Zasadnicze pytanko: ile i gdzie macie kolczyków? Gdzie chciałybyście zrobić? A gdzie nigdy byście się nie odważyły?
Ja mam 5 kolczyków w uszach, tzn 2 w lewym i 3 w prawym. Po jednej dziurce robiła mi mama po komunii jakoś

A 3 kolejne to w pewnych odstępach czasu u fryzjerki robiłam sobie pistolecikiem, ale to też jeszcze w podstawówce.
No i jeden mój ukochany kolczyczek w pępku - uwielbiam go

Zrobiłam sobie na 18-tkę

Tzn robiłam dwa razy bo miałam pewne komplikacje - za pierwszym razem nie obeznana w temacie poszłam do dobrego salonu i tam genialna pani zrobiła mi dziurkę też PISTOLETEM!! Idiotka

ale ja ufałam, że skoro salon dobry to wiedzą co robią... Okazało się oczywiście po pewnym czasie, że po powiększeniu się dziurki, skóra mi pękła... Nie bolało, ale po dziurce nic nie zostało. Poczekałam aż wszystko się zrosło i poszłam do innego salonu, gdzie pani mi normalnie igłą przebiła tak jak powinna

Chciałabym jeszcze zrobić sobie kolczyk w nosie, ale tak, żeby włożyć taka malutką kropeczkę - bardzo mi się takie podobają, ale niestety z moja alergią to jakoś tak niehigieniczne mi sie wydaje, jak ja ciągle mam katar - musiałabym co chwilę kolczyk wyjmować i myć, więc chyba go nie zrobię
A jak jest u Was?