o to mi chodzi , nawet jak po 40 latach pracy dostane 300 zł emerytury to je dostane
I Ciebie to satysfakcjonuje? A co zrobisz jeśli jej nie dostaniesz? 40 lat psu w ... ? Machniesz ręką i powiesz 'aa no trudno'?
Bo ja wolę się sama na tę emeryturę przygotować, niż później rzucać

-mi widząc co miesiąc kwotą jaką łaskawie ZUS mi prześle lub nie prześle.
ile z nas jest w stanie odłożyć cokolwiek?
I jeśli ktoś dałby mi te dwie stówy do ręki, to nie ma opcji, żebym je odłożyła.
Skoro do tej pory dajecie radę żyć bez tych stówek, które ZUS zabiera to chyba dałybyście radę dalej bez nich żyć odkładając je choćby na konto.
Może ja jestem jakimś dziwnym człowiekiem ale nie wyobrażam sobie żyć nie mając 'zaskórniaków' odłożonych na koncie. Staram się co miesiąc tak gospodarować finansami, by coś było na 'czarną godzinę'. A wolałabym mieć możliwość samodzielnej decyzji ile miesięcznie mam odłożyć na moją przyszłość niż z góry narzucone składki. 
z tym, że tych drugich jest zdecydowanie mniej
To trzeba ludzi uświadamiać, by było ich więcej. Owszem marudzę, narzekam na system, na ZUS, na skarbówkę itd. ale w związku z tym staram się robić ile się da by wyeliminować powody do jojczenia

jeśli zarabia się średnią krajową,
a wiesz jak zabawnie jest naprawdę wyliczana średnia krajowa? Ja kiedy się dowiedziałam upadłam ze śmiechu na podłogę
osoby, które zarabiają po 2 000 netto nie mają z czego odkładać
Uważam,że cała masa ludzi nawet takich pieniędzy nie widzi w miesięcznej pensji

Najniższa krajowa i masz człowieku się wypchaj.

Zgadzam się z Tobą, że zarabiając tyle ciężko odłożyć ale wiesz o co mi chodzi z tym odkładaniem dokładnie tych pieniędzy, które nam ZUS zabiera?

Gdyby nam to oddali można by właśnie tę kwotę odłożyć i mieć PEWNOŚĆ - bo to o nią się najbardziej rozchodzi. Co mi po składkach zabieranych mi niby na moją emeryturę, których nigdy na oczy nie zobaczę? Nie mam zamiaru sponsorować kogoś innego, skoro sama nie jestem pewna swojej starości
Co innego prowadzenie za rączkę, co innego realne możliwości finansowe.
Moim zdaniem najniższa krajowa powinna zostać zwolniona z podatków, tak jak ma to miejsce w cywilizowanych krajach. Przecież sama jej nazwa na coś wskazuje - to jest minimum za jakie człowiek może przeżyć. A tu jeszcze jep podatki

Biednemu wiatr w oczy, taki mamy klimat.
w ZUSie też jest masa nieprawidłowości chociażby w zakresie rent. Masa pieniędzy wychodzi do ludzi załatwiających renty na lewo
DOKŁADNIE! Ludzie ostatnio notorycznie załatwiają sobie takie zaświadczenia. Ale to już jak mówisz inny temat - nadrzeczny
zus jest taki straszny , ale fajnie jest posiedziec np 6 miesiecy na l4 bedac w ciazy , nikt nie powie ze to taki straszny zus
Szczerze? Wolałabym mieć możliwość odłożenia przed tą ciążą pieniędzy - własnie tych, które nie ukradłoby mi państwo - by w trakcie ciąży nie martwić się o to. Druga sprawą jest to, że wiele kobiet wymusza na ginekologach L4, by właśnie siedzieć na tyłku i ciągnąć kasę, gdy tak naprawdę ciąży nic nie zagraża i mogłoby co najmniej te 6 miesięcy pracować. Nie mówię oczywiście o pracach ciężkich, wyczerpujących fizycznie.