"Pierwsza miłość"
#101
Napisano 31 października 2008 - 16:58

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."
#102
Napisano 31 października 2008 - 17:12
If you don't know my name, you can call me baby
#103
Napisano 31 października 2008 - 22:12
#104
Napisano 31 października 2008 - 23:03
#105
Napisano 04 listopada 2008 - 18:14
dzisiejszy odc.
Paweł trafia po wypadku do szpitala. Ma uraz głowy i zwichnięty bark. Mówi Arturowi, że powinni się przyznać do potrącenia człowieka. Żukowskich niepokoją dziwne hałasy dobiegające z podwórka. Na klatkę wbiegają żołnierze i wyważają drzwi do ich mieszkania. Teresa ma wrażenie, że przeżywa powtórkę ze stanu wojennego. Tymczasem w parku Emilka zwraca uwagę na nieznajomego mężczyznę. Coś w jego wyglądzie wzbudza jej niepokój. Tajemniczy prześladowca rzuca się w pościg za Emilką.
jutro
Paweł wychodzi ze szpitala na własną prośbę. W czasie spaceru z Marysią nagle traci przytomność. Lekarze obawiają się, że może być to wynik skrzepu w mózgu. Tymczasem w parku Emilka oraz jej adorator, Roman, wyjaśniają sobie wszelkie nieporozumienia. Mężczyzna prosi, by w ramach zadośćuczynienia umówiła się z nim na randkę. Teresa jest bardzo zaciekawiona, kim są nowi sąsiedzi. Rodzina Królów bardzo dba jednak o prywatność. Mimo tego nie zdołają ukryć, że nastoletni Błażej ciągle kłóci się z ojcem.
czwartek
Paweł zostaje w szpitalu poddany badaniom tomograficznym. Lekarze wykluczają wylew krwi do mózgu. Marysia mimo wszystko decyduje się odwołać wyjazd do Kanady. Roman nie zamierza dać za wygraną. Zjawia się w restauracji i nadal liczy na randkę z Emilką. Dziewczyna nie wie, jak się pozbyć natrętnego adoratora. Bartek orientuje się, że Artur nadal spotyka się z bliźniaczkami. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego przyjaciel naraża związek z Edytą.
piatek
Paweł nie może pozbierać się po wypadku samochodowym. Zaczyna się obawiać o stan swojego zdrowia psychicznego. Błażej obiecuje ojcu, że pomoże w urządzaniu nowego mieszkania. Jego ojciec, zawodowy żołnierz, który samotnie wychowuje dwójkę nastoletnich dzieci, jest zaskoczony, gdy widzi nowy, gotycki wystrój wnętrza. Tymczasem Patryk wraca do Polski i jedzie do Artura. Z płaczem wyjaśnia mu, że przyjechał na pogrzeb Bartka. Jest w szoku, kiedy okazuje się, że jego przyjaciel jest cały i zdrowy.
zrodlo, telemagazyn.pl
#107
Napisano 05 listopada 2008 - 02:16
To jakie on ma role w tym serialu ?boże z tym jakimowiczem to pzegięcie
#109
Napisano 05 listopada 2008 - 19:44
Emilka jest dobra,nie daje sięnarazie podrywa emilke
If you don't know my name, you can call me baby
#110
Napisano 06 listopada 2008 - 10:08
#111
Napisano 06 listopada 2008 - 10:29
Jeszcze trochę i mu ulegnie. Ja 2 dni nie oglądałam filmu, a tu takie zmiany: Jakimowicz podrywa Emilkę, Paweł miał wypade, Majka nie wyjechała, no i jacyś nowi sąsiedzi. Normalnie przyspieszyli z akcjąEmilka jest dobra,nie daje się
#112
Napisano 06 listopada 2008 - 14:30
Ale mam prośbę, czy któraś z was mogłaby mi opowiedziec o tym wypadku pawła, bo ie wiem co tam się dokłądnie stało, potrącili kogoś? i co uciekili?
#113
Napisano 06 listopada 2008 - 16:48
[ Dodano: 2008-11-06, 16:48 ]
z reszta sama nie wiem jak to było bo widziałam tylko w urywkach

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."
#114
Napisano 06 listopada 2008 - 19:49
nie,trochę pokręciłas...Roxi, Artur z Bartkiem gdzieś podwozili Pawła po pijaku i mieli wypadek....i właśnie nie rozumiem tego...skoro on jest abstynentem a jego koledzy byli pijani to dlaczego Paweł nie usiadł za kierownicą
Paweł.Bartek i Artur pojechali kupić Majce prezent pożegnalny
If you don't know my name, you can call me baby
#116
Napisano 07 listopada 2008 - 11:17
#118
Napisano 07 listopada 2008 - 17:13
ale zanim go kupili to po niego pojechalioni już mieli ten prezent kupiony i jechali z pawłem do majki bo się spieszyli na lotnisko.
prócz kierowcy.no nie całkiem, byli już po piwku.
If you don't know my name, you can call me baby
#119
Napisano 07 listopada 2008 - 17:35
#120
Napisano 07 listopada 2008 - 18:21
trza było oglądać bo oni ten prezent dali już w domutuptunio napisał/a:
oni już mieli ten prezent kupiony i jechali z pawłem do majki bo się spieszyli na lotnisko.
ale zanim go kupili to po niego pojechali
tuptunio napisał/a:
no nie całkiem, byli już po piwku.
prócz kierowcy.
jak artur powiedział że bartek ma kierować to ten odstawił piwo (chociaż w butelce było już na dnie) więc chyba już coś zdążył wypić
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















