Cześć 
Zwariuję z moim dzieckiem! Wczoraj zdjęliśmy szwy, a kilka godzin później rozrabiak ZNOWU walnął w te samo miejsce
Wszystko się rozlazło, cała blizna poszła, krew się polała strumieniem i szybko do szpitala ZNOWU
Jak wytłumaczyć trzylatkowi, że ma uważać i być ostrożnym ? Nie da się upilnować.
Nie zszywaliśmy ponownie, ale blizna będzie większa i mniej ładna. Do przedszkola dzisiaj nie wróciliśmy i wrócimy dopiero aż zrobi się ładny strupek, rana się podgoi i będzie mniej wrażliwa na kolejny uraz. Tak dla bezpieczeństwa.
Cała adaptacja w przedszkolu znowu od początku. Ciekawa jestem jak on się teraz tam odnajdzie
Z wychowawczynią rozmawiałam i wiem, że tylko Krasnal jest tak długo nieobecny, a grupa coraz fajniejsza. No trudno. Ach, pechowy ten wrzesień.
Mama przyjechała do pomocy, bo ciężko mi strasznie z rozrabiaką wytrzymać. Z moją mamą zresztą też nie jest lekko 
Powiem Wam jeszcze, że to co widziałam na SOR-ze i wczoraj, i ostatnio mocno mnie przeraziło. Pełno dzieciaków, ponad dziesięcioro, w wieku przedszkolnym i szkolnym ze złamaniami. Ale takimi złamaniami, które już chirurgicznie pod narkozą musiały zostać poskładane. I to lekkie upadki, a to z rowerku, a to z hulajnogi i od razu taki sajgon. My chyba nie byliśmy aż tacy słabi, kurcze cały dzień się skakało tu i tam. Smutny obraz współczesnych dzieciaków.
Przede mną dzisiaj dzień zakupów. Nie dopinam się już w swoje spodnie
I czas wymienić garderobę na wygodną. O wiele wcześniej niż w ciąży z Krasnalem, ale to ponoć normalka 
I poza tym to nic ciekawego. Czekam na lepszy czas, bo ten ostatni miesiąc, to jakiś słaby jest.
Pozdrawiam 