Jak się bezboleśnie wyprowadzić z domu
#1
Napisano 19 września 2007 - 13:45
#2
Napisano 19 września 2007 - 13:49
Kiedyś zagrozila mi że jak zajdę w ciąże to się zabije i to będzie moja wina.
Wydaje mi się, że powinnaś szczerze porozmawiać z mamą, wytłumaczyć jej, że on jest dla Ciebie ważny i, że najwyższy czas, żeby przeciąć pępowinę i rozpocząć własne życie. Powiedz jej, że jesteś już dorosła i masz prawo (a nawet obowiązek!) sama o sobie decydować. Zrób to dyplomatycznie, a na pewno wszystko będzie ok.
#3
Napisano 19 września 2007 - 14:19
#4
Guest_Kociak_*
Napisano 19 września 2007 - 15:16
o ile koleżanka jestPowiedz jej, że jesteś już dorosła
Poza tym pojawia się pytanie: czy jesteś już finansowo samodzielna czy uzależniona jeszcze od mamy?
Moim zdaniem to Twoim pierwszym zadaniem nie jest informowanie mamy o tym, że się wyprowadzasz... Najpierw powinnaś zadbać o to, aby mama zaakceptowała Twojego chłopaka oraz to, że nie jest on dla Ciebie tylko kolegą. Czy ona go zna? Przyprowadzasz go czasami do domu, tak żeby mama miała okazję z nim porozmawiać? Czy ich stosunki są poprawne czy może mama ma do niego jakieś konkretne zarzuty?
Na Twoim miejscu zadbałabym najpierw o to - wtedy o wiele łatwiej pójdzie Ci przekonanie mamy, że zamieszkanie z nim nie jest niczym złym
Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt... Jak daleko on mieszka od Twojego domu rodzinnego. Bo jeśli jest to spora odległość, to mama na pewno będzie się bała, że Cię w jakiś sposób utraci, tym bardziej, że mieszkacie tylko we dwójkę. Ale tak jak mówię.... Wyprowadzka jest tutaj sprawą drugorzędną, bo jeśli mama zaakceptuje że ten mężczyzna jest Twoim facetem, kimś z kim chcesz planować swoje życie, to powinno pójść łatwiej
#5
Napisano 19 września 2007 - 15:39
o ile koleżanka jestPowiedz jej, że jesteś już dorosła
Napisała, że pracuje, więc wnioskuję, że jest. Zresztą, dla pewności spytałam o wiek
#6
Napisano 19 września 2007 - 17:13
Ją zostawił ojciec prawie 10 lat temu i mówi że mnie też to spotka.
#7
Napisano 19 września 2007 - 17:16
Kiedyś zagrozila mi że jak zajdę w ciąże to się zabije i to będzie moja wina.
Kasia moim zdaniem powinnaś porozmawiać z mamą (tak jak to pisały dziewczyny)
to ciężka sytuacja w której się znalazłaś
w końcu 2 lata związku to nie jest mało i Twoja mama w końcu powinna zrozumieć, że się kochacie
#8
Napisano 19 września 2007 - 17:33
Ją zostawił ojciec prawie 10 lat temu i mówi że mnie też to spotka.
To wiele wyjaśnia, niesety
#9
Napisano 19 września 2007 - 20:20
#10
Guest_Kociak_*
Napisano 19 września 2007 - 22:05
poproś ją by przytoczyła jakieś konkretne argumenty.... ale to wszystko przy okazji SPOKOJNEJ rozmowy...pewnie będzie ciężka, ale musisz dać radę. Wytłumacz mamie, tak jak mówią dziewczyny, że jesteś z nim szczęśliwa i że uważasz że on da Ci szczęście. Powiedz, że nie chcesz do końca życia być sama tylko dlatego, że ją spotkało w życiu nieszczęście. Rozumiem, że od początku Waszego związku mama ma taki stosunek do Twojego faceta? Ważne, żeby przyjeżdżał do Ciebie tak często jak tylko może...Mama unosi się powtarzając że mój chłopak to prosty nieudacznik.
Pewnie będzie trudno, tym bardziej, że jak pisze Viagra, pewnie wystąpi u niej ten syndrom pustego gniazda, boi się zostać sama.... Ale na pewno warto walczyć i starać się, aby ułożyło Ci się tak, jak Ty chcesz, ale jednocześnie nie kłócić się z mamą.
W ostateczności, gdy spokojna rozmowa nie pomoże, uświadom mamę, że Ty nie masz zamiaru z tego faceta rezygnować i że musi go zaakceptować, jeśli chce by między Wami się układało dobrze ( ale to tak jak mówię, w ostateczności, gdy żadne inne argumenty, sposoby nie dadzą żadnego rezultatu).
Trzymam kciuki
#11
Napisano 20 września 2007 - 08:44
#12
Napisano 20 września 2007 - 09:31
nawet nie myśl o zabijaniuPróba spokojnej rozmowy kończy się albo jest obrażona prze kilka dni, każe mi się wynosić do mojego pokoju albo krzyczy że nie potrafię już z nią normalnie rozmawiać i chętni bym ją zabiła.
a co na ten temat mysli twoj chlopak? wie jaki stosunek ma do niego twoja mama?
#13
Guest_Kociak_*
Napisano 20 września 2007 - 09:36
to faktycznie sytuacja jest kiepska i szczerze.....to myślę, że jak Twoja mama nie potrafi z Tobą rozmawiać i nawet nie stara się Ciebie zrozumieć, to skończy się na tym, że bezbolesna wyprowadzka nie wchodzi w grę. Na Twoim miejscu w takim wypadku to nawet nie rozmawiałabym z mamą o tej wyprowadzce tylko postawiła ją przed faktem dokonanym - to Twoje życie i masz prawo o nim decydować, a jeśli Twoja mama nie szanuje ani Twoich decyzji ani znajomych no to niestety, ale to już jest jej wybór....Próba spokojnej rozmowy kończy się albo jest obrażona prze kilka dni, każe mi się wynosić do mojego pokoju albo krzyczy że nie potrafię już z nią normalnie rozmawiać i chętni bym ją zabiła.
Anija, wydaje mi się, że to mama Kasi mówi do niej, że niby Kasia " chętnie by ją zabiła" a nie że sama Kasia tak myśli
#14
Napisano 20 września 2007 - 09:41
No pewnieNa Twoim miejscu w takim wypadku to nawet nie rozmawiałabym z mamą o tej wyprowadzce tylko postawiła ją przed faktem dokonanym
I nie daj sie ponizac i odbierac szansy na nowe zycie. w koncu to z facetem bedziesz reszte zycia a nie z matka, ktora nie wie jaka ci krzywde wyrzadza
Nie wiem jakie sa stosunki miedzy wami ale teraz juz nie powinna cie trzymac na sile w domu
Kurde...dla mnie to w ogole jakies dziwne
#15
Napisano 20 września 2007 - 11:00
Na Twoim miejscu w takim wypadku to nawet nie rozmawiałabym z mamą o tej wyprowadzce tylko postawiła ją przed faktem dokonanym - to Twoje życie i masz prawo o nim decydować, a jeśli Twoja mama nie szanuje ani Twoich decyzji ani znajomych no to niestety, ale to już jest jej wybór....
Też tak uważam
#16
Napisano 20 września 2007 - 11:47
#17
Napisano 02 października 2007 - 12:01
#18
Napisano 28 października 2008 - 21:00
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#19
Napisano 15 lutego 2012 - 14:54
No i wzajemne zaufanie.
#20
Napisano 01 maja 2017 - 14:36
Ja mam trochę taki problem, że u mnie w domu wszyscy uważają, że nadal mieszkam z nimi i muszę wracać na weekendy, bo mieszkam w domu rodzinnym, babcia najbardziej jojczy, żebym nie jechała itp. Ciągle słyszę, że co ja będę robić w mieszkaniu, że tutaj na wsi jest mój dom. Codziennie do mnie wydzwaniają, co robię, co gotuję etc. i wiszą na telefonie po godzinie. Mówię, że jestem zajęta i że rutyna, uczelnia i nie mam o czym gadać to się obrażają. Co tydzień słyszę pytanie czy wracam na weekend, bo co ja będę robiła w mieście. Czuję przez to presję.
Tymczasem ja właśnie dlatego się wyprowadziłam, bo wcześniej jak chciałam nawet na spacer wyjść to musiałam mówić gdzie idę i z kim i słyszałam żebym nie szła, bo przecież mogę w domu posiedzieć. Ja wiem, że babcia to starsza osoba, nie chcę jej zasmucać, ale ona nie rozumie, że każdy zdrowy człowiek musi kiedyś wyjść z domu. Jak przyjeżdżam to i tak nie gadam z babcią, bo ona siedzi u siebie w pokoju i nawet na herbatę nie przyjdzie.
U mnie w domu panuje taka mentalność, że wychodzenie z domu musi mieć ważny powód i nie można wyjśc ot tak dla przyjemności na spacer.
Teraz jest długi weekend i albo mam siedzieć cały tydzień na wsi, bo już usłyszałam, że muszę zostać, bo tu jest mój dom, albo mam opcję skłamać, że coś mi wypadło ważnego. Serio, czuję presję...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Skonsultować się z psychologiem albo psychiatrą? |
|
|
|
Zakup drzwi akustycznych do domu |
|
|
|
Gdzie wybieracie się z dziećmi na wakacje |
|
|
|
Jak dbacie o twarz |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















