Cześć 
@Aspirynkaaa to nie prawda, że noworodki tylko śpią i jedzą
(mój spał tylko na spacerach, a w listopadzie już za zimno mi było na kilkugodzinne spacery, a w domu tylko na rączkach przez chwilę) ale pocieszę Cię - za kilka tygodni sytuacja się unormuje i Młoda będzie odsypiać w dzień
chociaż tak na prawdę Krasnal o wiele więcej sypiał w dzień po 5. miesiącu niż wcześniej.
Ja na pogodę nie ponarzekam, bo mnie odpowiada
Mimo, iż szyby w aucie musiałam rano skrobać jest okey 
Krasnal w przedszkolu, udało nam się po raz pierwszy przechodzić cały tydzień.
Rano się troszkę buntował (chyba zmęczenie), ubierał dłużej niż zwykle, ale z szatni pobiegł do sali szybciutko i tyle go widziałam 
A ja szybko się przyzwyczajam do dobrego - mąż w pracy, dzieciak w przedszkolu, w domu cisza i spokój 
Więc korzystam, przecież za nieco ponad 5 miesięcy znowu się zacznie....
Jutro moja mama robi imieniny, ale nie wybieramy się. Mama się troszkę obraziła, ale mam to gdzieś. Obiecali dziecku, że przyjadą na urodziny, a tak skończyłoby się jak zwykle, czyli jutro dostałby prezent i odbębnione. A nie o to chodzi. Poza tym - nie chce mi się, nie mam ochoty, mam inne plany i tak dalej.
Tydzień temu miałam te pierwsze zajęcia na uczelni. Fajnie było
Zmęczenie dokazywało, bo 12h wykładów, to jednak sporo i nawet nie tyle ciężko było wysiedzieć, co chłonąć, to o czym mówią.
Jak już mi słońce zejdzie z okien, to zabieram się za mycie 
Miłego weekendu 