnie nie chcą-bo byłam niegrzeczna :( W Piekle mnie nie chcą- bo boją się konkurencji >:->

#10 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 15 września 2007 - 13:19

ajjj ja tez mile wspominam takie wakacyjne romansiki... :mrgreen:
pierwszy to właśnie z moja pierwsza miłością... zaczął się wakacyjny romans który trwał troszke dłużej... ale o tym już pisałam w dziale "pierwsza miłość"... drugi to był chyba ok 2 lat temu u przyjaciółki na wsi.. jest kuzyn miał 21 lat.. i było bardzo miło... nawet po wakacjach przez chyba jakieś 3 miesiące jeszcze to trwało ale później sie skończyło...
no i co teraz już nie ma mowy o romansach bo mam tego swojego już... :mrgreen: i poromansować moge z nim ;-)
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#11 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 stycznia 2009 - 00:20

mnie nigdy nie kusiło , moze dlatego , ze długo przekonuje sie do ludzi a wakacje szybko sie konczą <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#12 star_princess

star_princess
  • Użytkownik
  • 287 postów

Napisano 11 stycznia 2009 - 13:29

Jedyny taki wakacyjny romans, ktory pamiętam ;P -> miał miejsce na moich ostatnich w życiu koloniach :P czyli kupę czasu temu. Kolonie się skonczyly i uczucie sie skonczylo... teraz mam B. i nie moge sobie pozwolić na takie romanse :)
"życie po to jest żeby z niego korzystać..."

#13 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 11 stycznia 2009 - 13:43

Ja chyba nigdy takiego romansu nie przezylam. z jednym chlopakiem poznalam sie na wakacjach ale bylismy ze soba 3 lata ponad... wiec to nie romans.

#14 dajmira

dajmira
  • Użytkownik
  • 621 postów

Napisano 13 stycznia 2009 - 13:32

Nigdy mi się nie przytrafił , jak jeżdziłam na kolonie to gówniara byłam i nie romase mi wtedy w głowie były, a od kilku lat ma stałego partnera więc nie da rady, nawet bym nie chciała, nie bawia mnie takie flirciki i w ogóle to nie w moi stylu, wole poznac dobrze człowieka niz rzucac sie na wiatr...
Dołączona grafika

#15 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 14 stycznia 2009 - 10:42

Mi nigdy w głowie nie były jakieś romanse,nawet jakieś jednorazowe spotkania-w życiu.
Nawet nie miałam okazji do jakich kolwiek romansów.
Wogóle one mi to szczęścia nie były,i nie są,i nie będą potrzebne.

#16 Olenka

Olenka

    Yeah!

  • Użytkownik
  • 8 138 postów

Napisano 14 stycznia 2009 - 13:34

Ja poznalam mojego D. na poczatku tych wakacji. I z samego poczatku nie bralam tego na powaznie. Liczylam tylko na jakis romansik. Coś w stylu przygody.
Nie chcialam się wiązac na powaznie bo od pażdziernika mialam wyjechac na studia i juz by się wszytsko skomplikowalo. I D. o tym wiedział.
No ale na szczescie tak się zżyłam z tym moim Potworkiem, że już nigdy nie chce go zostawić. I wiem ze te kilometry tez nie stanowią zadnego problemu :mrgreen: :mrgreen:
“We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one”

#17 kayen

kayen
  • Użytkownik
  • 870 postów

Napisano 18 stycznia 2009 - 20:35

I wiem ze te kilometry tez nie stanowią zadnego problemu


Świetne podejcie <ookk></span> Sama przeżyłam to na własnej skórze, wiem że można, wiem że warto :-)

Trzymam kciuki, by ten zapał u Ciebie nie zgasł.
Jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych