Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Wiedźma

Rejestracja: 14 kwi 2016
Poza forum Ostatnio: 25 kwi 2016 21:03
-----

Moje posty

W temacie: Jak pogodzić seks i religię?

14 kwietnia 2016 - 17:00

Te wielkie światowe religie niestety nie są postępowe, a są nie tylko dla Boga, ale i dla ludzi.

Na szczęście moje przekonania religijne nie są w sprzeczności z cielesnością i celebracją życia w formie seksu. Ba, nawet seks jest wskazany. Ale nie byle gdzie, byle jak i z byle kim.


W temacie: Homoseksualizm

14 kwietnia 2016 - 16:58

Ogólnie to w porządku. Niestety Polska nie do końca jest na to gotowa. To największy problem.


W temacie: Antymacierzyństwo...

14 kwietnia 2016 - 16:55

Też z wyboru nie chcę być matką.

Nie to, że nienawidzę dzieci czy uważałabym się za złą matkę.

 

Bawiłam dzieci, byłam nianią. U one mnie lubiły i słuchały. Ale.

Nie czuję powołania. Jestem wolną kobietą, a dziecko to ogromna odpowiedzialność, a ja mam manierę do porzucania swoich zadań.

 

Może by mi się zmieniło gdybym już zaszła w nieplanowaną ciążę. Pewnie tak.

Ale świadomie nie wybieram macierzyństwa, co nie czyni mnie potworem. Kobieta może nie być matką.


W temacie: Ezoteryka

14 kwietnia 2016 - 16:52

Do wróżek nie chodziłam, bo te co oficjalnie biorą za to kasę źle mi się po prostu kojarzą. Wróżyły mi natomiast zaprzyjaźnione znajome wróżki. Z run czy z kart.

Jednak my nie mamy podejścia bardzo klasycznego do wróżb tak jak większość osób, że to coś w rodzaju przepowiedzianego losu i jak się nie sprawdzi to wróżka jest do De.

Tak na serio nie chodzi tu tylko o przepowiednię, a co perspektywę i poradę/ostrzeżenie. W każdym możliwym momencie los możemy odwrócić.

 

Z resztą wróżkom nie powinno stawiać się zamkniętych pytań, wiedziałyście?


W temacie: Nasze podejście do wiary i kościoła

14 kwietnia 2016 - 16:49

Dawno odeszłam od Kościoła, jeszcze w dzieciństwie.

Nie odnajdywałam się w chrześcijaństwie i ani razu nie zatęskniłam za uczestnictwem w ich obrządkach.

 

Osobiście znam już bardzo, bardzo niewielu księży. W zasadzie osobiście - prywatnie to już w ogóle. Dlatego nie będę oceniała za mocno, bo mogę się opierać tylko na tym co mówią w tv. A co mówią to wiemy wszyscy.

 

Nikomu nie bronię wierzyć, ale nie lubię narzucania wiary i stwierdzeń w stylu "oczywistego objawienia", typu "jak można nie wierzyć w Boga" itd. To kwestia bardzo osobista.

 

 

Do wiary własnej podchodzę luźno. Kiedyś nie wierzyłam, wiara jednak powróciła bardzo małymi kroczkami. Ale nie ma to nic wspólnego z chrześcijaństwem. Bo jak pisałam wyżej nie jest mi po prostu po drodze.