@viola, gratulacje ![]()
Ja też jakoś przeszłam tę sesję w miarę lajtowo. ![]()
Przez sesję mi stypendium wstrzymali na chwilę i to akurat nie jest fajne ![]()
Napisano 07 marca 2014 - 11:21
@viola, gratulacje
dziekuję ![]()
Przez sesję mi stypendium wstrzymali na chwilę i to akurat nie jest fajne
ale ,mysle,ze wszystko bedzie dobrze? ![]()
Użytkownik viola edytował ten post 07 marca 2014 - 11:21
Napisano 07 marca 2014 - 12:56
Ja tam nie studiuję i nie mam zamiaru. To tylko strata czasu i nic więcej jeśli ktoś chce się faktycznie czegoś nauczyć to ma wystarczająco materiałów w internecie żeby to zrobić. Po co chodzić na studia w takim razie ? Po papierki ? Ohh tak zapomniałam pracodawca ma gdzieś twoje papiery bo liczy się dla niego to co umiesz robić a nie to ile uczelni skończyłaś. Po co w takim razie studiujecie ja tego nie rozumiem dziewczyny ![]()
Napisano 07 marca 2014 - 13:37
Powiem tyle.Nie chciałabym np.chodzić po moscie zbudowanym przez jakiegoś samouka.
Po co w takim razie studiujecie ja tego nie rozumiem dziewczyny
1)po to ,by w przyszlości mieć lepszą pracę
2)by pogłebiać swoją wiedzę pod okiem fachowców
3)by rozszerzać swoje zainteresowania
4)bo lubię się uczyć
5)by mozna było porozmawiać na interesujace tematy
Koniec,tyle ode mnie
Użytkownik viola edytował ten post 07 marca 2014 - 13:40
Napisano 07 marca 2014 - 15:12
1)po to ,by w przyszlości mieć lepszą pracę
2)by pogłebiać swoją wiedzę pod okiem fachowców
Zainteresowania też da sie bez nich poszerzac. A wiekszość ludzi nie wybierz studiów patrząc przez pryzmat zainteresowań, tylko kalkuluje co im sie najbardziej opłaca, albo które najłatwiej zaliczą.
Dlatego wg mnie studia są po to, żeby sie wyszalec, a po nich szybciej dostac 26 dni urlopu
. I mi to wystarcza
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Napisano 07 marca 2014 - 15:23
Dlatego wg mnie studia są po to, żeby sie wyszalec, a po nich szybciej dostac 26 dni urlopu . I mi to wystarcza
E,tam,wyszaleć sie mozna i bez studiów ![]()
Napisano 07 marca 2014 - 21:38
@viola, tak, wszystko będzie dobrze. Zdałam wszystko, więc to tylko opóźnienie ![]()
A co do tego co dają studia to z wyżej wymienionych rzeczy to nic nie dają ![]()
Dla mnie to po prostu magiczny czas, jest taki klimat, poznaje się ludzi, zasypia się w poniedziałki na wykłady, w czwartki chodzi się do klubu na studenckie imprezy, nie trzeba się martwić o nic...
Mawiają, że nie ma lepszego sposobu, żeby sobie przedłużyć dzieciństwo, niż studia ![]()
Napisano 08 marca 2014 - 09:30
Dla mnie to jest niepojete,skoro nic nie dają,to tylko studiuje sie dla zabicia czasu,zabawy?Dla przedlużenia młodosci?.Tak to mam teraz rozumieć?
Wprawdzie nie skończylam studiow,ale zawsze wydawalo mi się ,ze czemuś one mają słuzyć.
Zbaranialam kompletnie ![]()
Użytkownik viola edytował ten post 08 marca 2014 - 09:32
Napisano 08 marca 2014 - 10:21
@viola chodzi też po prostu o to, że mimo, że skończysz studia, 5 lat uczysz się, zdajesz egzaminy itp. to i tak później lądujesz w pracy, która nie dość , że cię nie satysfakcjonuje to jeszcze wypłata jest prawie że głodowa. Ale w takim kraju niestety żyjemy. Nigdy nie wiesz czy po skończeniu studiów znajdziesz jakąś dobrą pracę czy nie, no chyba że studiujesz medycynę, architekturę lub inny jakiś bardziej prestiżowy kierunek ![]()
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
Napisano 08 marca 2014 - 10:52
@viola poczytaj sobie "wypowiedzi" inteligentnych studentów. Ich żale, że ktoś zadał im pytanie na obronie pracy dyplomowej, albo, że wymagał czegośna egzaminie. I nie są to historie z prywatnych uczelni, tylko z tych niby "lepszych", państwowych. Zarzązający uczelniami tłumaczą się, że niż demograficzny, że student sie ceni. A prawda jest taka, że z roku na rok z gimnazjów wychodzi coraz więcej idiotów z roszczeniowym podejściem do życia. I idzie taki na studia i wydaje mu sie, że profesorowie powinni go na rękach nosić za to, że raczył swój tyłek ruszyć na uczelnie. Jakość szkolnictwa spada na łeb na szyje i niedlugo studia to faktycznie będzie tylko papierek i 5 straconych lat.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Napisano 08 marca 2014 - 11:37
@nie(d)oceniona, oj znam takich ludzi. Bo przecież, to, że laska nie dostała się na 2 rok to wina wykładowców i oni MUSZĄ jej przepisać wszystko co zdała w minionym roku... I wgl niech dziękują jej że chodzi czasem na zajęcia... ![]()
Napisano 08 marca 2014 - 12:06
@viola chodzi też po prostu o to, że mimo, że skończysz studia, 5 lat uczysz się, zdajesz egzaminy itp. to i tak później lądujesz w pracy, która nie dość , że cię nie satysfakcjonuje to jeszcze wypłata jest prawie że głodowa.
Takie mamy zycie,ale i tak,gdzie ,by się nie poszło do pracy,to jednak patrzą na wykształcenie i papierki.Wujek skończyl zawodówkę,ma iles tam lat pracy a jednak musial iść dalej sie uczyć,by mieć średnie wykształcenie.
Bo tego oczekiwali w zakladzie pracy. ![]()
Użytkownik viola edytował ten post 08 marca 2014 - 12:07
Napisano 08 marca 2014 - 15:50
Ja akurat nie szłam na studia,żeby się bawić, przedłużać dzieciństwo i nie wiem co tam jeszcze- bez przesady. Poszłam po wykształcenie, akurat jest parę zawodów, gdzie nie znajdzie się pracy bez skończonych studiów np. nauczyciele.
Może i nie dostane pracy w zawodzie, trudno- próbowałam. Sprzątaczką czy kasjerką mogę zostać bez papierka, ale przynajmniej nigdy nie będę sobie pluła w brodę,że nie spróbowałam.
Każdy ma swoją motywację.
Napisano 09 marca 2014 - 09:15
Ja na pewno nie szłam po to, żeby się bawić, albo po to, żeby zabić czas. Bo studiuje zaocznie, a co za tym idzie często mam wycięte weekendy.
Poszłam po to, żeby faktycznie mieć jakieś wyższe wykształcenie, bo pewne jest to, że tak jak wspomniała Histeria:) to potrzebne do pracy nauczyciela. I faktycznie jeśli po tym pracy w zawodzie nie dostanę no to trudno, ważne, że próbowałam i że sama chciałam mimo wszystko zdobyć coś więcej. ![]()
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
Napisano 14 marca 2014 - 17:33
no chyba że studiujesz medycynę, architekturę lub inny jakiś bardziej prestiżowy kierunek
Nawet to nie gwarantuje pracy. Czesto liczy się doświadczenie (ale gdzie je zdobyć?), znajomości i wiele innych rzeczy.
Jednak nie rozumiem tych, którzy studiują, a i tak ciągle sobie powtarzają: "i tak nie znajdę pracy takiej jakiej chcę". No tak, jeśli po otrzymaniu dyplomu, siądą na tyłku i będą czekać aż praca sama do nich przyjdzie, po czym zatrudnią się w spożywczaku bo nie widzą innych perspektyw, to powodzenia. Ja bym sobie nie wybaczyła, gdybym chociaż nie próbowała szukać, bo praca, którą chcę kiedyś podjąć jest moim marzeniem. Nie mówię, że będzie łatwo, nie mówię, że sytuacja nie zmusi mnie do pracy w całkiem innej branży, ale będę próbować, szukać, pytać. Przynajmniej nie będę miała pretensji do siebie i nie będę żałowała, że poszłam w ogóle na studia.
Są i tacy studenci, którym nie zależy na wykształceniu, tylko właśnie na zabawie, mieszkaniu w akademiku i ciągnięciu kasy od rodziców, więc wybierają przypadkowy kierunek. Super, ale co potem? W końcu trzeba dorosnąć i się usamodzielnić.
2)by pogłebiać swoją wiedzę pod okiem fachowców
To jest właśnie przykre, że fachowców to ze świeczką szukać.
Mam niektóre zajęcia z takimi babsztylami, ledwo po magisterce i po prostu siedzą, nie mają pojęcia co z nami robić i wiedzy jakiejkolwiek też, niestety, brak. Uwielbiam wykłady z konkretnymi, starszymi już wykładowcami. Może i na egzaminie bywa trudno, może i jest sztywno, ale przynajmniej wynoszę coś dla siebie.
Napisano 14 marca 2014 - 19:23
Kiedys to i moze studia to bylo cos. Ale teraz? wiele osob laduje w
spożywczaku
bo nie moga znalesc pracy w swoim zawodzie a nie ze sie nie chce. Kolezanka jest po pedagogice , 2-3 podyplomowe a zapiernicza fizycznie. A zapewniam, prace szukala bo to nie typ osoby ktora " a ....pracy nie ma , sama sie znajdzie "
I tez sie przychylam do tego ze studia to coraz bardziej papierek. Imprezy. Mile wspomnienia a nie przyszłosc.
mamy teraz pełno ludzi po studiach z wiedza zerowa . Masowka.
Użytkownik Sajuri edytował ten post 14 marca 2014 - 19:24
Napisano 14 marca 2014 - 19:43
I tez sie przychylam do tego ze studia to coraz bardziej papierek. Imprezy. Mile wspomnienia a nie przyszłosc.
Gdybym ja studia kojarzyła tylko z papierkiem, imprezami i wspomnieniami to bym na nie nie szła, bo i po co? Zmarnowany czas i pieniądze.
Ja, mimo wszystko, staram się do czegoś dążyć przez studia jakie robię.
W dzisiejszych czasach ogólnie jest trudno z pracą w każdej dziedzinie, ale kto wie czy w przyszłości ten marny papierek nam się nie przyda. Tak jak napisałam wyżej, będę próbować i może jestem naiwna, ale po prostu nie chcę nigdy stwierdzić, że studia były dla mnie zmarnowanym czasem. Dopiero, gdy nic nie znajdę to chwycę się wszystkiego innego, bo nie będę miała wyjścia, coś jak Twoja koleżanka, @Sajuri, ale znam ludzi, którzy siedzą na studiach a i tak marudzą, że pracy nie znajdą, to ja się pytam po kiego grzyba tam jeszcze siedzą?
Napisano 14 marca 2014 - 19:49
Gdybym ja studia kojarzyła tylko z papierkiem, imprezami i wspomnieniami to bym na nie nie szła, bo i po co?
no wiesz...ja jak szłam kojarzylam je tylko z tym ze prace po studiach znajdziesz w swoim zawodzie.
Kazda moja praca nie byla zwiazana z wyksztalceniem..ale wszystko przede mna
Co do wiedzy nabytej cos tam zostaje wiadomo ale jesli sie w temacie nie siedzi w moim przypadku sa to ustawy, kodeksy ..)to raczej po tylu latach od ukonczenia wylatuje spora czesc informacji przynajmniej ja tak mam.
Wiec na dana chwile gdy pomysle o studiach to kojarza mi sie z fajnie spedzonym czasem z ludzmi ktorych poznalam i z nabytym papierkiem
Użytkownik Sajuri edytował ten post 14 marca 2014 - 19:49
Napisano 15 marca 2014 - 08:51
A ja swoich studiów na pewno nie kojarzę z imprezami. Znacznie więcej imprezowałam będąc licealistką, niż studentką. I tak- mam plan (nie marzenia) znaleźć po nich pracę w swoim zawodzie.
Mnie studia oprócz wiedzy fachowej dały wiele innego- przede wszystkim szersze spojrzenie na świat, ukształtowały światopogląd na niektóre sprawy i nauczyły z masy dostarczanych informacji trafnie wybierać te, które aktualnie są mi potrzebne, a przesiewać bzdury. Dobrze jest też przebywać w środowisku osób z podobnymi aspiracjami, wiedzą i problemami.
Studia wybierałam na pewno nie ze względu na zainteresowania, a rozsądek- właśnie po to, aby kiedyś nie zostać przykładową panią z Biedronki z wyższym wykształceniem. I wg mnie tak właśnie powinno się robić.
Co nie zmienia faktu, że uważam, że każde studia czegoś uczą, o ile zainteresowany chce się nauczyć i że tak w pełni może to zrozumieć tylko osoba, która tego doświadczyła.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Napisano 17 marca 2014 - 10:55
Każdy ma swoją motywację.
To zdanie jest tak krótkie, ale jakże oddaje wszystko
ja szłam na studia to marzyłam, że będę robiła to i to. W międzyczasie zmieniły się przepisy, ja miałam studia jednolite więc nie miałam okazji zrezygnować na licencjacie i mgr robić z czegoś innego. Szkoda mi było lat już zaliczonych tym bardziej, że to był mój kierunek. Badania do pracy mgr to było wstawanie nad samym ranem, soboty, niedziele zarwane.
W zawodzie nie pracuje.
Co dały mi studia? w chwili obecnej stwierdzam - poznałam świetnych znajomych. Ludzi na których mogę liczyć, ludzi, którzy dzwonią i mówią: kiedy wpadniesz do nas na weekend. Znajomych, którzy wspierali w tak ciężkich chwilach, że gdyby nie oni na pewno byłoby dziś inaczej. Do dziś mam kontakt ze swoimi wszystkimi współlokatorkami.
Studia były momentem mojej samodzielności. Prawie zero kasy od rodziców, czasami wałówka. O resztę musiałam się martwić sama. Za co zjem, za co opłacę akademik, podręczniki, ksera etc. Musiałam dorosnąć.
Co innego było motywacją gdy szłam na studia, co innego otrzymałam gdy je skończyłam ![]()
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Czy to dobry kierunek studiów dla kobiety? |
|
|
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych