Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Równowaga i spokój...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 Lorrie

Lorrie
  • Użytkownik
  • 150 postów

Napisano 17 czerwca 2008 - 23:32

Mój temat (mam nadzieje, iż nie powtórzony)... ;-)

Jestem ciekawa co najszybciej jest w stanie Was wyprowadzić z równowagi?!...Sprawia, że macie zrąbaną przynajmniej połowe dnia...Macie ochote coś lub kogoś "rozwalić" mówiac oględnie...

Ja często gęsto wkurzam się np na zachowania ludzi...takie chamskie...bez skrupułow...ale ostatnimi czasy zaczęli mnie dobijać ludzie na emeryturze...mam wrażenie, ze im się wydaje, że wszystko im się należy...szczególnie idąc do lekarza...ile razy bezczelnie w kolejke wepchnela mi sie jakas kobieta powiedzmy po 60stce...osttanio mialam mnóstwo wlasnie takich sytuacji z nimi...albo np przechodze przez pasy a dziadek z malucha mi sie drze po hamulcach dajac ze jak ja moge przez pasy mu teraz przechodzic...przeciez skoro widzi pasy to automatycznie powinien noge z gazu sciagnac...sama jestem kierowca i wiem, ze w takich sytuacjach jak sa pasy trzeba bardzo uwazac...ale nie sadzilam, ze mozna miec az taki tupet zeby miec pretensje do pieszego ze idzie po pasach <bezradny></span> eh,...po prostu brak mi słow czasami...

#2 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 18 czerwca 2008 - 17:49

Z racji tego, że pracuje w sklepie, równiez wkurzaja mnie przede wszystkim ludzie :evil: Nienawidzę, kiedy:
a) pytają gdzie leży dana książka, ja podnosze rękę ale nie wypowiemn żadnego słowa a oni już leca po czym wracają bo nie mogą znaleźć
b) kiedy milard razy pytają się gdzie jest kasa mimo, że jest na środku sklepu z wielkim napisem KASA
c)kiedy karzą mi się śpieszyć "bo oni nie mają czasu"
d) kiedy mają pretensje o rzeczy kompletnie ode mnie niezależnych (np że na okładce jakiegos czasopisma jest nagi mężczyzna :shock: )
e)kiedy żebrzą o rabat
f)kiedy drą ryja i sa nieuprzejmi
Uzbierało by się więcej ale szkoda słów :P Szanujcie sprzedawców to też ludzie!! :P
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#3 Lorrie

Lorrie
  • Użytkownik
  • 150 postów

Napisano 18 czerwca 2008 - 20:27

Z racji tego, że pracuje w sklepie, równiez wkurzaja mnie przede wszystkim ludzie :evil: Nienawidzę, kiedy:
a) pytają gdzie leży dana książka, ja podnosze rękę ale nie wypowiemn żadnego słowa a oni już leca po czym wracają bo nie mogą znaleźć
b) kiedy milard razy pytają się gdzie jest kasa mimo, że jest na środku sklepu z wielkim napisem KASA
c)kiedy karzą mi się śpieszyć "bo oni nie mają czasu"
d) kiedy mają pretensje o rzeczy kompletnie ode mnie niezależnych (np że na okładce jakiegos czasopisma jest nagi mężczyzna :shock: )
e)kiedy żebrzą o rabat
f)kiedy drą ryja i sa nieuprzejmi
Uzbierało by się więcej ale szkoda słów :P Szanujcie sprzedawców to też ludzie!! :P



malenka - tak, to prawda, ludzie potrafią byc okropni, ale klientów tez nalezy szanowac...sama pracuje w salonie sprzedazy i wiem cos o niemiłych sprzedwcach...tak tak...o sprzedawcach...takich, ktorzy w 5 sekund swoim niemiłym zachowaniem (bo ja nic nie mam z tego co Ty chcesz ode mnie to sie bujaj sam z problemem) potrafią klientowio zje*** cały dzień :-/

Ale dlaczego Cie wkurza, ze zebrza o rabat to nie kumam...przeciez kazdy Polak sie targuje..to naturalne :-P

sprzedawcy, badzcie mili i otwarci na problemy klientów...bo przede wszystkim za rozwiazywanie ich płacą WAM (mowie o problemach zwiazanych z zakupionum towarem)

#4 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 19 czerwca 2008 - 10:35

Wiesz myśle że gdyby do Ciebie ktoś co 5 minut podchodził i zawracał Ci pół godziny głowe tym że książeczka ma minimalne uszkodzenie którego nawet nie widać (w większości przypadków chodzi o naciąganie a uszkodzenia są wymyslane) i nalezy mu się rabat, też byś miała dosć :P
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#5 ines

ines
  • Użytkownik
  • 97 postów

Napisano 19 czerwca 2008 - 11:47

Jak juz gdzies pisalam, mam hodowle yorkow. Najbardziej mnie denerwuja ludzie ktozy przychodza kupic psiaka i zadaja glupie pytania typu:
Dlaczego ten piesek ma czarne uszka a ten drugi zlote?
Czy ma pani pieska w tym koloze co ta sunia tylko zeby to byl pies?
czy moze mi pani sprzedac tego pieska tylko prosze go nie szczepic to bedzie taniej?
Czy moze mi pani pieska wyslac poczta?
itp.

#6 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 19 czerwca 2008 - 11:56

Czy moze mi pani pieska wyslac poczta?

:shock: :shock: :shock:

U mnie to roznie bywa,czasem najmiejsza glupota potrafi mnie wyprowadzic z rownowagi ,np. jak L pyta sie mnie 3 razy o to co powiedzialam,bo np.oglada film i slucha jednym uchem... :roll:

albo jak siedze w autobusie i ktos kto siedzi za mna zuje gume i okropnie glosno przy tym mlaska... :evil:

jesli ktos mowi cos z buzia pelna jedzenia... :evil:
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#7 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 19 czerwca 2008 - 12:46

co najszybciej jest w stanie Was wyprowadzić z równowagi?

koszmarnie niegrzeczne dzieci w szkole pytające sto razy o to samo :evil:
czasem Marcin....jak proszę go dzień w dzień o zrobienie jednej i tej samej rzeczy, a On wiecznie zapomina albo ma całą masę innych "ważniejszych" rzeczy do zrobienia :!:

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#8 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 19 czerwca 2008 - 14:41

a mnie może wyprowadzić z równowagi tylko polityka i politycy.. choć czasami rozmieszają mnie do łez :-D

#9 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 19 czerwca 2008 - 15:46

nie dotrzymywane obietnice, prostactwi ludzi i śmiecienie- to mnie wyprowadza z równowagi. jestem odporna za to na upierdliwośc ludzi, którzy mi przychodza i trują w pracy, czasami mnie nawet bawią

i denerwuje mnie głośne towarzycho w autobusie, szczególnie gówniary na oko 9- letnie jak mówią z kim się prały

#10 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 27 lutego 2010 - 19:23

Uspokaja mnie spokojna muzyka i ludzie bez tzw.nerwów(bardzo cierpliwi i delikatni).Ojej,a z równowagi wyprowadza mnie głupota innych ludzi i to,że jak kogoś o coś poproszę ,np.córkę,by wyniosła śmieci,to nie lubię powtarzać 3 razy.Często się tak zdarza. ;-)

#11 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 27 lutego 2010 - 20:05

Ale dlaczego Cie wkurza, ze zebrza o rabat to nie kumam...przeciez kazdy Polak sie targuje..to naturalne :-P

mnie też to złości. i jeszcze pretensje że taki mały ... no jak to przecież powinniście mi dopłacić jeszcze za to że to biorę ... :roll: i nie każdy się targuje.

na ogół trudno mnie wyprowadzić z równowagi ... ale są rzeczy, niby pierdółki, które skutecznie podnoszą mi ciśnienie ... przede wszystkim jeżeli zwracam uwagę komuś na coś i jestem olewana ... już niech mi na złość robi, przynajmniej wiem że dotarło o czym mówię, i może jak już przejdzie szok, że ktoś śmiał zwrócić uwagę, zmieni zachowanie :roll:

no i upierdliwość ... jak ktoś się przyczep i i nie odpuści póki nie będzie po jego myśli ... a czasem się po prostu nie da, no ale nie przegadasz ... ludzieee :evil:

a z takich oczywistych osób - moja rodzinka jak zawsze jest niezawodna :mrgreen: oj czasem się dzieje, i ciśnienie idzie w górę niesamowicie i to na dłuugo :P ale też szybko przechodzi ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#12 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 27 lutego 2010 - 20:19

na ten czas wkurza mne brat mojego D. i wszystko co jest z nim związane ;-)

a tak na poważnie jak pracowałam w sklepie to danerwowało mnie to że ludzie chamsko się targują, i emeryci tez mnie wkurzali, to nie sprawiedliwe wiem ale najbardziej w nich denerwowało mnie to ze trudno się z nimi porozumieć...teraz kiedy pracuję w urzędzie muszę przyznać że zupełnie inna jest moje relacja z ludźmi, głownie pod tym względem, że sa oni bardzo mili. Ale wyprowadza mnie wprost z rónowagi to, jak przyjdzie do mnie facet z dokumnetami o w pól do 4, czyli wtedy kiedy kończe pracę, bo on nie ma czasu żeby wejśc wcześniej, jest w dodatku nie umówiony, ma obrzydły głos i myśli ze powinnam skakac pod sam sufit z radości że raczył łaskawie przyjść :evil: sama sobie ciśnienie teraz podniosłam na samo wspomnienie :-P denerwują mnie też tępi ludzie za kółkiem, jadący 20 km/h akurat wtedy jak mi się spieszy :evil: :roll: ale cóż poradzisz no to...nic nie poradzisz... <bezradny></span>

#13 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 02 marca 2010 - 20:52

z równowagi mnie wyprowadzaja ludzie , którzy mnie ignoruja jak do nich cos mowie i anwet nie udaja że słuchają :evil:
wyprowadza mnie tez z rownowagi jak sobie cos zaplanuje a wszytko idzie calkiem inaczej.
moje bratowe mnie baaaaaardzo wyprowadzają z równowagi :evil:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#14 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 11 maja 2010 - 13:35

z rownowagi mnie zawsze najszybciej wyprowadza moj brat :-/ nic nie wyprowadza mnie tak z rownowagi jak wlasnie on. Ciagle przychodzi do mojego pokoju, siada jak u siebie szpera po szufladach. zawsze wtedy trafia mnie i to tak porzadnie :evil: :evil:
i tak teraz wykazuje juz anielska cierpliwosc w stosunku do niego <aniolq1></span> bo kiedys to bylo tylko <cenzurka></span> <killer></span> <blabla1></span> <jacidam></span> i inne podobne rzeczy :-P

201407101662.png


#15 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 07 kwietnia 2011 - 15:36

:arrow: Mnie wyprowadza z rownowagi

jestem olewana

oj..bardzo.Zreszta kto to lubi..... :roll: Sa osoby co robia to celowo . :-/
:arrow: Brak tolerancji, akceptacji dla kogoś.
:arrow:

no i upierdliwość ... jak ktoś się przyczep i i nie odpuści póki nie będzie po jego myśli

uuu bardzo bardzo .... :-/

najfajniej byłoby miec nature jak szwagierka- oaza spokoj. Ja własciwe NIC nie wyprowadza z równowagi.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#16 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 24 listopada 2013 - 16:10

Z równowagi wyprowadza mnie jeszcze taka sytuacja,kiedy ktoś mi coś wmawia, co nie jest prawdą.



#17 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 25 listopada 2013 - 14:08

Niestety mnie sporo rzeczy wyprowadza  z równowagi , a przez to że mieszkamy pod jednym dachem z pewną dość wredną osobą , która nam życie zatruwa i robi nam specjalnie na złość ... Jeszcze mnie wyprowadza z równowagi jedna rzecz że niektórzy ludzie są tak wścibscy i plotkarscy .. nikt mnie nie zna tak naprawdę .. nic o mnie nie wie .. niektórzy takie ploty , domysły nie wiadomo co zmyślają , ja tym się nie przejmuję bo wiem jaka jestem i kim jestem i takie obgadywanie mam dosłownie w  <dupaaa>


Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#18 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 26 listopada 2013 - 15:30

Mnie najbardziej z równowagi wyprowadza jak ktoś nie dotrzymuje danego słowa lub nie wywiązuje się z jakieś obietnicy. Dodatkowo potrafi mnie nieźle rozzłościć jak ktoś nie szanuje i nie docenia cudzej pracy, niszczy coś nad czym inni pracowali najprostszy przykład jak jeden sprząta a inni robią bałagan.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych