Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak się bezboleśnie wyprowadzić z domu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#1 kasia1111

kasia1111
  • Użytkownik
  • 43 postów

Napisano 19 września 2007 - 13:45

Od ponad 2 lat mam chłopaka. Jest moją pierwsza miłością. Chcemy razem zamieszkać u niego w domu. Mieszka razem z matką. Niedługo będą misuała zminić prace i tu pojawia się możliwośc przeprowadzki. Ale moja mama nadal mowi o nim kolega i traktuje go z góry. Nie wiem jak mam ja przygotować na to że się wyprowadzę. Wkurza się nawet jak zotaje u niego w wekend. Kiedyś zagrozila mi że jak zajdę w ciąże to się zabije i to będzie moja wina.

#2 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 19 września 2007 - 13:49

Kiedyś zagrozila mi że jak zajdę w ciąże to się zabije i to będzie moja wina.


:shock: :shock: A ile Ty masz lat?
Wydaje mi się, że powinnaś szczerze porozmawiać z mamą, wytłumaczyć jej, że on jest dla Ciebie ważny i, że najwyższy czas, żeby przeciąć pępowinę i rozpocząć własne życie. Powiedz jej, że jesteś już dorosła i masz prawo (a nawet obowiązek!) sama o sobie decydować. Zrób to dyplomatycznie, a na pewno wszystko będzie ok.

#3 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 19 września 2007 - 14:19

Przede wszystkim porozmawiaj z mamą na spokojnie, dyplomatycznie, tak żeby nic nie było na siłę czy na złość... no i własnie, ile masz teraz lat? Dla mamy to na pewno ma duże znaczenie ;>

#4 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 19 września 2007 - 15:16

Powiedz jej, że jesteś już dorosła

o ile koleżanka jest :D bo nie wiadomo ile ma lat a to odgrywa tu duże znaczenie.
Poza tym pojawia się pytanie: czy jesteś już finansowo samodzielna czy uzależniona jeszcze od mamy?

Moim zdaniem to Twoim pierwszym zadaniem nie jest informowanie mamy o tym, że się wyprowadzasz... Najpierw powinnaś zadbać o to, aby mama zaakceptowała Twojego chłopaka oraz to, że nie jest on dla Ciebie tylko kolegą. Czy ona go zna? Przyprowadzasz go czasami do domu, tak żeby mama miała okazję z nim porozmawiać? Czy ich stosunki są poprawne czy może mama ma do niego jakieś konkretne zarzuty?
Na Twoim miejscu zadbałabym najpierw o to - wtedy o wiele łatwiej pójdzie Ci przekonanie mamy, że zamieszkanie z nim nie jest niczym złym :)

Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt... Jak daleko on mieszka od Twojego domu rodzinnego. Bo jeśli jest to spora odległość, to mama na pewno będzie się bała, że Cię w jakiś sposób utraci, tym bardziej, że mieszkacie tylko we dwójkę. Ale tak jak mówię.... Wyprowadzka jest tutaj sprawą drugorzędną, bo jeśli mama zaakceptuje że ten mężczyzna jest Twoim facetem, kimś z kim chcesz planować swoje życie, to powinno pójść łatwiej ;)

#5 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 19 września 2007 - 15:39

Powiedz jej, że jesteś już dorosła

o ile koleżanka jest :D


Napisała, że pracuje, więc wnioskuję, że jest. Zresztą, dla pewności spytałam o wiek :-P

#6 kasia1111

kasia1111
  • Użytkownik
  • 43 postów

Napisano 19 września 2007 - 17:13

dziękuję za zainteresowanie. mam 23 lata i prawdopodobnie w styczniu zostanę bez pracy i w tym własnie widze możliwość aby stanąc na prawie wlasnych nogach (prawie bo zamieszkalabym z moim chłopakiem w Poznaniu). Prawie 30 km od domu. Jestem z moim chłopakiem od prawie dwóch lat. Widzimy się tak często jak to możliwe. On przyjeżdża do mnie raz w tygodniu a ja do niego na wekend. Moja mama powiedziła że nigdy nie zgodzi się na to aby on spał w naszym domu. Jego rodzice nie mieli żadnych oporów abym u nich spala po roku znajomośći. Problem polega na tym że ona nie słucha. Rozmawiałam z babcią i ona nie protestowała kiedy jej powiedziałam że się wyprowadzę. Mama unosi się powtarzając że mój chłopak to prosty nieudacznik. Chociaż ma dobrą pracę, nie ma nałogów i jest spokojnym kochanym facetem ( l.24).
Ją zostawił ojciec prawie 10 lat temu i mówi że mnie też to spotka.

#7 Anija

Anija
  • Użytkownik
  • 2 822 postów

Napisano 19 września 2007 - 17:16

Kiedyś zagrozila mi że jak zajdę w ciąże to się zabije i to będzie moja wina.

:shock: :shock:


Kasia moim zdaniem powinnaś porozmawiać z mamą (tak jak to pisały dziewczyny)
to ciężka sytuacja w której się znalazłaś :roll:
w końcu 2 lata związku to nie jest mało i Twoja mama w końcu powinna zrozumieć, że się kochacie
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..

#8 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 19 września 2007 - 17:33

Ją zostawił ojciec prawie 10 lat temu i mówi że mnie też to spotka.


To wiele wyjaśnia, niesety :-( Twoja mama po prostu została zraniona i boi się, że tobie przytrafi sie to samo. Nie wiem czy jesteś jedynaczka czy masz rodzeństwo. Bo jeśli dodatkowo mieszkałaś z mamą sama to jest to dla niej podwójnie trudna sytuacja ( syndrom pustego gniazda :-( ) Może się bać, że zostanie sama :-( Musisz to zrozumieć i próbować jej wyjaśnić, że zależy ci na tym związku, two chlopak tym bardziej powinien próbować pokazać się jej z jak najlepszej strony, może to jakoś pomoże :-/

#9 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 19 września 2007 - 20:20

spokojna długa, poważna rozmowa z mamą, wyjaśniająca że ON jest dla Ciebie TYM właściwym, przedstawiająca mamie Wasz pomysł na wspólne życie, gospodarowanie pieniędzmi, no i uśiwadamiająca jej, że Twoje życie nie musi potoczyć się tak samo jak potoczyło się jej :!:

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#10 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 19 września 2007 - 22:05

Mama unosi się powtarzając że mój chłopak to prosty nieudacznik.

poproś ją by przytoczyła jakieś konkretne argumenty.... ale to wszystko przy okazji SPOKOJNEJ rozmowy...pewnie będzie ciężka, ale musisz dać radę. Wytłumacz mamie, tak jak mówią dziewczyny, że jesteś z nim szczęśliwa i że uważasz że on da Ci szczęście. Powiedz, że nie chcesz do końca życia być sama tylko dlatego, że ją spotkało w życiu nieszczęście. Rozumiem, że od początku Waszego związku mama ma taki stosunek do Twojego faceta? Ważne, żeby przyjeżdżał do Ciebie tak często jak tylko może...
Pewnie będzie trudno, tym bardziej, że jak pisze Viagra, pewnie wystąpi u niej ten syndrom pustego gniazda, boi się zostać sama.... Ale na pewno warto walczyć i starać się, aby ułożyło Ci się tak, jak Ty chcesz, ale jednocześnie nie kłócić się z mamą.

W ostateczności, gdy spokojna rozmowa nie pomoże, uświadom mamę, że Ty nie masz zamiaru z tego faceta rezygnować i że musi go zaakceptować, jeśli chce by między Wami się układało dobrze ( ale to tak jak mówię, w ostateczności, gdy żadne inne argumenty, sposoby nie dadzą żadnego rezultatu).
Trzymam kciuki <przytul></span>

#11 kasia1111

kasia1111
  • Użytkownik
  • 43 postów

Napisano 20 września 2007 - 08:44

Już przećwiczyłam spokojną rozmowę - nie dało rady. Kiedy powiedziałam że moje koleżanki twierdzą że pasujemy do siebie stwierdziała że są głupie. Kiedy mówię że go kocham i on mnie to też jestem głupia, nieznam życia itd. Myślałam o syndromie pustego gniazda zle ostatnio kiedy zapytała starszego brata "dlaczego nie szuka pracy za granicą ?" to zabrzmiało to tak jaby chciała się go pozbyć czyli raczej nie boi się samotnośći. Próba spokojnej rozmowy kończy się albo jest obrażona prze kilka dni, każe mi się wynosić do mojego pokoju albo krzyczy że nie potrafię już z nią normalnie rozmawiać i chętni bym ją zabiła.

#12 Anija

Anija
  • Użytkownik
  • 2 822 postów

Napisano 20 września 2007 - 09:31

Próba spokojnej rozmowy kończy się albo jest obrażona prze kilka dni, każe mi się wynosić do mojego pokoju albo krzyczy że nie potrafię już z nią normalnie rozmawiać i chętni bym ją zabiła.

nawet nie myśl o zabijaniu :roll:
a co na ten temat mysli twoj chlopak? wie jaki stosunek ma do niego twoja mama?
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..

#13 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 20 września 2007 - 09:36

kasia1111, przykro mi to mówić, ale Twoja mama w ogóle nie szanuje Twojego życia... facet to nieudacznik, koleżanki głupie, Ty sama też jesteś głupia :roll: Co to za słowa do swojego dziecka :?:

Próba spokojnej rozmowy kończy się albo jest obrażona prze kilka dni, każe mi się wynosić do mojego pokoju albo krzyczy że nie potrafię już z nią normalnie rozmawiać i chętni bym ją zabiła.

to faktycznie sytuacja jest kiepska i szczerze.....to myślę, że jak Twoja mama nie potrafi z Tobą rozmawiać i nawet nie stara się Ciebie zrozumieć, to skończy się na tym, że bezbolesna wyprowadzka nie wchodzi w grę. Na Twoim miejscu w takim wypadku to nawet nie rozmawiałabym z mamą o tej wyprowadzce tylko postawiła ją przed faktem dokonanym - to Twoje życie i masz prawo o nim decydować, a jeśli Twoja mama nie szanuje ani Twoich decyzji ani znajomych no to niestety, ale to już jest jej wybór....

Anija, wydaje mi się, że to mama Kasi mówi do niej, że niby Kasia " chętnie by ją zabiła" a nie że sama Kasia tak myśli ;)

#14 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 20 września 2007 - 09:41

Na Twoim miejscu w takim wypadku to nawet nie rozmawiałabym z mamą o tej wyprowadzce tylko postawiła ją przed faktem dokonanym

No pewnie :!:

I nie daj sie ponizac i odbierac szansy na nowe zycie. w koncu to z facetem bedziesz reszte zycia a nie z matka, ktora nie wie jaka ci krzywde wyrzadza :roll: Jesli masz sie sparzyc to sie sparzysz.
Nie wiem jakie sa stosunki miedzy wami ale teraz juz nie powinna cie trzymac na sile w domu <bezradny></span> a zazwyczaj takie nakazy, zakazy i tak obracaja sie przeciwko ;-) wiec uswiadom ja.

Kurde...dla mnie to w ogole jakies dziwne :oops:

#15 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 20 września 2007 - 11:00

uuu a więc nie jesteś jedynaczką, więc samotności sie nie boi, kurde nie chcę sie bawić w psychologa, ale serio wydaje mi się, że twoja mama jest uprzedzona do mężczyzn :/ ( to jak traktuje twojego chłopaka i samo to jaki ma stosunek do syna ;/) i chyba nic juz jej nie pomogą takie rozmowy i tłumaczenia z twojej strony, tu potrzeba specjalistycznej pomocy :/

Na Twoim miejscu w takim wypadku to nawet nie rozmawiałabym z mamą o tej wyprowadzce tylko postawiła ją przed faktem dokonanym - to Twoje życie i masz prawo o nim decydować, a jeśli Twoja mama nie szanuje ani Twoich decyzji ani znajomych no to niestety, ale to już jest jej wybór....


Też tak uważam :roll:

#16 Kasiula

Kasiula
  • Użytkownik
  • 538 postów

Napisano 20 września 2007 - 11:47

Kociak i Viagra mają rację. Powinnaś postawić mamę przed faktem. Ale powiedz jej to odpowiednio wcześniej, żeby miała czas na oswojenie się z tym. Nie wiem, np. 2 tygodnie wcześniej. Po prostu powiedz: mamo, za 2 tygodnie się wyprowadzam. Wyjaśnij jej dlaczego, ze chcesz mieszkać ze swoim chłopakiem, że chcesz szukać pracy i rozpocząć samodzielne życie. Na pewno będzie Ci robiła wyrzuty, ale jeśli po jakimś czasie po Twojej wyprowadzce zauważy, że wszystko jest ok i Twoja decyzja była dobra, że dajesz sobie radę, to myślę, że się z tym pogodzi.

#17 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 02 października 2007 - 12:01

to prawda masz trudną sytuacje.. ale jesteś juz dorosła więc masz prawo ułóżyć sobie życie z kim chcesz i jak chcesz. Jednak myśle że twoja mama martwi sie o ciebie i boi że przydarzy się jej to samo co Tobie, najlepsza bedzie w takiej sytuacji rozmowa... powiedz jej że kochasz tego chłopaka... i spytaj jakie ma powody żeby mu nie ufać, nie może przez całe życie przecież patrzeć na swój przypadek. Jeśli jesteś z tym człowiekiem szczęśliwa to twoja mama z czasem będzie musiała to zrozumieć i się z tym pogodzić...
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#18 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 28 października 2008 - 21:00

Trudny temat i pewnie wiele osób ma z tym problem :-/

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#19 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 15 lutego 2012 - 14:54

Jeśli chodzi o tytuł tematu.Przede wszystkim szczera rozmowa z rodziną.Przedstawienie swojego punktu widzenia,dlaczego chce się to zrobić.
No i wzajemne zaufanie. ;-)

#20 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 01 maja 2017 - 14:36

Ja mam trochę taki problem, że u mnie w domu wszyscy uważają, że nadal mieszkam z nimi i muszę wracać na weekendy, bo mieszkam w domu rodzinnym, babcia najbardziej jojczy, żebym nie jechała itp. Ciągle słyszę, że co ja będę robić w mieszkaniu, że tutaj na wsi jest mój dom. Codziennie do mnie wydzwaniają, co robię, co gotuję etc. i wiszą na telefonie po godzinie. Mówię, że jestem zajęta i że rutyna, uczelnia i nie mam o czym gadać to się obrażają. Co tydzień słyszę pytanie czy wracam na weekend, bo co ja będę robiła w mieście. Czuję przez to presję.

 

Tymczasem ja właśnie dlatego się wyprowadziłam, bo wcześniej jak chciałam nawet na spacer wyjść to musiałam mówić gdzie idę i z kim i słyszałam żebym nie szła, bo przecież mogę w domu posiedzieć. Ja wiem, że babcia to starsza osoba, nie chcę jej zasmucać, ale ona nie rozumie, że każdy zdrowy człowiek musi kiedyś wyjść z domu. Jak przyjeżdżam to i tak nie gadam z babcią, bo ona siedzi u siebie w pokoju i nawet na herbatę nie przyjdzie. 

 

U mnie w domu panuje taka mentalność, że wychodzenie z domu musi mieć ważny powód i nie można wyjśc ot tak dla przyjemności na spacer. 

 

Teraz jest długi weekend i albo mam siedzieć cały tydzień na wsi, bo już usłyszałam, że muszę zostać, bo tu jest mój dom, albo mam opcję skłamać, że coś mi wypadło ważnego. Serio, czuję presję...







Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych