jesli chodzi o te nerwy to mnie tez to dotyczy, czasami potrafie byc zlosliwa ale lubie w Tomku to ze kiedy ja jestem maxymalnie zla on zaczyna sobie ze mnie zartowac... nie wiem co mam robic, probuje mnie rozsmieszyc i faktycznie udaje mu sie to - tym samym stres zakonczony
nie wiem co zrobilabym gdybym miala nerwowego choleryka chyba bysmy sie zakrzyczeli na smierc
podpisuje sie pod tym obiema lapkami.. tez taka jestem chociaz ostatnio juz nie tak czesoto... staram sie opanowywac...
[ Dodano: 2008-04-15, 08:16 ]
hm.. chociaz gdyby nie nasze poczucie humoru pewnei nie raz bysmy sie pozabiliali
- LoveCzekoladka lubi to




Nie podano
